Około 10 ministrów utrzyma stanowiska, a zmiana struktury rządu nastąpi dopiero w przyszłym roku - informuje "Polska The Times".
Do 22 listopada Tusk musi skompletować gabinet i wtedy poznamy jego ostateczny skład. Do tej pory premier ujawnił, że stanowiska zachowają szef MSZ Radosław Sikorski, minister finansów Jacek Rostowski, szefowa resortu rozwoju regionalnego Ewa Bieńkowska. Posłowie PO są jednak pewni, że Tusk nie pożegna się z Michałem Bonim, choć być może da mu inną funkcję - szefa nowego resortu administracji i cyfryzacji - oraz minister nauki Barbarą Kudrycką. Całkiem mocną pozycję zdaje się też mieć szef MON Tomasz Siemioniak. Do listy ministrów, którzy nie muszą martwić się o przyszłość, możemy także dodać tych rekomendowanych przez PSL. Waldemar Pawlak widzi siebie na czele ministerstwa gospodarki, Marka Sawickiego jako ministra rolnictwa i Jolantę Fedak w roli minister pracy.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Justyna-Maria Bartkowiak 12.11.2011 15:32
Troszkę za długo .Czas i tak ucieka nie zatrzymie go -nie jest wstanie. Pozdrawiam
Karol Nadobnik-Ep 07.11.2011 07:32
Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek, przez 3 tygodnie nie było premiera w telewizji. Może uciekł, bo się teraz okaże jakie naprawdę mamy długi?
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +619)