Facebook Google+ Twitter

Turcja wspiera Ukrainę. "Każde wzmocnienie Rosji odbędzie się kosztem Tucji"

Tureccy dyplomaci z niepokojem obserwują sytuację na Ukrainie. Szef dyplomacji Turcji, Ahmet Davutoglu, w sobotę gościł w Kijowie, gdzie zapewniał o swoim wsparciu dla Ukrainy w konflikcie z Rosją.

 / Fot. By Senat RP/Polish Senate [CC-BY-SA-3.0-pl (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)], via Wikimedia CommonsTurcja jest zaniepokojona losem krymskich Tatarów. Turcja zawszę będzie się interesowała nie tylko samą Ukrainą, ale losem Tatarów krymskich, bo zmusza ją do tego wspólna historia" - zapewniają politycy tureccy.

Komentatorzy wskazują, że dla Turcji jest to nie tylko kwestia ochrony ludności pokrewnej stanowiącej 12 proc. populacji Krymu, ale również sprawa prestiżu. Premier Tayyip Recep Erdogan od lat stara się stworzyć z Turcji potęgę gospodarczą i wojskową, która stanowiłaby regionalne mocarstwo. W takiej sytuacji sytuacja na Ukrainie może mieć żywotne znaczenie dla realizacji tych planów. W opinii ekspertów, każde wzmocnienie pozycji Rosji w regionie będzie odbywać się kosztem Turcji, a na to Erdogan nie chce pozwolić. Nie dziwi więc aktywna akcja dyplomatyczna mająca na celu wsparcie Ukrainy w jej konflikcie z Rosją.

"Krym nie może być miejscem wojskowej konfrontacji" - oświadczył w sobotę Ahmet Davutoglu, Turecki minister spraw zagranicznych zadeklarował też, że Turcja będzie robić wszystko, by rozwiązać konflikt na Krymie w sposób demokratyczny i pokojowy. Minister apelował też do ludności tatarskiej o zachowanie spokoju: "Działajcie pokojowo, miejcie głowy na karku". Davutoglu jako pierwszy zagraniczny dyplomata został podjęty w Kijowie przez szefa parlamentu Ołeksandra Tarczynowa, pełniącego obowiązki prezydentu o obaleniu Wiktora Janukowycza - pisze Wyborcza.pl.

Obok prestiżu i aspiracji mocarstwowych może to być również próba ocieplenia wizerunku państwa na forum międzynarodowym. Turcji wielokrotnie zarzucano już, że pod rządami premiera Erdogana dryfuje w kierunku państwa autorytarnego. Co wiecej, pomimo aspiracji do regionalnego rozgrywającego, nie była w stanie powstrzymać eskalacji wojny domowej w Syrii, nie udało jej się równiez ocieplić stosunków z lokalnym strategicznym partnerem na Bliskim Wschodzie - Izraelem. Nierozwiązana pozostaje również kwestia granic z Armenią i przynależności Cypru.

Na środę zaplanowana jest wizyta Bronisława Komorowskiego w Ankarze z okazji 600-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polska i Turcją. Tematem przewodnim wizyty ma być przede wszystkim Ukraina. W sobotę szef tureckiej dyplomacji kontaktował się również z Radosławem Sikorskim.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.