Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45101 miejsce

Tureckie refleksje

Był drobny, smagły i chyba nieśmiały. Nie zdawałam sobie sprawy z jego obecności tam, w łazience, w zupełnych ciemnościach. Gdy zapaliłam światło, oboje znieruchomieliśmy, zaskoczeni. Po chwili wsunął się w otwór kratki kanalizacyjnej.

Uzbrojeni Rosjanie  / Fot. A. WojewodaWiatr łagodzi morderczy upał, no i te widoki. / Fot. A. Wojewoda Dobiegające z sąsiedniego samochodu głośne dźwięki hymnu rosyjskiego oznaczały jedno – za chwilę w oblepiającym ciało odzieniu będę zwiedzać meczet. Intuicja mnie nie zawiodła, w rzeczy samej… Już wyjaśniam. Safari Jeep to świetna sprawa. Warto to wykupić, dzieci w różnym wieku są zachwycone. Kawalkada odkrytych jeepów jedzie w góry, wiatr łagodzi morderczy upał, no i te widoki. Naprawdę polecam. Na stacji benzynowej kierowca poprosił o napełnienie wodą leżących wszędzie butli plastikowych, tłumacząc, Willa na lata emerytalne. / Fot. A. Wojewodaże będziemy się spryskiwać. Zrozumiałam, że każdy sam siebie, dla ochłody. Byłam w błędzie. Już po chwili mój młodszy syn ociekał wodą wylaną mu na głowę przez rówieśnika z mijającego nas jeepa. Wszyscy wzięliśmy w tym udział, co było fajne, dopóki się jechało. No i nie chciało robić zdjęć. No i… nie planowało zwiedzania meczetu.Głowa w chmurach, tak po prostu. / Fot. A. Wojewoda Ponieważ wyznaję zasadę, że kobieta może być martwa, zaniedbana nigdy, wściekła byłam coraz bardziej na te bitwy wodne, wybuchające natychmiast po zmniejszeniu dystansu między samochodami. Bitwy międzynarodowe. Mamy zwiedzać. / Fot. A. WojewodaMy byliśmy w obozie polsko-niemieckim. Normalny człowiek po godzinie, dwóch, ma w końcu dość, prawda? Niestety, nie dotyczyło to Rosjan. No i w końcu ze zdumieniem usłyszałam samą siebie wrzeszczącą niepedagogicznie: „Synu, lej tego kretyna prosto w jego durny ruski ryj!”
***
Spotkałyśmy się w barze przy basenie.„Vatti, hier ist salamander!” / Fot. A. Wojewoda Smukła, szalenie atrakcyjna, o zwinnych, płynnych ruchach, zachwyciła mnie. Starając się nie być zbyt nachalną, zrobiłam jej fotkę. Moje działania, niestety, przyciągnęły uwagę pewnej młodocianej turystki, która okrzykiem „Vatti, hier ist salamander!” dała hasło do metodycznej „get up, stand up, fighting for your rights” , czyli walki o prawo do zrealizowania przymusowej sesji fotograficznej przerażonej jaszczurki. Niemcy działali w sposób zorganizowany, tworząc krąg i odcinając stworzeniu możliwość powrotu w gościnne zarośla bungewilli, a następnie Herr Vater złapał ją za ogonek i umieścił sobie na męskim ramieniu. Fotek wykonano kilkanaście, a gdy wreszcie udało jej się ześliznąć i wyślizgnąć, kontynuowano pościg, dopóki gadzina nie zwiała, dieser Schweinsalamander!
***
Hotel naprawdę nie był dziadowski. / Fot. A. WojewodaTurysta w Turcji jest idiotą. To pogląd powszechny i dominujący. Nie wiem, która nacja jest za to najbardziej odpowiedzialna. W hotelu, tuż przed wydaniem kluczy, pan recepcjonista poprosił o wyciągnięcie prawej ręki. W chwilę później miałam założoną nań opaskę z niebieskiej plastikowej taśmy, za pomocą Do morza tędy. / Fot. Agnieszka Wojewodaspecjalnego ustrojstwa zapieczętowaną zaciskiem, cobym jej nie zdjęła. Pewnie źle mi z oczu patrzyło, bo pan ten stanowczo zakazał mi zdejmowania, grożąc, że bez niej nie będzie żadnego jedzenia. W pokoju wraz z młodszym synem opracowaliśmy system zdejmowania stygmatów, co łatwe nie było, gdyż dopasowano je jak ptasie obrączki. Starszemu nie udało się to, przeciął dopiero w Polsce. Co dziwne, turyści spokojnie chodzili po mieście, nosząc to paskudztwo. Każdy hotel miał swój kolor. Młodszy syn trzeciego dnia pobytu zgubił ją, ale nic się nie stało, bo zdążyliśmy się już narazić kierownikowi sali w restauracji, mniejsza o to czym i on nas dobrze już znał. Wyroby ze skóry są bardzo ładne, ale cena wyjściowa zawsze z księżyca. / Fot. A. Wojewoda

W sklepach nie ma stałych cen. Wchodzi taki turysta i chce kupić czapkę z daszkiem, płócienną, taką od słońca. I głupek jeden pyta o cenę. To się mu mówi, 37 euro, może bogaty i kupi? Ja kupiłam tę czapkę za 6, po całym teatrum targowania. Szkoda słów.Realistyczne maskotki. / Fot. A. Wojewoda Głupia turystka spaceruje sobie. To się jej mówi, że jest bardzo piękna, oczień krasiwaja, very beautiful. Nawet jak ma aparycję paszczaka. Dowartościowana, kupi jakiś bezużyteczny, za to drogi, bzdet. Choć muszę być sprawiedliwa i powiedzieć, że ja osobiście miałam okazję nabyć coś za darmo, no, może i półdarmo. Nie jestem tego tak do końca pewna, bo angielski proponującego mi to coś kierowcy jeepa był słabo istniejący. Zakomunikował mi językiem migowym wzbogaconym o słowa obce, że Tureckie słodycze, w smaku takie sobie / Fot. A. Wojewodaobserwował mnie jak skakałam z synami do wody z trampoliny i że jestem very beautiful. I że nie muszę mu płacić. Do dziś nie wiem dokładnie, za co to ja nie musiałam płacić, bo wycieczkę opłaciłam w całości w biurze, ale wzruszyłam się bardzo, że chociaż jeden Turek nie był pazerny na pieniądze.
***
W Turcji od dłuższego czasu toczy się dyskusja co do chust. Nadal obowiązuje zakaz noszenia ich w instytucjach państwowych, urzędach, na uniwersytetach itp. Bo to państwo laickie. Ale… ulica wygląda inaczej. Większość kobiet chusty nosi. Kobiety w większości noszą chusty. / Fot. A. Wojewoda Czyli jest tak, jakby w Polsce zakazano studentom noszenia krzyżyków w murach uczelni czy medalików pracownikom poczty. Niektórzy obawiają się, że postawa taka zaostrza tendencje fundamentalistyczne i jakoś tam radykalizuje nastroje społeczne. Być może tak jest, ja jednak uważam, że ortodoksyjna partia islamska u władzy utrzymałaby się o tyle, o ile nie wpłynęłoby to negatywnie na ruch turystyczny. Wpuścili nas, hołotę, tak jak staliśmy. / Fot. A. WojewodaRefleksje takie miałam, obserwując jak brudne stopy moje i innych turystów depczą wykładzinę dywanową meczetu. Choć w pobliżu była piękna łazienka i mogliśmy je umyć, rytualnie lub nie, ale do czysta, wpuścili nas, hołotę, tak jak staliśmy. Musieliśmy tylko buty zdjąć, ale co się działo pod butami po kilku godzinach bitew wodnych, a następnie przemierzania ścieżek górskich w czerwonawym pyle, no można się domyślić tylko.

I na koniec garść praktycznych rad

Fantę i colę wypijesz nawet w wiosce Nomadów. Trzy euro i masz całą szklankę. / Fot. A. Wojewoda
1. Nie pij kolorowych… soków. Są w hotelach takie dystrybutory słodkich soków tureckich. Niestety, mimo ostrzeżeń rezydentki, moi synowie napili się i przypłacili to niedyspozycją żołądkową. Na szczęście, można to wyleczyć colą lub fantą, napojami powszechnie serwowanymi nawet w wioskach Nomadów. Wody z kranu też nie wolno pić, ani drinków z lodem.
2. Nie kupuj wycieczek fakultatywnych od rezydentów. Dwa razy taniej kupisz identyczną w mieście.
3.Nocą chce się żyć. / Fot. A. Wojewoda Unikaj patrzenia na termometr, zwłaszcza w dzień, o ile jedziesz w okresie letnim. Lepiej wierzyć, ze jest 35 stopni, niż wiedzieć na pewno, że 45, ze względów psychologicznych. Mimo że o północy jest 29 i odbiera się to jako orzeźwiający chłód. Logiczne myślenie wyłączamy i jest ok.
O północy jest 29 i odbiera się to jako orzeźwiający chłód. / Fot. A. Wojewoda 4. Nie leż na słońcu, chyba że naprawdę nienawidzisz swojej skóry. Jest taka choroba, człowiek zaczyna brzydzić się np. swoimi kończynami i każe lekarzowi amputować je, jedną po drugiej. O ile z tobą jest inaczej, siedź w cieniu, ja opaliłam się pod parasolem i pokryta kremem o faktorze 30. A moim Chłopakom, mimo smarowania trzydziestką, zeszła skóra z ramion.
5.Kup rozmówki polsko-rosyjskie / Fot. A. Wojewoda Kup sobie rozmówki polsko-rosyjskie, bo tu prawie wszyscy mówią po rosyjsku. Angielski jest znacznie, znacznie i jeszcze raz znacznie mniej przydatny.
6. Pogódź się z tym, że standardy higieniczne są znacznie niższe niż te w Polsce. To, co w zajawce, to szczera prawda, a miałam hotel nie dziadowski taki znowu. Nie histeryzuj więc, gdy stwierdzisz, że ktoś maleńki z tobą mieszka.
A najważniejsza rada ze wszystkich, to żeby jechać. Bo to kraj przepiękny. Jak w lecie, to w specjalnym klimatyzowanym skafandrze i hełmie, albo samemu, bez nieletnich, o ile głównym celem jest zwiedzanie. Bo nieletni uniemożliwiają tę aktywność, powtarzając monotonnie, o ile dobrze wychowani, by wracać do basenu. Życie powstało w wodzie, w rzeczy samej. / Fot. A. Wojewoda...dlatego trzeba / Fot. A. Wojewoda...wracać do basenu / Fot. A. Wojewoda Ale i bez zwiedzania pobyć w Turcji warto. Po powrocie deszczowe i zimne polskie lato nie wydaje się tak odrażające, gdyż roczna dawka słońca jest już w organizmie obecna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (37):

Sortuj komentarze:

Po przeczytaniu tego sprawozdania z podróży chce się człowiekowi wyjechać do Turcji, żeby na własne oczy to wszystko zaobaczyć. Może mi się to uda, gdy wygram w Totolotka. Ostatnio jest duża kumulacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

i nagroda weekendowa -moje gratulacje :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

no:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Ludzie to ludzie i robią nieraz głupie rzeczy"- po prostu prima złota myśl ! :D
i złote pióro dla Agnieszki od link :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też nie żywię. Gdyby Polacy wspinali się na minarety, by na nich zawisnąć, opisałabym to:)
Ludzie to ludzie i robią nieraz głupie rzeczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszko, nie poddaję w wątpliwość, że Rosjanie śpiewali hymn, wierzę Ci.
Spiewając go w takiej sytuacji dopuścili się niejako profanacji własnego symbolu narodowego.
Nie żywię niechęci do narodu rosyjskiego, ale byłam świadkiem jak w Bułgarii jeden z wycieczkowiczów przymierzał się do nisko posadowionego krzyża katolickiego by w końcu na nim zawisnąć, co pozostałych rosyjskich wycieczkowiczów ogromnie rozbawiło.
Ignorantów w każdej nacji nie należy specjalnie szukać, sami się wystawiają na widok publiczny, tak jak tu opisałaś.

Ale tak skonstruowane zdanie /to z hymnem/, może wrażliwszym osobom nasuwać pejoratywne skojarzenia i stąd pewno w komentach padło słowo o ksenofobii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

zapomniałam o plusie (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie to:)
Ale dzięki za poprawki:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.07.2008 00:03

"Wstawaj, strona ogromnaja... wstawaj na smiertnyj boj" :)))

Dobranoc :)))

Poprawilem literowki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale, Stefanio, oni NAPRAWDĘ śpiewali hymn:) Rosjanie, ani Polacy, ani Niemcy NIE:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.