Facebook Google+ Twitter

Turyści w Tatrach - chcieli śmigłowca TOPR-u zamiast taksówki

Lato w górach ma swoje uroki. To również niezapomniane dramaty i tragedie. Ludzie idą w góry i nie wracają. Giną zwykle z powodu własnej głupoty. Niektórzy zgrywają cwaniaków. Chcą śmigłowa, aby ich zwiózł ze szczytu w dół.

Orla Perć. License: Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported / Fot. MiwNie może "zejść ze szlaku o własnych siłach"

Jak donosi serwis RMF.FM, był piątkowy wieczór 20 lipca. Do TOPR-u telefonuje turysta z Orlej Perci. Prosi ratowników o pomoc dla swojej 50-letniej żony. Twierdzi, że jest wyczerpana i nie jest w stanie "zejść ze szlaku o własnych siłach". Ratownicy proponują: przyjdziemy na miejsce i sprowadzimy kobietę na dół. Turysta: stan mojej żony gwałtownie się pogorszył i ma problemy z sercem. TOPR podejmuje decyzję: wysyłamy na miejsce śmigłowiec. Turysta: niech ratownicy wezmą prócz mojej żony, dwóch dorosłych synów i narzeczoną jednego z nich. Ratownicy odmawiają.

Śmigłowiec wyruszył. Ląduje na Orlej Perci. Wziął na pokład 50-letnią kobietę. Odlatuje. Na dole, po zbadaniu jej stanu zdrowia, okazało się, że nie ma takich problemów ze zdrowiem, o jakich opowiadał jej mąż. Stwierdzono, że ma jedynie podwyższone ciśnienie.

"Takich przypadków jest coraz więcej"

TOPR-owcy alarmują, aby turyści nie nadużywali ich dobrej woli. A to zdarza się coraz częściej. Turyści traktują TOPR jak taksówkarzy. Część turystów – czytamy w portalu RMF FM – podejmuje decyzje o wycieczce w góry, ponad swoje siły, bez wyobraźni i świadomości tego, że jeśli nie są w stanie fizycznie wytrzymać trudnej, morderczej drogi, to co dalej będzie z nimi.

Idą, więc w góry bez wyobraźni, a w razie trudności - dzwonią do pogotowia i wzywają śmigłowiec. Jeden z ratowników TOPR, Andrzej Maciata mówi reporterowi radia, że kiedyś spotkał się z prośbą pewnej pani: "Panowie, podstawcie mi tu śmigłowiec. Mnie nic nie jest, ale ja nie jestem w stanie zejść".

Ratownik przypomina wszystkim turystom, że śmigłowiec TOPR służy wyłącznie w sytuacjach zagrożenia czyjegoś życia. Używany jest też wtedy, kiedy "wiąże się to z długotrwałą akcją ratunkową w bardzo trudnym terenie". Teren Przełęczy Jasińskiego to jest Orla Perć - to teren trudny – przyznaje ratownik. W konkretnej sytuacji z minionego piątku, zdaniem ratownika, gdy zapadała noc, spodziewane były opady deszczu – to uzasadniało użycie śmigłowca. Ale wyłącznie do transportu 50-letniej pani, która nagle źle się poczuła.

Pomyślmy, drodzy turyści, a co byłoby, gdyby w tym czasie, kiedy lekkomyślnie wezwaliśmy śmigłowiec ratunkowy zdarzyła się inna, trudniejsza i bardziej uzasadniona potrzeba ratowania życia? Czy nie powinniśmy myśleć w podobnych sytuacjach, także o innych, zamiast wyłącznie o sobie? Politycy, odpowiedzialni za tworzenie prawa, powinni wreszcie przygotować takie warunki prawa, które będą kazać wnosić opłaty, zwłaszcza za niesłuszne wezwania śmigłowca TOPR-u.

Stanisław Cybruch

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

TOPR twierdzi, że wcale nie ma zamiaru wprowadzić opłat za nieuzasadnione wezwanie pogotowia ratunkowego: http://przepisy-prawa.eu/uncategorized/platne-akcje-ratownicze-w-gorach-oczami-fachowcow/

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jasiu
  • Jasiu
  • 24.07.2012 00:47

Cybruch, nastepnym razem napisz coś w sobotę lub niedzielę. Nie walcz o punkty, walcz o czytelnika. Rozumiem, że musisz kopiować bo na własne przemyslnia cie nie stac. Ale postaraj sie zachować minimum przyzwoitosci.

Komentarz został ukrytyrozwiń
robin
  • robin
  • 23.07.2012 21:38

To na pewno byli ludzie z warszawy pełno ich tak w górach jak mrówek he he he

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ech, ludzie to mają, za przeproszeniem, nas....ne w głowach. Kiedyś w Karpaczu Górnym zatrzymał się kierowca mercedesa (wraz z załogą tego mercedesa, nawaloną jak bąki)) i zapytał - Pani! jak tu można wjechać na Snieżkę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niech płacą za nieuzasadnione wezwanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słuszne czy niesłuszne, bez ubezpieczenia powinni płacić za interwencję. Tak jest np. na Słowacji (ku przestrodze). Powinny być obowiązkowe ubezpieczenia przed wyjściem w góry, co oczywiście nie znaczy, że nawet będąc ubezpieczonym, wolno w każdej sytuacji wzywać śmigłowiec.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kretyn jakich mało! Tępić takich "cwaniaczków" - niech odpowiadają za nie słuszne wezwania!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.