Facebook Google+ Twitter

Turecko-cypryjskie dywagacje podróżnicze

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2008-11-07 21:58

Najgorsze co może być, nie wiem czy nawet nie gorsze od wstawania rano, jest wstawanie w środku nocy - po zaledwie 2, 3 godzinach snu. I to jeszcze wiedząc, że czeka człowieka wielogodzinna podróż autobusem...

 / Fot. EPA/Tolga BozogluNa szczęście jakoś udało mi się z łóżka zwlec i podreptać na otogar (dworzec autobusowy), skąd ruszyłam rejsem w kierunku Hatay (które kiedyś na pewno jeszcze odwiedzę), do miejscowości Tasucu. Tu uwaga: jeśli ktokolwiek chciałby podróżować po Turcji autobusami a się boi/waha/sam nie wie, to gorąco namawiam. Kraj jest stworzony dla podróżników. Siatka połączeń jest ogromna; są to firmy prywatne; wysoki standard autobusów, serwisy dowożące do dworców, bezpłatny serwis na pokładzie, opieka młodocianego stewarda który zadba, żebyśmy nie zaspali swojego przystanku itp. Ponadto po tureckich drogach jeździ się naprawdę znakomicie.

Chcąc kupić bilet na autobus, docieramy do dworca, gdzie już czekają na nas naganiacze poszczególnych firm, wykrzykujący wszystkie możliwe miasta: "Istanbul Istanbul Istanbuuuuul! Ankara! Antalya Antalyaaaa! Mersin Adana Adana Adanaaaaa!" - z zawrotną szybkością i tak bez przerwy od rana do nocy. Naganiacze wykonują prawdopodobnie kawał doskonałej roboty promocyjnej, ponieważ ceny biletów i standard poszczególnych firm są zbliżone, o klienta trzeba więc zabiegać innymi sposobami.

Kupując bilet zawsze zostaniemy zapytani o płeć pasażerów - to taki mały szczegół dla wygody i bezpieczeństwa. Samotne kobiety siadają obok samotnych kobiet, a panowie razem. Chroni to panie przed natrętnym wzrokiem którym lubią oblepiać niektórzy Turcy - i jest wygodne - w środku nocy nie będziemy mieć obok siebie chrapiącego szeroko rozpartego na siedzeniu faceta.

Do mojego Tasucu z Alanyi dotarłam rano, po 6 godzinach jazdy wzdłuż południowego wybrzeża - trasa uznawana za "emocjonującą" z powodu bliskości gór i przepaści. W celu dodatkowego jej uatrakcyjnienia kierowca jechał z zawrotną prędkością... a widoki - gdyby było jasno - na pewno byłyby zachwycające. Przyznam szczerze, że i to co widziałam zaskoczyło mnie pozytywnie - oj, dużo jest w Turcji miejsc ładniejszych od tej już oklepanej i nudnej Alanyi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.