Facebook Google+ Twitter

Tusk i Sikorski obok Putina, Obamy i Zuckerberga na liście najpotężniejszych

Polska, w porównaniu z innymi państwami świata, nie jest krajem potężnym pod względem terytorium, ani liczby ludności. A, mimo to ma coś, czego inni nie mają: dwóch przedstawicieli na liście 500 "najpotężniejszych" ludzi w świecie.

 / Fot. Autor:Captain Blood at english WikipediaPolska zajmuje niewiele ponad 300 tys. km kwadratowych powierzchni i ma niewiele ponad 38 milionów ludności. Pod względem liczby ludności zajmujemy 34. miejsce na świecie i szóste w Unii Europejskiej. A jednak coś wyjątkowego wyróżnia Polskę w skali świata; dwaj wielcy politycy. Tusk i Sikorski to jedyni reprezentanci naszego regionu na liście "najpotężniejszych" w świecie.

I nie jest to wymysł "Gazety Wyborczej", ani "Gazety Polskiej", czy Radia Maryja. To wykaz amerykańskiej "Listy list", sporządzony w oparciu o wiele różnych rankingów fachowych czasopism, wpływowych kobiet, największych banków i uniwersytetów.

Amerykański dwumiesięcznik "Foreign Policy"

Listę list opublikował "Foreign Policy", prestiżowy amerykański dwumiesięcznik, obejmujący tematykę globalnej polityki, ekonomii, integracji i idei. "Traktuj naszą listę, jako listę list" - napisała redakcja we wstępie do wykazu podanego w najnowszym, majowo-czerwcowym wydaniu "Foreign Policy", o czym pisze Wyboracza.pl - Tusk i Sikorski obok Putina i Obamy. W oparciu o wiele różnych rankingów i badań, sporządzono spis "najpotężniejszych ludzi na planecie", sumując ze sobą inne, różne odmiany list rankingowych w USA, Wielkiej Brytanii i na świecie.

W owym wielkim spisie są, m.in. dwa rankingi "Forbesa" - najbardziej wpływowych osób, w tym stu silnie wpływowych kobiet, a także ranking Global Finance - 50 największych banków i największych fortun, światowy ranking uniwersytetów tworzony przez Thomson Reuters oraz rankingi "Wall Street Journal" i "Vanity Fair".

Lista list magazynu "Foreign Policy", zawiera – jak określono - "500 najpotężniejszych ludzi na świecie", co stanowi - jak informuje magazyn - jedną osobę na 14 mln mieszkańców naszej planety. Ludzie ci – zdaniem czasopisma - kontrolują światowe finanse, politykę, media, sektor energetyczny, przemysł obronny i religię. "Lista pięciuset" jest demokratyczna; ułożono ją bowiem alfabetycznie, dlatego wyższe czy niższe pozycje na niej, nie mają większego czy mniejszego znaczenia, danej osoby z listy.

Tusk: To powód do satysfakcji

Premier Donald Tusk, pytany we wtorek, 30 kwietnia, na konferencji prasowej, czy czuje się "jednym z najpotężniejszych ludzi" i czy można to wykorzystać dla promocji Polski, czy też może siebie, odparł z uśmiechem: "Nie, bądźmy poważni".

Dla jasności sprawy dodał: "fajnie jest, kiedy obiektywna, w tym sensie, że spoza Polski, daleka od Polski redakcja", uznaje, że wśród 500 najbardziej wpływowych osób na świecie jest dwóch Polaków i to są, w dodatku, jedyne osoby z regionu Środkowej Europy, z tzw. nowej Unii Europejskiej.

Jak podkreślił szef rządu - "jest to powód do satysfakcji, ale bardziej dla Polski", bo - moim zdaniem - to jest "sposób jakby odzwierciedlenia znaczenia Polski w regionie i w Unii Europejskiej". Premier Donald Tusk zaznaczył, że "cokolwiek niektórzy w Polsce malkontenci mówią w ostatnich latach", to znaczenie Polski wyraźnie wzrosło.

"Natomiast nie przywiązywałbym jakoś takiej osobistej wagi do tego. Choć powiem szczerze, jak pomyślę sobie o kilku osobach w Polsce, które są złe, że nie one są na liście, to się cieszę. Taka ludzka radość, że ktoś ma gorszy nastrój" - zażartował premier Tusk.

Kto jeszcze jest na liście "Foreign Policy"?

W wykazie "najpotężniejszych 500 osób", obok premiera Donalda Tuska i ministra Radosława Sikorskiego, znajdują się liderzy innych państw, np. kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydenci: USA - Barack Obama, Rosji - Władimir Putin, Francji - Francois Hollande. Listę list otwiera prezydent Autonomii Palestyńskiej - Mahmud Abbas. W wykazie znalazła się też czołówka szefów instytucji Unii Europejskiej: przewodniczący Komisji Europejskiej - Jose Barroso, Rady Europejskiej - Herman Van Rompuy oraz szefowa unijnej dyplomacji - Catherine Ashton.

Na liście rankingu są również m.in.: papież Franciszek, szefowa dziennika "New York Times" Jill Abramson, prezes rosyjskiego koncernu Gazprom Aleksiej Miller, twórca Facebooka Mark Zuckerberg, szef firmy odzieżowej H&M Stefan Persson oraz znany amerykański finansista pochodzenia węgierskiego, George Soros.

Na amerykańskiej liście list dominują Amerykanie. Nie licząc Rosjan i ukraińskiego oligarchy Rinata Achmetowa, poza Donaldem Tuskiem i Radosławem Sikorskim, w wielkim wykazie 500 osób, nie ma przedstawicieli z Europy Środkowo-Wschodniej.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

takich list to jest wiele i nic z tego nie wynika

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.