Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22029 miejsce

Tu, gdzie zatrzymał się Profesor

Minął już miesiąc, od dnia, kiedy odszedł prof. Bronisław Geremek. Odwiedziłem miejsce, gdzie zatrzymał się ostatni raz, podczas swojej podróży przez życie.

W tym miejscu taki ruch to normalność. / Fot. Stefan GórawskiMiedzichowo jest biedną gminą, zatopioną w lasach, a w większości wyludnione już wioski zamieszkują ludzie w podeszłym już wieku albo tzw. "letnicy", którzy przyjeżdżają tutaj z miast, najczęściej Poznania, spędzać swój wolny czas w wyremontowanych zagrodach.

Właśnie tutaj, około kilometra od stolicy gminy, na drodze krajowej nr 2, w miejscowości Lubień (często mylono tę nazwę) zdarzył się ten tragiczny wypadek. „Dwójka” jest jedną z najruchliwszych (a może najruchliwszą) z polskich dróg. Kilkanaście kilometrów stąd jest wjazd na autostradę A2 Nowy Tomyśl - Poznań, a kilka kilometrów do „krajówki” równolegle biegnie budowa kolejnego odcinka autostrady, z Nowego Tomyśla do Świecka. Drogą jeździ się bardzo trudno, włączanie się do ruchu przypomina ruchliwe skrzyżowanie miejskie: z jednej i drugiej strony zazwyczaj ciągną sznury samochodów, z tego bardzo dużo tirów. Po poboczach kwitnie przydrożny handel (krasnale, grzyby, jagody) i często znaczą je także krzyże upamiętniające wypadki, które są tutaj codziennością. Pobocze drogi w miejscu wypadku upamiętnia skromny krzyż. / Fot. Stefan GórawskiI, niestety, od niedawna jest kolejny.

To było tutaj, gdzie dzisiaj na poboczu stoi skromny brzozowy krzyż przepasany biało-czerwoną szarfą i kilka wypalonych zniczy.

Około 3. kilometrów stąd przebiegać będzie budowana od kilkudziesięciu lat autostrada A2. Tak wygląda dziś, choć dawno już miały tedy mknąć samochody / Fot. Stefan GórawskiO śmierci profesora Geremka napisano już bardzo dużo. Nie wiem jednak, czy zwrócono uwagę na fakt, że i miejsce Jego śmierci ma także symboliczny wymiar. Stało się to niedaleko zachodniej granicy naszego kraju, w podróży do Brukseli i stało się to na drodze, którą już dawno miała zastąpić budowana od czasów II wojny światowej autostrada. To wszystko wyraża nasz sukces i naszą rozwagę, ale i naszą częstą nieporadność. I ile jeszcze przybędzie nowych krzyży, zanim ruch z drogi krajowej nr 2 skierowany zostanie na nową autostradę A2?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 20.08.2008 21:12

O! Pielgrzymka...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kompletnie się nie rozumiemy.

A ile krzyży przybędzie po wybudowaniu autostrady?
I co wyznacza różnicę? A będzie w ogóle jakaś różnica? Za każdym przecież stoi jednostkowa, ludzka tragedia..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż,. każdy ma prawo do subiektywnej oceny co jest, a co nie jest symbolem. Dla mnie miejsce wypadku prof. Geremka ma także (choć nie jedynie oczywiście) wymiar symboliczny właśnie. Może dlatego, że stąd pochodzę, może dlatego taki jestem... I może nie tylko dla mnie?
Tak zostanie, mimo że dla kogoś to tylko statystyka, dla kogoś bla, bla, bla...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem, symbol dla każdego może być inny i pozostać tym symbolem - niemniej to tak jak z pięknymi drzewami na mazurskich i warmińskich drogach, są i przecież jadąc widzimy je i po prostu trzeba jechać wolniej, a nie winić drzewa, że są.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bla, bla, bla. I jeszcze do tego ta wyimaginowana, upchnięta na siłę "symbolika".
Stefan, stać Cię na coś dużo lepszego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chodziło mi o to, żeby nie doszukiwać się symboli tam gdzie ich nie ma lub, co gorsza, mają niejednoznaczny wydźwięk.
Autostrady nie pomogą na brak wyobraźni.
Poprawią statystykę i statystyki się trzymajmy, nie symboli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Symboliczny i tragiczny wcale się nie wykluczają. Tak sądzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma wymiaru symbolicznego. Tylko tragiczny. Niestety to Profesor był winny i to On stanowił zagrożenie dla innych. Jeśli już uderzamy w górnolotne tony, to pozwolę sobie zapytać, od kogo, jeśli nie od ludzi pokroju Profesora oczekiwać rozwagi, przewidywania i dostosowania się do warunków na drogach.

To oczywiście nie umniejsza problemu budowy autostrad, ale nazywajmy rzeczy po imieniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.