Facebook Google+ Twitter

Tusk nie będzie kandydatem na prezydenta z PO?

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-01-19 08:36

Platforma zamarła w oczekiwaniu. A najbliżsi współpracownicy Donalda Tuska w gotowości. - Premier jeszcze przed wyjazdem na urlop zaplanował, że już w przyszłym tygodniu ogłosi swoją decyzję w sprawie startu w wyborach prezydenckich.

 / Fot. PAPW tym tygodniu mają się odbyć ostatnie wewnętrzne rozmowy na ten temat - usłyszeliśmy z trzech źródeł z otoczenia premiera.
Na ten tydzień zwołany został też zarząd partii. Jak będzie brzmieć decyzja? Tego nie wie nikt, bo - jak przekonują dobrze zorientowani - premier wciąż się waha, a zmienić zdanie może nawet w ostatniej chwili.

- Na 90 proc. nie będę kandydował - miał rzucić tydzień temu tuż przed wyjazdem na narty. A nawet najwięksi w PO zwolennicy startu w wyścigu prezydenckim Tuska przyznają, że jego ostatnie ruchy wpisują się w scenariusz rezygnacji z kandydowania. Według jednego z najbardziej zaufanych ludzi premiera jedyne, co go powstrzymuje przed podjęciem ostatecznej decyzji o rezygnacji ze startu, to brak alternatywnego kandydata Platformy, na którego mógłby się zgodzić z przekonaniem.

- Gdyby miał takiego kandydata, byłoby już po decyzji - zapewnia nas jeden ze współpracowników premiera. Od kilku tygodni Tusk sonduje różne warianty, kto mógłby go zastąpić w roli kandydata. Wychodzi na to, że byłby to marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. - Problem w tym, że Donald nie jest do niego przekonany - mówi nam osoba z otoczenia Tuska.

Równolegle w kancelarii trwają pełną parą przygotowania do ogłoszenia kilku ważnych projektów rządowych. Nie bez powodu jeszcze w styczniu Tusk ma ogłosić projekt zapewnienia powszechnego dostępu do internetu do 2014 roku pod hasłem planu skoku cywilizacyjnego. Na koniec miesiąca szykowana jest też konferencja, na której przedstawiony ma być plan konsolidacji finansów publicznych.

Takie zapowiedzi mają wzmocnić uzasadnienie decyzji Tuska: nie kandyduję, ponieważ jako premier mogę zrobić więcej dla wyzwań, jakie stoją przed Polską. Pomysł, że właśnie chęcią reformowania kraju można uzasadnić decyzję o niewzięciu udziału w wyścigu prezydenckim, powstał już na wstępnych naradach na ten temat kilka miesięcy temu. I wygląda na to, że ten scenariusz wchodzi w fazę realizacji.

Donald Tusk szuka kandydata i znaleźć nie może

O tym, czy scenariusz z wycofaniem się z kandydowania w wyborach prezydenckich zostanie zrealizowany, Tusk decydować będzie sam w ostatniej chwili. Może też w każdej chwili opóźnić ogłoszenie decyzji. Naprawdę wszystko jest możliwe - przestrzega przed wyciąganiem ostatecznych wniosków ważny polityk PO. Inny wskazuje, że kluczowy będzie najbliższy weekend i to, jak pod koniec tygodnia przebiegną przesłuchania przed komisją śledczą ds. afery hazardowej Zbigniewa Chlebo-wskiego i Mirosława Drzewie-ckiego.

- Zdeklarowanie się Tuska już teraz na nie sprawiłoby, że on sam przed komisją stanąłby już swobodniej, nietraktowany jako kandydat na prezydenta. Z drugiej strony, jeśli przesłuchania wypadną bardzo źle, opozycja zawyje, że Tusk rezygnuje z kandydowania ze strachu - tłumaczy polityk PO.

Pierwszy poważny sygnał, że idzie na rezygnację ze startu, dał sam Tusk już pod koniec grudnia, kiedy zapowiedział na konferencji, że wbrew dotychczasowemu stanowisku Platformy ogłosi swoją decyzję już zimą, a nie w maju na kongresie PO, gdzie może ona formalnie być podjęta. - Ogłaszanie przez premiera, że kandyduje na prezydenta, już teraz jest naturalnie szkodliwe, a wręcz idiotyczne. Wychodzenie z tym tak szybko ma sens tylko wtedy, gdy mówi się "nie" i w ten sposób przecina wszelkie spekulacje i wewnętrzne walki o schedę - analizują politycy PO.

Atmosferę wyczekiwania podgrzał w niedzielę w Radiu Zet były szef gabinetu politycznego Tuska Sławomir Nowak. - Dosłownie w najbliższych dniach ta decyzja powinna być ogłoszona, bo rzeczywiście ta atmosfera, nie wewnątrz PO, ale bardziej na zewnątrz, też przez media kreowana, a trochę przez konkurencję polityczną, staje się powoli już nieznośna - mówił Nowak w audycji "Siódmy dzień tygodnia".

Czytaj dalej na stronie polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

A wieść niosła nawet w mediach, że Donald Tusk szykuje w Polsce urząd kanclerza. Ile w tym prawdy, trudno powiedzieć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że podobne spekulacje - liczne jak na kilka dni - tuż przed ogłoszeniem decyzji przez samego zainteresowanego, są platformerską wersją "całusa Dody", tzn. sposobem na wywołanie narodowego westchnienia ulgi, gdy padnie... sakramentalne TAK. Zaciągnięty w ten sposób dług wdzięczności, Polacy będą mogli spłacić przy urnach, gremialnie głosując na Donalda Tuska.

A mówiąc serio to niezmiennie uważam, że z mojego krajanina byłby idealny prezydent. W roli premiera jest mało wiarygodny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedy część mediów przestanie kreować premiera Tuska na prezydenta to i Polacy zobaczą ,że żadnych cudów nie ma i nie będzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.