Pozycja materiału w rankingach:
Planowane zwycięstwo reprezentacji nad Azerbejdżanem i niespodziewana porażka naszych rywali, Serbów w Kazachstanie, pozwala – po stracie pięciu punktów w dwóch pierwszych meczach – realnie myśleć o pierwszym w historii awansie do finałowych rozgrywek o mistrzostwo starego kontynentu.
Zobacz także:
Artykuły
(42)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.06)
Wiek: 62 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Słynny bramkarz reprezentacji Polski w latach 70. i 80. Niestrudzony bojownik o czyste reguły gry w polskim futbolu, były szef Komisji Etyki PZPN. Zagorzały krytyk obecnych władz Polskiego Związku Piłki Nożnej, a zwłaszcza prezesa Michała... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Iwaniszyn 27.03.2007 08:31
No, a GW donosi, że w tym tygodniu i team z Łęcznej zawieszą. No naprawdę nie można było tego zrobić trzy tygodnie temu??!!??
A jeśli chodzi o Azebejdżan to rzekłbym stare i wyświechtane - zwycięzców się nie sądzi;]
Autor usunął profil 27.03.2007 01:42
Dziwie się tym zachwytom po meczu z Azerbejdżanem. Graliśmy bardzo przeciętnie, piłkarze bardzo źle poruszali się po boisku, nie potrafili płynnie przedostać się pod bramkę przeciwnika, a ataku pozycyjnego nie było w ogóle, Jedynym usprawiedliwieniem może być fatalna murawa, ale myślę, że jednak wciąż odzywają się "duchy przeszłości" czyli wieloletnie zaniedbania w szkoleniu taktycznym. Najważniejsze, że po zatrudnieniu Beenhakkera reprezentacja zaczęła się rozwijać, bo jak dotąd tylko się zwijała. W piłce cudów nie ma, trener nie nauczy drużyny nowoczesnej taktyki podczas kilku treningów, dlatego trzeba się uzbroić w cierpliwość i wybaczać ewentualne wpadki. Co do piłkarzy, to gra kilku z nich jest irytująca, mam tu na myśli Bąka i Dudke (nie potrafią wejść z piłką do drugiej linii i stworzyć przewagi, uwielbiają kopać daleko i do nikogo), ciekawe czemu nie ma Jopa. Następny jest Wasilewski (podaje tylko w jednym kierunku, prostopadle do bocznego pomocnika), na koniec mój ulubieniec Lewandowski (człowiek, który boi się piłki, unika jej jak tylko może, jest słaby technicznie, i chyba obawia się straty). Mam nadzieje, że w środę zagra Kaźmierczak. za Żurawskiego i wzmocni środek pomocy.
Zgadzam się z przedmówcą, nie rozumiem decyzji o zawieszeniu Arki, to jakaś kpina. A co jeśli się okaże, że Arka jednak nie będzie zdegradowana?
Marek Iwaniszyn 26.03.2007 10:37
Nie da się ukryć, że to co PZPN wymyślił z Arką jest kompletną głupotą. Skoro są dowody to czemu tylko zawieszenie? No, a już propozycja przyznania się za anulowanie kary jest po prostu bezczelna! Sam bym się przyznał. A skoro są dowody to wogóle po co się mają przyznawać? No i podstawowa dla mnie sprawa? Czemu nie zrobiono tego kilka tygodni wcześniej, gdy liga starotwała? Czemu dopiero dwie kolejki po rozpoczęciu sezonu? Bez sensu. I nie uwierzę że nowych faktów przybyło - choć to by była dość wygodna wymówka. Tak tylko przypominam, że prezesa Jaciusia już jesienią zwinęli....
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)