Facebook Google+ Twitter

Tu, gdzie zatrzymał się Profesor

Minął już miesiąc, od dnia, kiedy odszedł prof. Bronisław Geremek. Odwiedziłem miejsce, gdzie zatrzymał się ostatni raz, podczas swojej podróży przez życie.

W tym miejscu taki ruch to normalność. / Fot. Stefan GórawskiMiedzichowo jest biedną gminą, zatopioną w lasach, a w większości wyludnione już wioski zamieszkują ludzie w podeszłym już wieku albo tzw. "letnicy", którzy przyjeżdżają tutaj z miast, najczęściej Poznania, spędzać swój wolny czas w wyremontowanych zagrodach.

Właśnie tutaj, około kilometra od stolicy gminy, na drodze krajowej nr 2, w miejscowości Lubień (często mylono tę nazwę) zdarzył się ten tragiczny wypadek. „Dwójka” jest jedną z najruchliwszych (a może najruchliwszą) z polskich dróg. Kilkanaście kilometrów stąd jest wjazd na autostradę A2 Nowy Tomyśl - Poznań, a kilka kilometrów do „krajówki” równolegle biegnie budowa kolejnego odcinka autostrady, z Nowego Tomyśla do Świecka. Drogą jeździ się bardzo trudno, włączanie się do ruchu przypomina ruchliwe skrzyżowanie miejskie: z jednej i drugiej strony zazwyczaj ciągną sznury samochodów, z tego bardzo dużo tirów. Po poboczach kwitnie przydrożny handel (krasnale, grzyby, jagody) i często znaczą je także krzyże upamiętniające wypadki, które są tutaj codziennością. Pobocze drogi w miejscu wypadku upamiętnia skromny krzyż. / Fot. Stefan GórawskiI, niestety, od niedawna jest kolejny.

To było tutaj, gdzie dzisiaj na poboczu stoi skromny brzozowy krzyż przepasany biało-czerwoną szarfą i kilka wypalonych zniczy.

Około 3. kilometrów stąd przebiegać będzie budowana od kilkudziesięciu lat autostrada A2. Tak wygląda dziś, choć dawno już miały tedy mknąć samochody / Fot. Stefan GórawskiO śmierci profesora Geremka napisano już bardzo dużo. Nie wiem jednak, czy zwrócono uwagę na fakt, że i miejsce Jego śmierci ma także symboliczny wymiar. Stało się to niedaleko zachodniej granicy naszego kraju, w podróży do Brukseli i stało się to na drodze, którą już dawno miała zastąpić budowana od czasów II wojny światowej autostrada. To wszystko wyraża nasz sukces i naszą rozwagę, ale i naszą częstą nieporadność. I ile jeszcze przybędzie nowych krzyży, zanim ruch z drogi krajowej nr 2 skierowany zostanie na nową autostradę A2?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 20.08.2008 21:12

O! Pielgrzymka...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kompletnie się nie rozumiemy.

A ile krzyży przybędzie po wybudowaniu autostrady?
I co wyznacza różnicę? A będzie w ogóle jakaś różnica? Za każdym przecież stoi jednostkowa, ludzka tragedia..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż,. każdy ma prawo do subiektywnej oceny co jest, a co nie jest symbolem. Dla mnie miejsce wypadku prof. Geremka ma także (choć nie jedynie oczywiście) wymiar symboliczny właśnie. Może dlatego, że stąd pochodzę, może dlatego taki jestem... I może nie tylko dla mnie?
Tak zostanie, mimo że dla kogoś to tylko statystyka, dla kogoś bla, bla, bla...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem, symbol dla każdego może być inny i pozostać tym symbolem - niemniej to tak jak z pięknymi drzewami na mazurskich i warmińskich drogach, są i przecież jadąc widzimy je i po prostu trzeba jechać wolniej, a nie winić drzewa, że są.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bla, bla, bla. I jeszcze do tego ta wyimaginowana, upchnięta na siłę "symbolika".
Stefan, stać Cię na coś dużo lepszego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chodziło mi o to, żeby nie doszukiwać się symboli tam gdzie ich nie ma lub, co gorsza, mają niejednoznaczny wydźwięk.
Autostrady nie pomogą na brak wyobraźni.
Poprawią statystykę i statystyki się trzymajmy, nie symboli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Symboliczny i tragiczny wcale się nie wykluczają. Tak sądzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma wymiaru symbolicznego. Tylko tragiczny. Niestety to Profesor był winny i to On stanowił zagrożenie dla innych. Jeśli już uderzamy w górnolotne tony, to pozwolę sobie zapytać, od kogo, jeśli nie od ludzi pokroju Profesora oczekiwać rozwagi, przewidywania i dostosowania się do warunków na drogach.

To oczywiście nie umniejsza problemu budowy autostrad, ale nazywajmy rzeczy po imieniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.