Facebook Google+ Twitter

Turniej w Halle. Polskie siatkarki jutro powalczą o igrzyska!

Polki pokonały Serbki w półfinale turnieju i jutro zmierzą się z Rosjankami w jednym z najważniejszych spotkań tego roku. Dziś oglądaliśmy mecz pełen emocji, zmiennych losów i niesamowitej gry obu drużyn. Aż strach pomyśleć co będzie działo się jutro!

W pierwszym secie świetnie do meczu wprowadziły się Polki. Od razu wyszły na prowadzenie (2:0, 5:2, 7:4), a po ataku Katarzyny Skowrońskiej, po piłce przechodzącej biało-czerwone zeszły na pierwszą przerwę techniczną z przewagą czterech punktów. Po powrocie na parkiet oglądaliśmy bardzo długą akcję, w której ataku skończyć nie mogła Małgorzata Glinka, a każdą piłkę podbijały Serbki. W końcu Milena Sadurek posłała piłkę do Skowrońskiej, której atomowego ataku rywalki już niebyły w stanie wybronić. Po pojedynczym bloku Barańskiej było już 10:4, lecz nagle Polki zaczęły tracić przewagę. Za chwilę na tablicy wyników było już 12:10, a na drugą przerwę techniczną zawodniczki schodziły przy stanie 14:16. Kilka prostych błędów i sytuacja w polskich szeregach stawała się coraz bardziej nerwowa. Przy stanie 16:19 na boisku pojawiła się Milena Rosner, na którą rywalki od razu zagrywkę posłały. Dobre przyjęcie i atak popularnego „Skowronka” dały biało-czerwonym 17 punkt. Mimo tak dobrego początku, Polki nie mogły wrócić do tej samej gry jak w pierwszych akcjach meczu. Milena Sadurek popełniła kilka błędów technicznych, a wynik z każdą akcją powiększał się na korzyść rywalek. 23. punkt Serbki zdobyły dzięki świetnym obronom ataków Polek, a na koniec blokiem na Skowrońskiej. Ta właśnie zawodniczka weszła na zagrywkę po zdobyciu 18. punktu i już po chwili trener Serbek zmuszony był do poproszenia o czas. Niestety po powrocie do gry, Kasia nadepnęła linię trzeciego metra przy ataku i rywalki miały piłkę setową. Jeszcze partię przedłużały Liktoras i Glinka, ale po ataku Molnar biało-czerwone były bezradne i przegrały 22:25.

Drugi set

Początek drugiej odsłony znów należał do Polek. Wyższość naszych reprezentantek potwierdziła Ania Barańska wchodząc na zagrywkę przy stanie 5:3. Najpierw zdobyła punkt bezpośrednio z serwisu, a dwa następne również trafiły na konto Polek dzięki utrudnionej zagrywce. Przy stanie 10:5 rozgrywającą Serbek przechytrzyła Eleonora Dziękiewicz, blokując jej kiwkę. Od razu przerwy zażądał trener Serbek, jednak niewiele to wniosło do gry naszych rywalek. Podczas jednej z akcji piłka została w rękach środkowej reprezentacji Serbii, jednak sędzia pozwolił grać dalej. Nie zgadzający się z tą decyzją trener i nasze reprezentantki zobaczyli żółtą kartkę, co jednocześnie oznaczało stratę jednego punktu. Jednak „oliwa sprawiedliwa” i w następnych akcjach biało-czerwone były nie do zatrzymania. Zmusiły też do popełniania błędów rywalki i na przerwę schodziły z wynikiem 16:8. Po wznowieniu gry znów, podobnie jak w pierwszym secie, do głosu doszły Serbki i zdobyły trzy punkty z rzędu. Szybko zareagował Marco Bonitta i po przerwie dla Polski, nasze reprezentantki znów punktowały rywalki. W końcówce seta były nie do zatrzymania. Zdecydowaną liderką, już po raz kolejny, była Katarzyna Skowrońska. Na trybunach słychać było głośny doping polskich kibiców, który niósł biało-czerwone do zwycięstwa 25:18.

Trzeci set

Pierwszy punkt zdobyła kiwką tuż za siatkę Ania Barańska. Do stanu 4:5 gra była wyrównana, jednak po szczęśliwym ataku Serbki w czwarty metr, a potem dwóch blokach na Skowrońskiej, nasze rywalki wyszły na prowadzenie. Po przerwie biało-czerwone wciąż nie mogły odrobić strat. Na boisku zameldowała się Katarzyna Skorupa. Najpierw zdobyła punkt bezpośrednio z zagrywki, później niestety zaserwowała w siatkę i rywalki wciąż utrzymywały dystans czterech punktów. Dopiero po ataku Barańskiej i bloku Polek różnica zmniejszyła się do dwóch punktów (12:14). Niestety przez blok przebić się nie mogła Kasia Skowrońska (13:17) i na boisku pierwszy raz w tym meczu pojawiła się Ania Podolec. Kiedy znów w polu zagrywki stanęła Skorupa, po raz drugi zdobyła punkt bezpośrednio z zagrywki. Szybko zareagował na to trener Serbek i poprosił o czas. Nie zdekoncentrowało to naszej rozgrywającej, która znów utrudniła rywalkom przyjęcie i biało-czerwone po trzech akcjach wyszły na prowadzenie 19:18. Znów o czas poprosił szkoleniowiec Serbii jednak mimo to jego podopieczne dalej traciły punkty. Wreszcie na dobre zaczęła grać Gosia Glinka, która kończyła trudne, ważne piłki. 23. i 24. punkt nasze reprezentantki zdobyły po blokach, a seta zakończyła Ania Podolec.

Czwarty set

Czwarta i, jak się później okazało, ostatnia odsłona tego meczu zaczęła się bardzo wyrównaną grą obu zespołów. Seta po przerwie (8:7) Polki zaczęły efektownym blokiem, jednak żadna z drużyn nie mogła wyjść na większe prowadzenie niż jedno punktowe. Przy stanie 10:9 znów tuż po wejściu w pole zagrywki bezpośrednio punkt zdobyła Skorupa. Od tamtej pory największa przewaga punktowa wynosiła dwa, a dopiero na drugą przerwę techniczną biało-czerwone zdołały wyjść na prowadzenie 16:13. Niesamowita atmosfera na trybunach, którą stworzyli polscy kibice sprawiła, że mimo wielu pustych miejsc, słychać było głośny doping. Polacy skakali, tworzyli „wężyki”, po prostu świetnie się bawili. W pewnym momencie zabawa ustała ponieważ biało-czerwoni nie mogli uwierzyć w to, co się dzieje na boisku. Pomyliła się Skorupa, za chwilę Polki się pogubiły i Serbki wyszły na prowadzenie 18:20. Na szczęście nasze reprezentantki pokazały, że są profesjonalistkami i doprowadziły do remisu. Po ataku Molnar w aut było już 22:21 i emocje sięgały zenitu. Za chwile blok na Brakocevic, atak Barańskiej i biało-czerwone miały piłkę meczową. Na zagrywkę za Podolec weszła Kasia Skowrońska. Polki wybroniły atak Serbek, a piłkę do ataku dostała Ania Barańska i zakończyła seta 25:22 i cały mecz 3:1!

Polska – Serbia 3:1 (22:25, 25:18, 25:22, 25:22)

Zobacz relację
Mikołaja Dymka

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Złotka!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.