Pozycja materiału w rankingach:
W dużej mierze popieram pomysły Tuska przedstawione w wystąpieniu sejmowym - to trudne wyznanie dla przeciwnika tej ekipy. Potępianie wszystkiego w czambuł jest nieuczciwe.
Zobacz także:
Artykuły
(70)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.78)
Wiek: 44 | Miejscowość: katowice | Kraj: Polska
O mnie: Właściciel firmy handlowo-usługowej. Prezes stowarzyszenia Krajowe Forum Bezrobotnych
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Artur Wojnowski 20.11.2011 23:46
@ Waldemar Janeda
Toteż ja odnoszę się też tylko i wyłącznie do expose.
I liczb podanych w nim przez Tuska.
Liczby te można zakwestionować z kalkulatorem w ręku na każdej konferencji prasowej, premiera lub ministra finansów.
A jednak opozycja nie robi tego. Kilka prostych pytań i kłamstwo jest obnażone. Jednak te pytania nie padają.
Czy może mi Pan łaskawie wyjaśnić - dlaczego ?
Nawet w najbardziej optymistycznym wariancie, rzekłbym hura-optymistycznym, PKB na koniec 2012 wyniesie ok 1550 mld zł.
52% z tego to 806 mld zł.
Tymczasem dług publiczny na chwilę obecną wynosi ok. 790 mld złotych.
Czy trzeba więcej danych ? Liczby premiera zakładają ( w najlepszym wariancie) przyrost długu przez rok z hakiem o zaledwie 16 mld złotych !
A jaki deficyt budżetowy planuje na 2012 ? W najlepszym wariancie ?
A co, jeśli wzrost gospodarczy okaże się niższy od hura-optymistycznego ?
Nad expose rozwodzono się już w setkach tysięcy zdań.
A wystarczy przedstawić kilka liczb i najprostszych działań.
Waldemar Janeda 20.11.2011 21:57
@ Artur Wojnowski. Nie przechodzę do porzadku dziennego nad wirtualna księgowościa tego rządu. Prócz wymienionego przez pana funduszu drogowego nalezy dodać wchłonięcie pieniędzy z rezerwy demograficznej, funduszu pracy ( jakies 700 mln rocznie ) i jeszcze zabiegi wokół dochodów lasów panstwowwych, które koniecznie Rostowski chciał włączyć do budżetu o tym wszystkim pisałem. Ten material odnosi sie tylko do expose. To jest doraźne wystapienie na teraz te wszystkie kroki powinny byc podjęte wcześniej, a nie teraz gdy jest się pod ścianą. Mimo wszystko twierdzę, że nie mogę wszystkiego krytykowac wbrew zdrowemu rozsądkowi na zasadzie złe, bo od Tuska.
Artur Wojnowski 20.11.2011 19:42
@ Waldemar Janeda
/Tusk wprawił mnie w zakłopotanie/
/W dużej mierze popieram pomysły Tuska przedstawione w wystąpieniu sejmowym - to trudne wyznanie dla przeciwnika tej ekipy./
Przedstawia Pan konkretne i dokładne liczby w porównaniu konkretnych składek: zusowskiej i krusowskiej, a przechodzi zupełnie niezauważenie obok liczb podanych przez Tuska.
Premier w expose rzekł był: " Jeśli chodzi o dług publiczny zakładamy i temu podporządkujemy także nasze prace, że spadnie on w roku 2012 do 52 proc..."
Kilka prostych działań i można postawić tezę, że :
1. Tusk kłamie i te liczby są nie do osiągnięcia wobec zapowiedzianych cięć, które nie stanowią znaczącego ułamka potrzeb, aby te liczby osiągnąć.
albo
2. Tusk mówi prawdę, że chce na koniec 2012 mieć te wskaźniki ( i to nawet bez zamiatania kolejnych składników długu pod dywan, w rodzaju Krajowego Funduszu Drogowego i tym podobnych), ale wówczas kłamstwem jest skala cięć przedstawionych w expose, których faktyczny, rzeczywisty wymiar musiałby być znacznie, znacznie większy.
Nie wiem tylko, czy wówczas również zgodziłby się Pan z premierem.
Tak czy owak, w sensie jednym czy drugim, Tusk opowiadał bajki. Albo ze względu na skutek, albo na środki.
Szkoda, że opozycja tego nie dostrzega...
A może się mylę ? Może Pan to wie i też jest zdania, ze ludziom nie należy mówić całej prawdy ?
Marek Szolc 20.11.2011 18:05
Pomysły Tuska uderzają w zwykłych ludzi, najlepsze polskie firmy oraz pewne grupy społeczne. Nie chodzi jednak o to, aby szukać oszczędności w kieszeniach zwykłych obywateli, grup społecznych czy najlepszych polskich firm, ale w tych wszystkich globalnych koncernach, które są zwolnione z płacenia podatków. Nie ma potrzeby, aby polscy podatnicy utrzymywali tych ponadnarodowych pasożytów, tylko, dlatego, że korzystają oni z statusu "zagranicznych inwestorów" Dzięki nim z Polski uciekają dziesiątki miliardów, które mogłyby trafić do budżetu państwa. Wystąpienie Tuska mogło podobać się rynkom finansowych, gdyż nie zawiera propozycji opodatkowania globalnego kapitału. Czy jednak główna rola rządu ma się sprowadzać do uspakajania rynków finansowych? Odwagą nie jest szukanie oszczędności w kieszeniach zwykłych ludzi, czy grup społecznych, lecz opodatkowanie globalnych korporacji działających w Polsce. Opodatkowanie globalnych korporacji domagają się też demonstranci na Wall Street, gdyż to jest kluczowa sprawa dla każdego kraju. Jak widać Tusk tego jeszcze nie zrozumiał!
Waldemar Janeda 20.11.2011 17:42
Miałem nie komentować swoich materiałów, ale zawsze jednak coś trzeba powiedzieć. Panie Koźmiński cały materiał jest ylko o zapowiedziach, a jak z realizacją w przypadku Tuska mogliśmy przećwiczyć przez 4 lata. Pisałem materiał ile za[łacimy za zielona wyspę? skrytykowano to, ale widać, że nie myliłem się. Nikt tutaj nie chce przeciwstawiać jednej grupy społecznej wręcz przeciwnie kłade nacisk na porozumienie, ale takie akcentowanie podwyżek dla mundurówek to czyjaś przemyślana strategia. Proszę sobie samemu odpowiedziec kto to wygłosił Panie E.
e 20.11.2011 16:29
Panie Waldemarze , mam sąsiada policjanta zarabia naprawdę małe pieniądze w porównaniu do średniej krajowej .Mularczyk już wykorzystał fakt zapowiedzi podwyżek .Jeśli będziemy powielać tą interpretację to sprowadzimy do konfliktu mundurowi - społeczeństwo. PiS to robi z premedytacją aby doprowadzić do konfliktów. Tu upatrują szansy na przedterminowe wybory. Czy w dobie globalnego kryzysu warto grać tą kartą ?
Jan Ryba 19.11.2011 23:57
@ MIKI BERCIK - pomogą tym bezrobotnym ,ale wyjechać na tamten świat ,nogami do przodu!
roman koźmiński 19.11.2011 23:50
Zapowiedzi i program to jedno - a realizacja to druga sprawa Panie Janeda. Pożyjemy ,zobaczymy.
MIKI BERCIK 19.11.2011 18:01
MY ŚLE ŻE WEZMĄ SIĘ DO ROBOTY , POMOGĄ TYM BEZ ROBOTNYM!!
Grzegorz Wink 19.11.2011 15:45
Na moje oko, to oni właśnie nie mają teraz kim straszyć. Albo się wezmą do roboty, albo z dnia na dzień zaczną tracić poparcie.