Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26156 miejsce

Tusk zamiast głosować, grał w piłkę nożną

Donald Tusk zapłaci 300 złotych kary za nieobecność podczas czwartkowych głosowań w Sejmie. W czasie kiedy posłowie dyskutowali o raporcie rządu dotyczącym budżetu państwa, szef owego rządu grał w piłkę z Romanem Koseckim, Grzegorzem Schetyną i Tomaszem Arabskim, szefem Kancelarii Premiera. - Premier Donald Tusk nie wiedział o czwartkowych głosowaniach w Sejmie. Myśleliśmy, że głosowania są w piątek, zawiodła komunikacja na linii kancelaria premiera - klub PO - broni swojego szefa, rzecznik rządu, Paweł Graś.

tvn24.pl / Fot. screenSprawę odkryli reporterzy programu "Teraz My", którego gospodarzami są dziennikarze TVN Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski. Materiał w tej sprawie pojawi się w dzisiejszym odcinku programu.

Obok wadliwej komunikacji premier - klub PO, zdaniem Grasia zawiniła rutyna. - Jesteśmy przyzwyczajeni do rutyny piątkowych głosowań w Sejmie - powiedział TVN24 Graś. - W czwartkowe późne wieczory premier - jeśli czas mu na to pozwala - stara się trenować, dbać o kondycję - dodał rzecznik.

Jak zapowiedział Graś wszyscy nieobecni na czwartkowych głosowaniach poniosą karę finansową. - To się więcej nie powtórzy - zapewnia jednocześnie polityk PO.

Rzecznik PiS Adam Bielan w Radiu Zet skomentował sprawę krótko. - Ręce opadają. Pan premier nie tylko sam gra w piłkę, ale wyciąga z Sejmu kilku ważnych polityków.

Źródło: tvn24.pl



Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wpadka, ale przeprosili.
Nikt nie szedł w zaparte, że ma uczulenie na atmosfere. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.