Facebook Google+ Twitter

Trzy punkty zostają w Grudziądzu. GTŻ Grudziądz - RKM ROW Rybnik

W rozegranym wczoraj meczu XI kolejki pierwszej ligi GTŻ Grudziądz pokonał wysoko RKM ROW Rybnik. Gospodarzy do wygranej poprowadzili Krzysztof Buczkowski i Artur Mroczka. W drużynie rybnickiej najlepiej zaprezentował się Joonas Kylmaekorpi.

 / Fot. Szymon SzarRozegranie niedzielnego meczu uzależnione było od rozegrania w sobotę rundy półfinałowej IMŚJ w Landshut. Zawody w Niemczech odbyły się w terminie i można było planowo rozegrać mecz.

Piękna pogoda jaka mieliśmy wczoraj w Grudziądzu nie przyciągnęła na trybuny stadionu w Parku Miejskim kompletu publiczności. Jednym z głównych powodów słabego zainteresowania spotkaniem był fakt, że zdecydowanym faworytem meczu byli gospodarze.

Drużyna Gtż-u miała w niedzielę jeden cel. Wygrać spotkanie w takim stosunku punktowym, który pozwoli również zdobyć punkt bonusowy. Zadanie to bardzo ułatwiła sama drużyna RKM-u, która awizowała skład z aż trzema juniorami, co już przed rozpoczęciem zawodów skazywało zespół z Górnego Śląska na porażkę.

Już pierwsze dwa biegi niedzielnego meczu, w których podwójnie wygrywali zawodnicy Gtż-u pokazały, ze gospodarzom zwycięstwo przyjdzie niezwykle łatwo. Niewiadomą pozostawała tylko wysokość wygranej.

 / Fot. Szymon SzarW pierwszym wyścigu od początku na prowadzenie wysforował się Olli Allen i szybko mknął do mety. Początkowo za Brytyjczykiem znajdował się Ronnie Jamroży. Jednak wyśmienity atak Australijczyka Davey Watta na ostatnim łuku czwartego okrążenia przyniósł skutek i gospodarze wygrali bieg podwójnie, znakomicie otwierając wynik spotkania.

Kolejne trzy wyścigi meczu zakończyły się również podwójnymi zwycięstwami gospodarzy. Kluczem do tego były starty, które zawodnicy RKM-u przegrywali wszystkie, a znacznie wolniejsze motocykle nie pozwalały im na podjęcie walki na dystansie.

Goście pierwsze zwycięstwo biegowe odnieśli w wyścigu piątym, który wygrał Duńczyk Nicolai Klindt. Kolejne miejsca zajęli zawodnicy Gtż-u Tomasz Chrzanowski i Kamil Brzozowski. Po tym wyścigu gospodarze prowadzili już 23:7, mieli przytłaczającą przewagę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Szkoda, że mecze żużlowe powoli stają się mało interesujące dla kibiców. Coraz mniej widzów przychodzi na stadiony w całej Polsce. Wynik kolejnych meczów jest oczywisty już przed spotkaniem, mało imprez towarzyszących, bilety drogie. Przyszła pora, aby marketingowcy się wykazali. Fajna relacja, jak zwykle 5*.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, niestety cienko przędą w tym sezonie "Rekiny". Konkretna, solidna relacja Szymonie. Gwiazdki i pozdrowienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.