Facebook Google+ Twitter

Turczynow zastąpił Janukowycza. Do wtorku poznamy premiera

Szef parlamentu Ołeksandr Turczynow został upoważniony przez deputowanych do pełnienia obowiązków prezydenta Ukrainy. Do wtorku ma zostać wyłoniony nowy rząd. Kto będzie premierem na razie nie wiadomo.

 / Fot. PAP/EPARozpad obozu rządzącego stał się faktem. Ukraina weszła w nową rzeczywistość polityczną. Sprawnie pracuje parlament, przegłosowując kolejne ustawy; do wtorku zapowiedziano powołanie nowego rządu. W niedzielę parlament przejął na własność państwa rezydencję Wiktora Janukowycza w Międzygórzu pod Kijowem (Meżyhiria). Znaleziono tam dokumenty potwierdzające korupcyjną działalność byłego prezydenta oraz akta personalne dziennikarzy niebezpiecznych dla Janukowycza. 135-hektarowa rezydencja od soboty otwarta jest dla zwiedzających.

Ukraiński parlament anulował też tzw. ustawę językową, która faworyzowała język rosyjski. Na 25 maja ogłoszono wybory prezydenckie.

Kto zostanie premierem, kto ma szansę w wyborach prezydenckich - na razie trudno spekulować. Wiadomo na pewno, że nie ubiega się o stanowisko premiera Julia Tymoszenko (wydała w tej sprawie oświadczenie), ale za to jest zainteresowana fotelem prezydenckim. W sobotę Julia Tymoszenko, zaraz po uwolnieniu z więzienia pojawiła się na Majdanie i zadeklarowała swój akces w wyborach 25 maja. Komentatorzy nie dają jej dużych szans. W opinii prof. Adama Eberhardta z Ośrodka Studiów Wschodnich, nie pokazała się jako potencjalny przywódca. „W tym wystąpieniu można było wyczuć nutę fałszu, podlizywania się. Nic dziwnego, że została przyjęta z mieszanymi odczuciami - powiedział w rozmowie z IAR Eberhardt.

Była premier nie porwała też w sobotę tłumu. Czymś innym jest radość z jej uwolnienia, czymś innym jej ewentualny powrót do polityki. Dla niegdysiejszych sympatyków „Pomarańczowej rewolucji” Tymoszenko jest symbolem zaprzepaszczonej szansy, starego systemu, podczas gdy ludzie czekają na zmiany. Pamiętają też, że gdy była premierem, nie udało jej się zmienić sytuacji gospodarczo-politycznej Ukrainy. Komentatorzy zwracają również uwagę na niezbyt odpowiedzialne wzywanie w sobotę, by sprowadzić na Majdan Janukowycza i jego popleczników, by się z nimi rozliczyć.

Według Tomasza Piechala, dziennikarza Eastook.eu, niewielkie szanse ma też trójka, która do tej pory się liczyła, czyli: Kliczko, Jaceniuk i Tiahnybok. Piechal uważa, że "przegrali swoją przyszłość polityczną o nikt w nich już nie wierzy".

W TVN24 Piechal wskazywał w nowych kandydatów: "Jeśli ktoś wygrał po stornie opozycji to oligarcha Petro Poroszenko, który od początku wspierał protestujących, były szef MSW Jurij Łucenko oraz Andrij Parubij, komendant Majdanu. Oni wzmocnili swoją pozycję polityczną".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Według Wikileaks Oleg Turczynow na spółkę z Andrijem Kożemiakinem zniszczył akta świadczące o związkach Tymoszenko z rosyjskim biznesmenem-kryminalistą Siemionem Mogilewiczem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.02.2014 13:57

Nacjonalista. Brawo. A w głównych stacjach newsowych o tym ani słowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kto by pomyślał... Może gdyby ojciec Rydzyk został szefem YouTube to byłoby większą sensacją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.