Facebook Google+ Twitter

Tusk sugerował, by w wyborach Protasiewicz stanął przeciwko Schetynie

Jacek Protasiewicz, szef dolnośląskiej PO potwierdził, że start w wyborach na szefa regionu zasugerował mu Donald Tusk. Tłumaczył jednak, że jego motywacją nie była chęć wygranej z Grzegorzem Schetyną.

 / Fot. PAP/Maciej Kulczyński"Ja byłem przewodniczącym Platformy wrocławskiej przez ostatnie dwie kadencje. I muszę powiedzieć, że mamy tutaj takie poczucie, że we Wrocławiu straciliśmy atrakcyjność, naszą pozycję, głównie na skutek konfliktu z Rafałem Dutkiewiczem" - mówił w "Kontrwywiadzie" RMF FM Jacek Protasiewicz. Baron dolnośląskiej PO tłumaczył, że wystartował nie dlatego, by wygrać ze Schetyną, ale by "przynieść pozytywne rozwiązanie dla dolnośląskiej Platformy w konflikcie, który parę lat temu powstał". Sugestia, by wystartował w wyborach miała pochodzić od Donalda Tuska.

Pytany czy to koniec Schetyny, jako numeru dwa w PO, Protasiewicz mówił, że za długo go zna, by myśleć, że pogodzi się z końcem. "(...) to, że nie jest szefem regionu, w niczym nie zmienia faktu, że pozostaje w pierwszej lidze polityków Platformy Obywatelskiej" - mówił. Nowy szef PO na Dolnym Śląsku unikał odpowiedzi na pytanie o przyszłość Schetyny i ewentualną propozycją, by wystartował w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Zdaniem Protasiewicza, wbrew temu co mówił Schetyna, nie mogło dojść do fałszerstw w czasie wyborów przewodniczącego regionu, bo komisja skrutacyjna składał się głównie z jego ludzi. "Moim zdaniem, lepszego, uczciwszego spektaklu demokracji nikt widzom nie zafundował - nie tylko w ten weekend, ale w ciągu ostatnich kilku lat, żadna z innych partii politycznych" - podsumował.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.