Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13525 miejsce

Tur - polska odpowiedź na Hummera

W Polsce można skonstruować pojazd wojskowy nie ustępujący rozwiązaniom amerykańskim. Mało tego - pojazd, który w wielu aspektach okazuje się lepszy, jest bowiem konstrukcją nowoczesną, dostosowaną do współczesnego pola walki. Jest szansą na lepszą ochronę naszych żołnierzy podczas niebezpiecznych misji.

Tur po przeprawie przez błotniste tereny / Fot. Piotr BiegałaNasze wojsko obecne jest w Iraku, Afganistanie, niedługo pewnie pojawi się w Darfurze. Są to zapalne rejony świata, tam toczą się wojny i giną ludzie. Dlatego też naszą armię wyposażyć trzeba najlepiej jak się da. W ramach umowy offsetowej pozyskaliśmy od naszych amerykańskich sojuszników około 200 sztuk pojazdów HMMWV - zwanych popularnie Hummer. Niestety nie dostaliśmy wersji najnowszej, z wysokim poziomem opancerzenia, co opisałem w tym artykule.

Stara prawda "cudze chwalicie, swego nie znacie" okazuje się ponadczasowa i za nic nie chce stracić aktualności. Jest bowiem w Polsce firma, która ma w swojej ofercie pojazd wręcz wymarzony do takich operacji. Firma z dużym doświadczeniem w produkcji pojazdów specjalnych, w tym opancerzonych. Mało tego - produkuje ona dla polskiej armii pojazd Dzik - używany przez Żandarmerię Wojskową w Iraku i Kenii. Wygrała też przetarg na dostawę sześciuset Dzików dla nowej armii irackiej. I to właśnie w firmie AMZ z Kutna powstał Pojazd Interwencyjno - Patrolowy Tur.

Jak wygląda Tur?

Tur od tyłu. / Fot. Piotr BiegałaTura zobaczyłem po raz pierwszy, kiedy stał sobie na przyfabrycznym parkingu. Czyściutki przycupnął obok innych pojazdów. Wyglądał całkiem niepozornie i niewinnie, aż przyszedł kierowca i zbudził potwora - auto ryknęło silnikiem. Wsiadłem na wygodny fotel, rodem z auta osobowego i rozejrzałem się wewnątrz. Zaskoczyło mnie wykończenie wnętrza - wszystko miękko obite (szybko sprawdziłem czy są wewnętrzne klamki - były - uff;-), łącznie z podsufitką. Na desce rozdzielczej sporo rozmaitych, wojskowych urządzeń - w tym interkom dla całej załogi. Przy każdym fotelu wisi zestaw słuchawek z mikrofonem - nie trzeba się więc przekrzykiwać podczas jazdy. Jak na auto terenowe Tur ma doskonałe wyciszenie - owszem, to nie auto osobowe, ale przy 80 km/h mogliśmy normalnie rozmawiać. W Hummerze, którym jeździłem w Iraku było to niewykonalne przy takiej prędkości.

Kierowca Tura ma nad szybą ekran - może na nim oglądać drogę z tyłu lub przodu pojazdu, na dodatek jeśli ma takie życzenie - w podczerwieni. Bardzo wygodne rozwiązanie - w warunkach bojowych można poruszać się bez włączonych świateł. Dowódca pojazdu ma obok lewej nogi spory ekran z wieloma przyciskami - to system dowodzenia (nieco tajny). Do tego pojazd wyposażony jest w GPS (niestety nie mówi - "za siódmą palmą skręć w lewo") - więc na bieżąco załoga dokładnie wie gdzie się znajduje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety nie mam pojęcia do czego służą. Wyciągarka by pasowała, ale do czego pozostałe? ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No strasznie mi się podoba ten pojazd! Tak sobie na niego patrzę i patrzę i bierze mnie coraz bardziej. Teraz drogie pickupy cieszą się wzięciem (nie wiedzieć dlaczego największym w miastach powyżej 200 tys :) ) to może im się uda wejść z tym na rynek cywilny. Sam bym kupił, bo normalny pojazd już mamy. Wymogi bezpieczeństwa to chyba powinny być ciut niższe, bo to w końcu ciężarówka.

A tak przy okazji, Heavenly, jak sobie oglądałem Tura, to zauważyłem niezliczoną ilość dźwigni a la dźwignia zmiany biegów. Chyba z pięć. Rozumiem, że jedna to skrzynia, druga - reduktor, a reszta? Mechaniczna wyciągarka? Może wiesz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ok, nie zaprzeczam - to jest mozliwe. Aczkolwiek kiedy bylem w AMZ to widzialem ile maja roboty zeby sie wyrobic z tym co teraz robia;-) Z wersja cywilna jest jeszcze jeden maly problem - musi ona spelniac szereg norm bezpieczenstwa, ktorych to spelnienie wymaga szeregu skomplikowanych badan, prob, testow i na to moze ich byc nie stac przy zakladanej skali produkcji. Inaczej jest ze sprzetem wojskowym, bo płatnik (czyli armia) dobrze płaci za dobry sprzęt i się nie krzywi że lakier nie teges;-) Aczkolwiek oczywiscie tylko sobie tutaj dywagujemy, bo nie znamy rzeczywistych planow i mozliwosci firmy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolega z którym byłem na MSPO w Kielcach pytał kogoś kto podobno był z dyrekcji AMZ czy będzie wersja cywilna a tamten POWIEDZIAŁ, ŻE PRAWDOPODOBNIE TAK I ŻE ZROBILI JUŻ PROTOTYP tylko nie mają jeszcze prognoz co do ceny. TAK POWIEDZIAŁ PRZEDSTAWICIEL ZAKŁADU! Jak będą mieli zbyt to myślę, że mogą chcieć zostać fabryką klasy Daewoo (w odpowiedniej skali oczywiście).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Raczej nie liczyłbym na wersje cywilną. AMZ nie jest fabryką klasy Daewoo;-) Mają wystarczająco dużo roboty z zamówieniami...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe czy w wersji cywilnej dadzą więcej plastiku na karoserię? I ciekawi mnie też ile kilogramów (w postaci opancerzenia i wojskowej elektroniki) uda im się zrzucić. Pożyjemy - zobaczymy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

katigroszek - owszem, z tworzywa. Tak samo jak w Hummerze. Dziwne - nie? ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Acha - wszystko fajnie tylko kształt maski jakoś mi nie pasuje do kanciastej i opancerzonej reszty. A w dodatku ta maska, Panie i Panowie, jest z ... tworzywa sztucznego! Nie żartuję!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ładnie i konkretnie, bez żadnych "opowieści o zielonym lesie" itp. I pojazd mi się podoba - widziałem go też w pustynnym malowaniu na MSPO w Kielcach - robią też wersję cywilną (jest prototyp)!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.