Facebook Google+ Twitter

Tusk wizytuje Małopolskę, czyli PR Platformy i cios w Gowina

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2013-08-02 21:41

Miał jeździć Tuskobusem, nie jeździ, nie chce debatować, śmieją się zwolennicy Jarosława Gowina. Ale zamiast tego odwiedził Małopolskę, czyli region swojego konkurenta. I zrobił coś, czego Gowin nie może - sypnął kasą na małopolski szpital.

Donald Tusk / Fot. PAP/Jacek BednarczykKrakowscy politycy Platformy Obywatelskiej krytykują Jarosława Gowina, bo zamiast zajmować się kampanią i sprawami regionu jednocześnie, on woli skupiać się na samej kampanii i jeżdżeniu po Polsce. W poniedziałek odwiedził Pomorze i "tuskowy" Sopot, wczoraj był na Śląsku. Podczas wyjazdów rozmawia z działaczami Platformy i przekonuje do oddania głosu na siebie. Szanse na wygraną ma niewielkie. Zresztą, nie o wygraną tu przecież chodzi.

O dziwo, Gowin nie pojawił się na zjeździe małopolskich działaczy, w którym uczestniczył sam Donald Tusk. To wywołało oburzenie u niektórych polityków. "Dziwiliśmy się, że go nie ma" - mówiła TVN24 krakowska europosłanka Róża Thun. "Wzywa ciągle do debaty, a wybory, o których ciągle mówimy to są wybory wewnętrzne w Platformie. Jarosław Gowin jest wybrany z Małopolski. Kiedy parlamentarzyści, szefowie kół, szefowie powiatów z Małopolski spotykają się z szefem partii i jest najlepsza okazja do omówienia różnych tematów, a Jarosław Gowin nie przyjeżdża, to coś w tym jest fałszywego" - dodała. Gowin tłumaczył, że dowiedział się o zaproszeniu "dzień wcześniej". / Fot. lb

2:0 dla Tuska

W przedwyborczej podróży po fotel szefa partii Jarosław Gowin ominął Małopolskę, czyli region, z którego się wywodzi. Takiej okazji nie mógł zmarnować Tusk. Premier odwiedził dzisiaj zbiornik Świnna Poręba na rzece Skawie. Jego głównym zadaniem będzie ochrona przeciwpowodziowa okolic Wadowic i Krakowa. Choć inwestycja nie jest jeszcze zakończona, budowa trwa i ma się zakończyć dopiero w 2014 roku, to premier właśnie dziś tu przyjechał. Zachwalał zbiornik jako przyszłe źródło produkcji pstrąga, mówił o powstającej elektrowni, chwalił ministra Grasia, który "postawił się" i przekonywał, że warto inwestować w małopolską zaporę. "Jesteśmy bliscy finału, Wadowice, Kraków i ta część Małopolski są dużo, dużo bezpieczniejsze" - podsumował.

Oprócz pijaru, typowego dla Platformy (nagłe "przebudzenie" Hanny Gronkiewicz-Waltz, która zaczęła "przyglądać się pracy" w Warszawie), Donald Tusk przywiózł do Małopolski informację o przekazaniu wadowickiemu Szpitalowi im. Jana Pawła II dodatkowych pieniędzy. Decyzję w tej sprawie premier podjął... w piątek. "Dzisiaj podjęliśmy decyzję o przeznaczeniu z rezerwy, która pozostaje w mojej dyspozycji - 5 mln złotych na dokończenie pewnych inwestycji, które de facto umożliwią kontynuowanie i dokończenie tych inwestycji" - powiedział. "Cieszę się, że mogę przywieźć przy okazji tę dobrą wiadomość do Wadowic".

 / Fot. print screen / premier.gov.plNatychmiast po konferencji prasowej na stronie internetowej kancelarii premiera pojawił się komunikat "5 mln zł dla szpitala na dokończenie inwestycji" z karetką pogotowia w tle.

PR zawsze będzie pijarem

Tusk zawitał do Małopolski. Pokazał, że nie jest tak zły, jak go Gowin maluje, pochwalił małopolskich działaczy, których odtrącił jego konkurent. Punkt dla Tuska. Przy okazji zrobił to, czego Gowin jako poseł szeregowy zrobić nie może - sypnął kasą na małopolski szpital. 2:0 dla Tuska.

Jednak PR zawsze będzie tylko pijarem. Wadowicki szpital był zadłużony już od 2011 roku, jako jedyny w tym regionie. Groziła mu prywatyzacja. Dzisiaj, na kilka dni przed wewnętrznymi wyborami, sam premier postanowił wesprzeć szpital w imieniu rządu na oczach milionów Polaków. Właśnie dziś, właśnie ten szpital. Z konferencji prasowej premiera można wywnioskować, że zbiornik Świnna Poręba to sukces Platformy Obywatelskiej. A przecież historia jego budowy sięga 1986 roku. W 2005 roku rząd SLD przyjął harmonogram prac, który został odłożony w czasie ze względów finansowych. Kiedy budowa ruszyła na nowo, rząd PO-PSL przesunął w 2009 roku zapisane w ustawie środki przewidziane na budowę na inny cel, nie widząc w tym nic złego. "Jesteśmy bliscy finału, Wadowice, Kraków i ta część Małopolski są dużo, dużo bezpieczniejsze". A co jeśli Vincent zechce opodatkować budowę i trzeba będzie ją przerwać?

PODOBA CI SIĘ ARTYKUŁ? PODBIJ JEGO WAGĘ!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.