Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6561 miejsce

Tu kasa PKP, nie informacja

PKP traci klientów, tonie w długach, dzieli się na tysiąc innych przewozów regionalnych i ciągle mamy PRL.

Czwartek, kasa biletowa na dworcu głównym w Gdyni. Kupuję bilety dla synka i jego dziadków do Lubania, z przesiadką w Jeleniej Górze. Dziadkowie, emerytowani kolejarze, mają 99 proc. zniżki na dowolną klasę na wszystkie połączenia kolejowe, dla dziecka do lat 4 - tak jak mój maluch - dopłata do I klasy. Ja informuję panią kasjerkę o godzinie odjazdu pociągu z Jeleniej Góry do Lubania - potrzebne do wydrukowania biletu. Fantastycznie! Udało mi się zdobyć bilety na ponad 15-godzinną wycieczkę z pomorskiego w dolnośląskie.

Piątek, odbieram telefon z przemiłą wiadomością. Otóż pociąg, którym miała się odbyć wycieczka, we Wrocławiu pozbawiany jest wagonu I klasy (II też) i posiada jedynie miejsca sypialne. W ten oto sposób, pani_kasjerka_nie_jest_informacją sprzedała mi bilet na pociąg, którego nie ma. Nie mogę mieć do niej pretensji, ponieważ, jak wyżej napisałam, kasa nie jest informacją.

Chyba tylko w Polsce, poza ładowaniem rtęci w zęby, można w kasie biletowej kupić dowolny bilet na dowolny pociąg, nawet taki, którego nie ma w rozkładzie i sądzę, że jak się mocno ktoś uprze, to również do nieistniejącej miejscowości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Taaaa..... dzięki temu wracamy do czasów "-Londyn. -Nie ma! Jest Lądek Zdrój"

kochane pkp :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale przecież to dział opinii, a opinia to na temat pkp wyjątkowo słuszna ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie rozumiem przesłania. Ten tekst nadaje się bardziej na bloga niż na informację prasową.

Pozdrawiam,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.