Facebook Google+ Twitter

Trzymetrowa psia kupa będzie wyrzutem sumienia dla niefrasobliwych mieszkańców? (wideo)

Nie tylko w naszym kraju włodarze miast borykają się z problemem psich odchodów. W jednym z miast w Hiszpanii przygotowano kampanię społeczną, której najbardziej spektakularnym elementem jest dmuchana psia kupa mierząca trzy metry.

 / Fot. X-newsTrzymetrowa pompowana psia kupa sposobem na niefrasobliwość właścicieli psów? Władze hiszpańskiego miasteczka Torrelodones wierzą, że ich nietypowa kampania społeczna okaże się skuteczna. - Mieszka tu 23 tys. ludzi i większość spośród nich nie chce potykać się o ekskrementy. Przez to, że garstka mieszkańców nie sprząta po psach, problemy ma cała społeczność – ubolewa Hernando Martin z wydziału utrzymania infrastruktury i nowych technologii miejscowego ratusza.

Jak podkreśla, w ciągu dwóch miesięcy dmuchana instalacja będzie krążyć po mieście niczym prześladujący wyrzut sumienia. W dni powszednie można ją napotkać przed szkołami, w soboty na miejskim rynku, a w niedziele przed centrum handlowym.

RUPTLY/x-news

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Według mnie to klasyczny problem "własności".
Spróbuj taką kupę zainstalować komuś "materialnie" w jego domu na środku pokoju ;)
Oooo. Energia się wyzwoli ! ;)

Problem może być też "ideologiczny".
Pamietasz film Bajona "Sauna" ?
Linda opowiada tam historyjkę o zebraniu partyjnym, na którym towarzysze zastali "piękne psie g." na podłodze.
I co zrobili ? Nic! Dlaczego? No bo to się nie "dodaje" : "zwycięska fizjologia" i "piękne ideały". Cos musiało zostać zanegowane! ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro tak filozoficznie ględzimy pod artykułem o "kupie", to tak sobie pomyślałem, że ci przemieniacze materii w energię g... pomylili z energią?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale poczucie własnej wartości - 100%. Ani jeden nie odpowiedział: "nie wiem" ;)

Natomiast kilku dietetyków i trenerów jednak bezradnie rozłożyło ręce ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie, skoro doktory myślą, że materię przemieniają w energię... To gdzie my jesteśmy? Kto tutaj jest sapiens?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tutaj problem "załatwia się" odrębnymi stanowiskami wobec tego, czy złamano prawo.
Jeżeli każda strona zostaje przy swoim, to albo jest pat, albo "kompromis" ;)
===============


Inny temat, ale "chodzi za mną" od kilku dni, bo jest dla mnie wprost "niewyobrażalny".

Otóż szacowne czasopismo medyczne " British Medical journal" zrobiło mini badanie na "próbce" 50 lekarzy "rodzinnych", 50 dietetykach i 50 "trenerach osobistych" ( cokolwiek to znaczy ;) )

Pytanie brzmiało: jeżeli człowiek traci na wadze, to "dokąd ta waga idzie" ? ( w tytule jest uzyte słowo "tłuszcz", a w pytaniu "waga", nie ma to jednak znaczenia dla odpowiedzi)

Dasz wiarę w to, że prawidłowo nie odpowiedział ANI JEDEN lekarz, ani jeden "trener osobisty" i ponad 90 procent dietetyków ?

http://www.bmj.com/content/349/bmj.g7257

Ale to nic! Najlepsze są odpowiedzi, z których wynika, że ponad 60% lekarzy, dietetyków i trenerów osobistych jest święcie przekonanych, że organizm ludzki przekształca materię w energię :D

To sie nazywa WIARA! ;)

Czy może byc lepszy przykład na nierozumienie otaczającego świata? ( we "własnej dziedzinie" ? )

No ale po co rozumieć? Są instrukcje i się je wykonuje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli zostało złamane prawo w aspekcie wojny o TK ("a"), to problem może być rozwiązany poprawnie tylko wtedy, gdy "prawołamacz" się z tego wycofa ("b"). Każde inne rozwiązanie w zakresie "b" (np. słyszę o jakimś zastosowaniu kompromisu...?), musi oznaczać falandyzację (zapomniane słowo!) prawa. Tak podpowiada normalne zdrowe myślenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I cały ambaras jest w słowie "jeżeli".
Dla uproszczenia sobie życia ( po co komplikować sprawy? ;) ) - po prostu się je pomija.
Pozostaje: a wynika z b.
I pozamiatane ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A oto definicja "zdrowego myślenia", w dodatku "normalnego" - specjalnie dla ciebie Arturze :))


Jeżeli "a" wynika z "b", to jakakolwiek zmiana w "b" spowoduje zmianę "a"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdrowe! :)

Tak samo jak ten rodzaj myślenia: każdy urząd powołany do "czegoś tam" nie jest zainteresowany ukończeniem zadanej pracy, bo to jest równoznaczne z jego samounicestwieniem, np. urząd do walki z korupcją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Zastanawiam się, czy ludzie projektujący takie happeningi mają normalne zdrowe myślenie...?/

To zależy jak zdefiniujemy "zdrowe myślenie".

Ratusz ma budżet na g... , urzędnik ma "wspólnika", który wyprodukował g...
Zdrowe myślenie ? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.