
Psy trafią do Izraela i będą pełniły służbę w tamtejszych więzieniach. Mają być one wykorzystywane m.in. do pilnowania palestyńskich terrorystów.
Ośrodek w Czarnem to jedyne w Polsce miejsce, gdzie prowadzone są takie szkolenia. Dotychczas przeszkolono tu ponad 2 tysiące psów dla polskich zakładów karnych. Po przeszkoleniu pełnią służbę wartowniczą bądź też są specami do wykrywania narkotyków.
Izraelczycy byli zainteresowani jedynie szkoleniem wartowników. W Czarnem są już ponad miesiąc. Nie ma mowy o żadnych rozmowach czy też fotografowaniu więzienników z Izraela.
– Na ten temat nic kompletnie nie mogę powiedzieć – mówi Antoni Borysewicz, kierownik czarneńskiego ośrodka. – Zabroniono nam jakichkolwiek rozmów aż do przyjazdu przełożonych funkcjonariuszy z Izraela.
Tymczasem na temat szkolenia psów w naszym kraju rozpisuje się w ostatnim czasie prasa izraelska. Według ?Yediot Achronot?, psy z Polski mają pomóc w pilnowaniu palestyńskich terrorystów, a za każdego owczarka hodowcy mają otrzymać 1,5 tys. dolarów.
– To bzdura – mówi Franciszek Tarasewicz, dyrektor Zakładu Karnego w Czarnem. – Psy, które wyjadą do Izraela, były kupowane na identycznych zasadach jak te, które pracują w Polsce. Koszt ich zakupu to 2–3 tysiące złotych, a właściciele nie wiedzieli, że ich pieski wyjadą za granicę.
Franciszek Tarasewicz jest nieco bardziej rozmowny od Antoniego Borysewicza. To od niego dowiadujemy się, że w szkoleniu uczestniczy sześciu funkcjonariuszy i osiem czworonogów.
– Na wywiady, robienie zdjęć nie możemy pozwolić, gdyż nie ma na to zgody strony izraelskiej – dodaje dyrektor Tarasewicz. – Nie chcą, aby spokój funkcjonariuszy szkolących się w Polsce był w jakikolwiek sposób zakłócany.
Sprawa szkolenia psów dla służby więziennej wzbudza w Izraelu ogromne emocje.
W zamian za pomoc w szkoleniach Izraelczycy będą uczyli polskich więzienników technik samoobrony. Ośmiu funkcjonariuszy, w tym jeden z Czarnego, wyjedzie na kurs do Izraela już 15 października.
pif