Facebook Google+ Twitter

Tusk premierem. I co dalej?

Donald Tusk został premierem, wczoraj powołano rząd PO-PSL, na którego czele stanął szef Platformy. Lewica i Demokraci wyniosła Tuska do władzy. Dzięki nim wygrał. I dzięki nim przegra...

Cudu nie będzie. Nie zniknie abonament RTV, nie dojdzie do prywatyzacji telewizji, najprawdopodobniej podatek Belki zostanie dłużej niż zapowiadano. Podatek liniowy nie będzie obowiązywał w Polsce, ordynacja nie będzie większościowa - nawet gdyby PiS poparł taki projekt, Platforma, obawiając się złości PSL, nie zdecyduje się na taki ruch. Reformy rolniczej nie będzie, a przynajmniej nie będzie takiej jakiej potrzeba, a jedynie jakiś plan minimum (kontrolowany przez ministra Sawickiego z ramienia ludowców).

To będzie koalicja PO-PiS w pigułce, koalicja, która będzie kontynuowała reformy Prawa i Sprawiedliwości, ale tylko niektóre, wprowadzać będzie nowe rozwiązania i pomysły do propozycji największej dzisiaj partii opozycyjnej. Będzie lepszy język, szersze społeczne zaufanie, pewnego rodzaju sielanka. Nic poniżej - i dobrze, ale też nic ponadto - nie będzie to rząd zmiany ogólnego kierunku politycznego.

Tryumf Kaczyńskiego?

Od samych wyborów, ocenia się jak to PiS przegrał, co zawiniło, gdzie popełniono błędy. PiS nie przegrał tych wyborów, i nie mówię tu o argumentach samych członków Prawa i Sprawiedliwości, czy też zwolenników tejże partii (do których z pewnością się nie zaliczam). Idzie o fakt, że partia Jarosława Kaczyńskiego wróci do władzy, a pomoże jej w tym sielankowa koalicja, którą wykreował sam Kaczyński.

Nie wierzę, że runął mit nieomylnego Kaczyńskiego i genialnego stratega, który to bujnie podkreślano miesiącami w mediach. Błędem jest wycofanie się z tej tezy. Były już premier liczył się z przegraną, powiem więcej, wiedział to, nie szło o wygranie tych wyborów, tylko o zdobycie silnej pozycji powyborczej. Gdy w trakcie dyskusji w gronie znajomych wytoczyłem te argumenty, uznano, że się mylę, premier nie uzyskał pozycji na utrzymanie prezydenckiego weta.
Premier Donald Tusk (P) podczas konferencji prasowej, 16 bm. w KPRM. Z tyłu stoją (od lewej): minister infrastruktury Cezary Grabarczyk, minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka, wicepremier i minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. / Fot. PAP/Radek Pietruszka
PiS nie rozłamie się szerzej, niż obecny kryzys z Dornem, Zalewskim i Ujazdowskim. Większość najbliższych osób Kaczyńskiego wie, że nie ma po co odchodzić, władza Platformy i Polskiego Stronnictwa Ludowego szybko przeminie, najbliższym sojusznikiem Kaczyńskiego stał się dzisiaj Kwaśniewski, a raczej Borowski i Olejniczak (rządzący dzisiaj polską lewicą). To dzięki nim Platforma wygrała wybory. I dzięki nim - przegra.

Jak? Elektorat Lewicy i Demokratów, który poszedł na wybory i głosował z zaciśniętymi zębami na Platformę, zrobił to dlatego, by Prawo i Sprawiedliwość przegrało i zostało odsunięte od władzy, wystarczy spojrzeć na wcześniejsze sondaże, jeszcze przed wyborami - LiD miał w nich nawet 17% poparcia (sondaż PGB z 17-19 października). W wyborach już tylko 13,15%. Lewica i Demokraci mogą odzyskać swój elektorat już przy kolejnym pójściu Polaków do urny.

Dodatkowe osłabienie Platformy, jako partii rządzącej - co zawsze jest pewnym obciążeniem - może przysporzyć partii Jarosława Kaczyńskiego sympatyków, którzy wcześniej odeszli ku ugrupowaniu Tuska. Kaczyński musi jednak spełnić jeden warunek - doprowadzić do kompromitacji rządów Tuska. Na spokojnie, bez emocji...

Za to nowy premier, nie może bezczynnie siedzieć z założonymi rękami. Jak podkreślają eksperci i swego rodzaju guru liberałów, Leszek Balcerowicz, (w wywiadzie dla Tomasza Lisa, w programie "Co z Polską?"), reformy muszą być zrobione w jak najszybszym okresie czasu, aby ich efekty były widoczne jeszcze przed wyborami parlamentarnymi. Inaczej pałeczka znowu trafi w ręce Jarosława Kaczyńskiego. I to będzie jego tryumf.

- Czekamy na cud... - powiedział ostatnio wicemarszałek Sejmu z PiS, Krzysztof Putra. Jak już pisałem na początku, nie doczeka się. Chociaż, może wystarczy kontynuacja polityki PiS, o czym także już wspomniałem? Tylko kto na tym straci? PiS, który się przy tym awanturował, czym zniechęcił Polaków, czy Tusk, który miał proponować przecież pewną alternatywę dla partii Kaczyńskiego? Pewne jest jedno - rząd ma czystą kartę. Na razie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Tusk też dość mocno kąsał i szybko się z porażką nie pogodził. I wygrał...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wbrew temu, że jestem przekonany, że istnieje bardzo duża szansa, żeby się spełniły, nie zbyt mnie to cieszy. Zwłaszcza, że nie dawnio pożegnaliśmy "Stratega"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/news/j-kaczynski-niech-bog-mi-wybaczy,1 12727
..." Brałem na przykład pod uwagę wysunięcie kandydatury polityka, który mógłby zyskać poparcie dużej części albo nawet całości PO, być może nawet Jana Rokity. Nie wykluczam, że obawa przed takim wariantem była przyczyną jego wyautowania z platformy."

Nareszcie wiadomo dlaczego "zrobiono karierę" Rokicinie, narażając samego Rokite na śmieszność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przychylam sie do wypowiedzi Romka. Tusk wydaje mi sie twardszy niz na to wygląda, a wygląda własnie na twardziela.
Poki co żaden rząd nigdy nie dostawał do reki czarodzejskiej pałeczki.
Póki co mają dość kłopotliwe dziedzictwo (chociażby sprawa budżetu, na którym wg. założeń odchodzącej ekipy juz na wstepie powinni sie wyłożyć).
Narazie jednak czekam na ekspose premiera z nadzieja, że będzie mowił do obywateli kraju, a nie do wybrańców dzielonych na zomo, postkomuchów, bezprzykładnych spiskowców,oligarchów (z wyjatkiem Rydzyka i Jankowskiego) oraz resztę z wyróżnieniem bezkrytycznych wielbicieli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do Prezydenta, źle to rozegrał. Natomiast dobrą jest i pożyteczną dla PiS rola twardej opozycji względem PO-PSL, która podobnie wzmocniła PO - postawienie dwóch przeciwwag dla siebie PO i PiS. Gdy jeden upada, drugi się wznosi. Jest w tym ważna rola trzeciej partii jaką jest LiD, jest to wsparcie dla tych idących do władzy, ponieważ nie krytykuje się opozycji, tylko rząd.

Obecne sondaże, gdzie Platforma bije wszelkie rekordy, może i są wiarygodne, ale wywołane nadal pewnym szokiem - LiD i PiS mają problem, dodatek dla koalicjantów za stworzenie rządu i stabilności względem walk Prezydenta i agresji premiera. De facto - realizacji postulatów PiS, przynajmniej częściwo, ale z innym językiem, który wydaje się mówić także o mniejszym radykaliźmie tychże postulatów.

Mariko, piszesz, że coraz mniej ludzi chce widzieć osoby, mówiące o "niewstydzeniu się" za PRL. Nie zgodził bym się - coraz więcej osób nie chce rozmowy o PRL w ogóle, nie tylko o niewtydzeniu się, ale też wypominaniu przeszłości. Do niczego to nie prowadzi - jest przecież na to sygnał w wyborach 21 października.

LiD ma korzenie komunistyczne, jedyne czym może się poszczycić, to obecność Frasyniuka, Onyszkiewicza itd. w ramach Partii Demokratycznej, z tym, że jej posłowie w LiDzie, są w liczbie bodaj 2. Nie mniej wierzę w pewne odświeżenie w LiD, może nie tyle twarzy, bo wbrew temu co zrobił, Borowski jest kojarzony dość pozytywnie i jako symbol pewnych zmian. Jeśli będzie realizował dobre postulaty lewicy, nie ma problemu. Obrona PRL - sama się wykrwawi. Tak jak ataki - spójrz na pozycję antykomunistycznego LPR...

Mariko, choć czuję, że już się odniosłem do Twojej wypowiedzi, odniosę się raz jeszcze, cytując. Piszesz bowiem, że bedzie kontynuacja III RP. Po '89 roku innej Rzeczpospolitej nie było. Koniec, kropka. Można oczywiście dyskutować nad tym, jak rozumiemy ten nurt, nie mniej III RP budował Jarosław Kaczyński jak i Leszek Miller. Nie istnieje żadna IV Rzeczpospolita. Zapewniam Ci jedno - nigdy jednak ona nie upadnie. Bo nie zaistnieje...

"Społeczność młodych wykształciuchów z miast", jest tak samo krucha jak moherowe berety - raz szły głosować na Ligę Polskich Rodzin a raz na Prawo i Sprawiedliwość. I nawet w tym łamano trend. A wiecie dlaczego? Bo taki był przykaz - starsi od Akademii Ojca Tadeusza, młodsi, bo to popularne i na topie być antywładzy. Jestem przekonany, że za rok, góra 2 będą pluć na tą władzę. W wyborach pójdą na LiD i PiS. Osłabiona PO wróci do opozycji, PiS do władzy, a LiD się wzmocni. I tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdaje się, że to społeczność młodych miejskich wykształciuchów wyniosła Donka na premiera. Pomimo rozczarowań i zużycia władza zgodnej koalicji długo będzie silna. I nie byłabym tak pewna powrotu stratega; wycięcie „reformatorów” oraz aplikowanie agresywnej, pełnej fochów i dąsów polityki spowoduje, że PIS raczej ugrzęźnie w oblężonej twierdzy. Szczyt osiągnięć w temacie „spokój i brak emocji” widać choćby w działaniach Prezydenta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet tych "poprawnych", bo rozumiem o czym mówisz( a raczej piszesz) atakowano za poprawność - istniał nie jaki milan84 bodajże, i on to napisał tekst "I wszystko to PiSu wina?", nie pamiętam dokładnie tytułu już teraz, i on mnie skrytykował za to, że użyłem w swoim tekście o błędach polityków "Oczywiście znowu u ludzi partii rządzącej".

Chodziło dokładnie o to, że na jednej z konwencji PiS zapowiedział rozpoczęcie wzięcia się za gospodarkę, choć wcześniej twierdził, ze to dzięki niemu się ona w ogóle rozwija. I postawił tak uargumentowanogo minusa, że tamto jedno zdanie psuje cały tekst. Także tutaj linia podziału nie jest tak zachwiania jak w świecie wielkich mediów, prasy, radia i telewizji...

Wracając do tekstu. Z jaką to tezą się nie zgadzasz?

PS. A co do Twoich publikacji, trudno je ominąć - są i na W24, i na stronie "Polski" [były] jak i na Młodej RP - chodzi mi tutaj o sprawę przede wszystkim tekstu o Kisielewskim i jego nagrodzie.

PS. 2 Co do "Polemiki", czemu dalej tego nie pociągnąć, chętny jestem do pomocy, ludzi da się zorganizować, można potoczyć też debaty ideowe, i nie tylko zamieścić na łamach takiegoż czasopisma, ale także W24. Samemu nie ma się co do tego zabierać, a w grupie będzie sprawniej, inteligentniej i wyjdzie lepiej. Zwłaszcza, że miałaś tam jakiś zespół. Chyba wszyscy nie wymarli?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariko, ty prowadziałaś internetową "Polemikę"? Inicjatywa to była całkiem niezła... Czemu zaprzestałaś (bo jak widzę ostatnie teksty są stare).

A co do komentarza, cieszę się, że zaczyna się coś takiego jak nie ocenianie przez pryzmat poglądów i tez, a sposobu i dyskusji. Jest miejsce wolne od onetomanii...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm...ciekawe. Z wieloma tezami się nie zgadzam, aczkolwiek tekst przeczytałam z zainteresowaniem.
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.