Facebook Google+ Twitter

Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco!

Na wrocławskim rynku przed wielkim telebimem zebrało się kilkaset osób. Każdy w głębi serca wierzył, że zorganizujemy Euro 2012 w Polsce, ale wśród nas był też obecny sceptycyzm... Jednak za chwilę na rynku zapanowała ogromna radość!

- Mam 22 lata, a płaczę z radości jak dziecko... - to tylko jeden z wielu komentarzy na portalach internetowych. Każdy z nas gdzieś głęboko pielęgnował nadzieję, że uda nam się zorganizować Mistrzostwa Europy w 2012 roku wspólnie z Ukrainą. Tak cieszyli się kibice we Wrocławiu

To wynik nie tylko ogromnej euforii jaka opanowała dzisiaj Polskę. To efekt długiego oczekiwania na osiągnięcie jakiegoś sukcesu w najpiękniejszej i najbardziej popularnej dyscyplinie sportowej - piłce nożnej. W końcu Polska nigdy nie brała udziału w Mistrzostwach Europy. Nasi piłkarze podczas ostatnich Mistrzostw Świata w Niemczech, niestety, nie dostarczyli nam powodów do radości. Także i nasze kluby piłkarskie nie potrafią sobie poradzić z przeciętnymi drużynami europejskimi. Tymczasem głód sukcesu futbolowego w Polsce jest bardzo odczuwalny. Nadal żyjemy legendą 1974 roku "ku pokrzepieniu serc", kiedy to Polska była trzecią drużyną świata. Następne pokolenia nie miały okazji nigdy oglądać na żywo piłki nożnej na najwyższym poziomie. Uważam, że zasłużyliśmy na taki sukces jak nikt inny spośród innych kandydatów.

Wybranie naszej kandydatury ma także wymiar polityczny. W końcu Euro 2012 zorganizują państwa z byłego bloku wschodniego, co w jakiś sposób symbolicznie ukazuje jedność Europy Wschodniej i Zachodniej. Mistrzostwa Europy to dla nas olbrzymia szansa, by zaprezentować nasz kraj z jak najlepszej strony. Nie zmarnujmy jej. Polska dzięki piłce nożnej może rozwinąć się gospodarczo. To olbrzymia promocja kraju i miast w których będą odbywać się mecze. Nareszcie doczekamy się solidnych ulic i autostrad, sieci kolejowych, wspaniałych lotnisk, wyremontowanych budynków i bardzo długo oczekiwanych w naszym kraju pięknych stadionów piłkarskich.

Na razie wszystko wygląda bardzo niepozornie. Wczoraj, gdy byłem na rowerze na wrocławskich Maślicach, w miejscu gdzie ma być wybudowany nowoczesny stadion ujrzałem tylko, tak jak w znanej piosence braci Golców, "pole, pole łyse pole, ale mam już plan (...) Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco!". Oby ten plan organizacji Euro 2012 powiódł nam się jak najlepiej i cieszmy się z tego sukcesu, bo jest to naprawdę piękna sprawa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Tak...legenda 1974 roku..., pora z tym skończyć i pokazać, że możemy pochwalić sie czymś więcej niż tylko sukcesami, które miały miejsce ponad ćwierć wieku temu. Jako Polacy romanycznych legend mamy mnóstwo, udowodnijmy, że także współcześnie możemy mieć coś do powiedzenia.
I nie tylko... Pora na działanie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.