Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

123566 miejsce

Tusk nie obawia się konkurencji ze strony Palikota

Premier Donald Tusk stwierdził, że nie będzie lekceważył nowego projektu politycznego Janusza Palikota.

 / Fot. PAP/Adam WarżawaPytany o reakcję na opuszczenie przez posła szeregów PO, premier powiedział, że nie potrafi się tym przejąć. Zdaniem premiera obecna kadencja obfitowała ważniejsze i momentami dramatyczne wydarzenia, by odejście Palkota wzbudzało większe emocje.

Tusk powiedział również, że nie obawia się konkurencji dla PO ze strony Palikota, jednak nie ma zamiaru go lekceważyć. "Mnie też ktoś kiedyś zlekceważył i źle na tym wyszedł" - mówił premier.

Oceniając Janusza Palikota Tusk stwierdził, że przyzwyczaił się ostrych, często bezkompromisowych słów posła. Po jego odejściu z PO, jego zdaniem, na celowniku Palikota, znajdą się osoby dotąd przez niego oszczędzane.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Badacz Netu
  • Badacz Netu
  • 03.10.2010 23:40

Tusk nie musi się bać Palikota, bo sam oddelegował go do tego zadania. Platforma potrzebuje lewicowego elektoratu, bo po prawej stronie już nic nie znajdzie. Palikot ma za zadanie zwerbować skrajną antyklerykalną lewicę i wszelkiej maści wykolejeńców seksualnych. Jeśli jego partyjka wejdzie do sejmu to będzie dla PO wygodnym, kontrolowanym koalicjantem (przy obecnej ordynacji, we wszystkich partiach panuje praktycznie dyktatura szefostwa ustalającego listy wyborcze). Jeśli nie wejdzie do sejmu (łączny elektorat skrajnej lewicy typu APP Racja, Zieloni 2004 i antyklerykalne frakcje SLD to max 5%) to przynajmniej znacząco osłabi SLD, co przy obecnej ordynacji też przekłada się na wzmocnienie PO.
PSL został już praktycznie załatwiony, dodatkowo Pawlak zostanie jeszcze dobity traktatem gazowym i w przyszłym sejmie PSL-u już nie będzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stefan Kap
  • Stefan Kap
  • 03.10.2010 20:25

Premier przecież nie może powiedzieć: boję się Palikota. Publicznie może tylko wzruszać ramionami, co właśnie robi. Ale sam dla siebie i dla najbliższego otoczenia wie, że popularność Palikota narasta lawinowo, szczególnie po zgodnej krytyce jego wypowiedzi przez PO i PiS. Szczególnie podobały się te spasione brzuch biskupów. No cóż większość z nas jest do życia nastawiona egalitarnie. 20 lata kapitalizmu nastawienie to jeszcze bardziej wyostrzyły, czego jakoś publicznie nikt nie chce zauważyć. Palikot to wyczul i może na tym dużo ugrać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.