Facebook Google+ Twitter

Turcy nie zestrzelili bezzałogowego samolotu z Izraela. Myśleli, że jest ich

Do niecodziennej sytuacji doszło w strefie powietrznej Turcji. Według jednego z żołnierzy, na niebie miał znajdować się zwiadowczy samolot bezzałogowy typu "Dron" należący do Izraela. Mimo alarmu, Turcy urządzenia nie zniszczyli.

Dron, czyli bezzałogowy aparat latający / Fot. Julo,domena publicznaNad bazą czternastej brygady w dystrykcie Hatay Kirikhan (Turcja; niedaleko granicy z Syrią - przyp. red.) dostrzeżono bezzałogowy samolot zwiadowczy. Pierwsze podejrzenia padły na Izraelczyków.

Przez około cztery godziny, izraelska maszyna miała utrzymywać się nad wojskową bazą. Radary namierzyły "intruza", zaś baterie przeciwlotnicze były przygotowane do wystrzału. Rozkaz jednak nie padł, a "Dron" uciekł z zasięgu rakiet. Wydano wtedy rozkaz śledzenia maszyny przez samoloty F-16.

Tureccy piloci szybko namierzyli ponownie "Dron", lecz także nie otrzymali rozkazu zniszczenia. Czemu wstrzymano się z decyzją?

Wszystko przez wątpliwości odnośnie pochodzenia "Drona". Nie tylko bowiem armia izraelska posiada urządzenia tego typu - Turcja zakupiła w 2004 roku 10 bezzałogowych samolotów zwiadowczych "Heron".

Media tureckie są pewne, ze urządzeniem latającym nad bazą w Hatay Kirikhan było IAI Heron, które należy do Izraela. Wojsko w tej sprawie milczy, co dodaje sprawie "smaczku". Oficjalne stanowisko bardzo by się przydało - Turcja i Izrael od paru lat są we wrogich stosunkach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.