Facebook Google+ Twitter

Tubylcy Dzieciństwa

Furtka do Dzieciństwa zamknięta jest dla dorosłych, którzy jedynie przez wąskie szpary obserwują tajemnicze rytuały jego mieszkańców.

fot. Jan Kłosowski Na skraju piaskownicy stoją potrawy. Nie można ich zjeść. Składają się z piasku i czarnej ziemi. Lecz wśród członków wspólnoty mają bezcenną wartość. Zdobione niejadalnymi owocami krzewów czekają na nabywców. Porcja kosztuje niewiele. Jeden banknot. Liść.

Cywilizacja ta, a mowa tu o cywilizacji Dzieciństwa, nie jest postmodernistyczna. Umyka nieuchronnie nowoczesności, której dogonić nie zdoła. Gdy tubylcy Dzieciństwa raz wejdą na ścieżkę rozwoju muszą opuścić Eden - powrót nie jest możliwy. Jest więc cywilizacją archaiczną, pradawną. Tajemne obrzędy, mity, tabu i magiczne inicjacje wypełniają jej domenę. A Magii zrozumieć nie sposób. Ją trzeba poczuć. Wibracje słów są subtelniejsze niż treści.

Ene due rike take
Torba borba ósme smake...

Tubylec śpiewa, odprawiając rytuał wyliczanki. Jego wspólnota zna obyczaje. Ustny przekaz z pokolenia na pokolenie zastępuje pismo. Alfabet to wstąpienie na ścieżkę. Ścieżka prowadzi poza Dzieciństwo. Tradycja nigdy go nie wykorzysta – wystarczą słowa. Dziecko nie trwa zbyt długo lecz jego umysł jest chłonny i świeży. Nim na zawsze opuści Eden, pozna Tradycję. Utrwali ją i przekaże następcom. A potem zapomni. Wspomnienia dorosłych są bladym cieniem jej bogactwa. Zaklęcia tracą swą moc. Puste blade dźwięki wzbudzają niepokój i nostalgię. Ale powrót do Edenu nie jest możliwy.

Pałka zapałka dwa kije,
kto się nie schowa ten kryje!

Szukam! ...i odnajduję. Gdy krąg się dopełnia – wraca do początku. Zabawa nie ma przyczyny lub końca. Świat wyraża się w niej na wprost, a ty dołączasz, bo poza kręgiem świat nie istnieje. Wspólnota to życie. Wszystko toczy się rytmem natury, a tu i teraz jedynie pusty żołądek ogłasza koniec zabawy.

Lecz Eden nie jest szczęśliwy. Ukłucie owada, senność, stłuczone kolano, zniszczona piaskowa babka, cukierek co upadł w piach, zgubiona zabawka – ból i cierpienie przychodzi tak często, a łzy spłukują twarz. Tubylcy poznają cień. Poznają strach. I okrucieństwo. Ofiary z małych zwierząt. Owady, ślimaki i żaby. Wystarczająco słabe, by ulec Słabemu Ludowi. Puszki na ogonach kotów. I pogrzeb chomika – prawdziwa inicjacja w kręgu Narodzin i Śmierci. Bo nawet dziecko wie, że zakopany chomik nie należy do tego świata. Trafia gdzie indziej. Ciekawość każe odkopać w końcu jego grób lecz odpowiedź nie przychodzi. O ile lepiej zakopać go na powrót. A z wierzchu ułożyć widoczek przykryty szkiełkiem. Świat jest tajemną grą a ulec może jedynie zaklęciom. Nawet Thanatos. Magia Widoczka jest potężną Magią.

Gdy dorosły przyjrzy się dziecięcym obrzędom jest wiecznie zdziwiony. Jego własne wspomnienia kryją się za kurtyną. Wspomnienia z poprzedniego wcielenia nie chcą wrócić. Kto wie, może hipnoza mogła by pomóc? Lecz teraz są zbyt głęboko. A Tradycji bez klucza nie sposób odczytać do końca.

Gdy dziecko patrzy na świat dorosłych, czuje nieuchronne, to co ma nadejść imitując w zabawach. Zabawa w doktora, który każdemu przypisuje zastrzyk. W sklep, gdzie kolejka nigdy się nie kończy – ten kto kupił, wraca na koniec. W dom. Potrawy z piasku i liści. Naiwne, skupione na pozorach podróbki świata oswajają rzeczywistość. By nigdy się nie bać tego co będzie. Umknąć przed piętnem Piotrusia Pana. Czas płynie szybko. Jak wyliczanka.

Deus deus kosmateus
I morele baks.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

chyba dzis wszystkich oczarowales:)Podwojny plus jesli mozna?:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Az milo sie czyta w takie jesienne popoludnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Furtka do Dzieciństwa zamknięta jest dla dorosłych, którzy jedynie przez wąskie szpary obserwują tajemnicze rytuały jego mieszkańców." --- myślę, że udało się autorowi zajżeć nie tylko przez wąską szparę, ale przez okno... w duszy.
Podziwiam i pozdrawiam.
Dzięki za ten tekst, tak inny i sięgający tam, gdzie nikt w zasadzie chyba nie ma ani czasu ani chęci zajżeć. A może od czasu do czasu warto...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie tekst ten jest esencja moich fascynacji i nostalgicznych powrotow w swiat dzieciecych zabaw.Brawo!Jan jest czarodziejem z krainy ciuciubabki...Pieknie to opisales,zwlaszcza te rytualy no i zabawa w Widoczki...ach ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.