Facebook Google+ Twitter

Tusk zapewniał Lecha Kaczyńskiego, że nie brał narkotyków. Kłamał?

Adam Bielan powiedział, że Donald Tusk okłamał Lecha Kaczyńskiego podczas ich słynnej rozmowy na Helu, w sprawie narkotyków: "Dla prezydenta był to dowód, że Tusk bardzo się zmienił, nie można mu ufać i nawet po kilku winach nad ranem kłamie".

Polskie społeczeństwo jest podzielone na dwa obozy: zwolenników PO i PiS. Z wywiadu z Adamem Bielanem wynika, że kontury konfliktu polityków obydwu partii nie są tak ostre, jak się może wydawać.

Według byłego polityka PiS Lech Kaczyński darzył sympatią obecnego premiera; Bielan szeroko relacjonuje słynne spotkanie między Kaczyńskim a Tuskiem w Juracie. Panowie mieli wypić wtedy 7 butelek wina i szczerze ze sobą porozmawiać: "Idzie chyba dobrze – powiedział Sławomir Nowak, wysłany przez spin-doctorów PiS, aby sprawdził co się tam dzieje – bo już trzeci raz wstają, całują się, robią misia, siadają i dalej rozmawiają - dodał"- opowiada. Wtedy Tusk miał powiedzieć Kaczyńskiemu, że nigdy nie brał narkotyków.

Później ukazał się wywiad z Tuskiem, w którym powiedział, że kiedyś palił marihuanę. Prezydent Kaczyński był tym niemile zaskoczony: "Prezydent był wstrząśnięty. „Jak on mógł mnie tak oszukać” – przeżywał cały wieczór. I trochę nam wtedy o ich spotkaniu w Juracie zaczął opowiadać. Prezydent był zszokowany, że Tusk go okłamał, czyli zdradził. Dla prezydenta był to dowód, że Tusk bardzo się zmienił, nie można mu ufać i nawet po kilku winach nad ranem kłamie. Bo nie chodziło przecież o kłamstwo w życiu publicznym, które zdarza się każdemu politykowi i trudno mieć do nich o to pretensje, ale chodziło o kłamstwo w szczerej rozmowie w cztery oczy, kiedy umawiali się na zrobienie paru rzeczy razem" - mówi Bielan.

Joachim Brudziński, komentując tę wypowiedź, stwierdził, że Kaczyński był otwartym człowiekiem i lubił ludzi, Donalda Tuska też. Ten natomiast odpłacił mu, nasyłając na niego Palikota, który w odrażający sposób go atakował; odpłaca się i dzisiaj, walcząc z pamięcią Lecha Kaczyńskiego po katastrofie smoleńskiej - mówił Brudziński w Radiu Zet

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Dodam !
  • Dodam !
  • 04.04.2012 20:47

JAK TO JEST ? TUSK NIBY BRAŁ A KACZYŃSKI CHODZI WIECZNIE NA HAJU !

Komentarz został ukrytyrozwiń
No Nie
  • No Nie
  • 04.04.2012 20:10

W młodości próbuje się różne rzeczy . Gorzej , jeśli ktoś nie wie po co kobita ? nie ma prawa jazdy , nie ma konta , nie posługuje się komputerem , nie zna języka obcego [ a ma doktorat , to do weryfikacji ] , nie ma komórki

O kim mowa ......Jarosław Kaczyński !!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
red
  • red
  • 04.04.2012 19:26

Jak może Tusk dobrze rządzić Polską będąc non stop na głqdzie narkotykowym!? Otóż żle rządzi i to jest naszą tragedią. Pan Bóg pewnie nas opuścił ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
małgosia
  • małgosia
  • 04.04.2012 19:06

Kaczyńscy mieli a teraz ten drugi ma problem z uczciwością.
oczywiście nie ze swoją bo ta jest niekwestionowana
chodzi o uczciwość ludzi z którymi się spotykają.
Przyjmują pod swoje skrzydła każdego kłamce, menela, zaprzańca, który tylko zapewni, że jest uczciwy.
Przypomnijmy
Pierwszy Kawaler Zdrady - Poncyliusz
Pierwsza dama zdrady - Kluzik - Rostkowska
potem już lecą po kolei bardziej i mniej rozpoznawalni
ziobro, kamiński bielan, kaczmarek jakubiak i cała reszta zaprzańców.
wystarczyła próba lojalności w trudnym dla partii czasie i co?
zrejterowali.
cała ta grupa zaprzańców patrząc jak postępuje niekwestionowany przywódca nauczyła się przysłowiowego Pssst tak jak uczen kowalski terminujący 4 lata w zawodzie.
Z tym problemem musi uporać się Jarosław.
Powinien nauczyć się ograniczonego zaufania bo też zginie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
edwin
  • edwin
  • 04.04.2012 18:39

Już dawno Tusk przyznał że trochę ćpał i popalając zioło pijał głównie wino gatunku jabol tzw. "patykiem pisane", albo powszechniej "Czar pegeeru". Oba te mniej szlachetne trunki dostępne były wszędzie a największą popularność zyskały w socjalistycznych zakładach pracy zatrudniających rzesze obecnego PSL-u. Utalentowana młodzież tamtego okresu w tym pokolenie i kolesie Tuska, oddawali się w szpony nałogów idąc ramie w ramię z utracjuszami i chłopstwem dążyli do jakiegoś mrocznego celu. zachciało się władzy ! Desant gdański został powtórzony, dymy ze łbów wyparowały pozostawiając jednak ślady siarki stanowiącej jeden ze składników tamtych win. Skutkiem tego Tusk zrudział, a kwas siarkowy wykoślawił mu nogi. Są to naoczne dowody brania, ćpania, picia i seplenienia. Czego więcej trzeba ? Palikota ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
małgosia
  • małgosia
  • 04.04.2012 18:36

to, że tusk ćpał na potęgę, to sprawa powszechnie znana.
Jako premier powinien przedstawić świadectwo zdrowia psychicznego.
Z oczu źle mu patrzy i jest coraz gorzej.
zaczynam się bać

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kamyk w lawinie
  • Kamyk w lawinie
  • 04.04.2012 18:35

@zbulwrsowany

Ja nie bronie Tuska.
Tylko zobaczcie, że wszędzie przy korycie siedzą zapijaczone świnie, i dla mnie to jedno i to samo czy zapijaczone, czy przypalone.
Szczytem obłudy jest ta gadka, że jakoby śp. Lech się obraził na Tuska, a'propos kłamstwa o maryśce, które to Tusk popełnił popijając z nim n-tą butelką. "Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień".

Komentarz został ukrytyrozwiń
zbulwrsowany
  • zbulwrsowany
  • 04.04.2012 18:18

@@ kamyk w lawinie .... premier Tusk może rujnować sobie zdrowie jak przestanie być premierem.A na razie jak jest na głodzie to nie myśli o Polsce, a o narkotykach.Jak można dobrze rządzić będąc notorycznie na głodzie!????

Komentarz został ukrytyrozwiń
red
  • red
  • 04.04.2012 18:14

..........no i rządzi pod wpływem narkotyków - efekty są zabójcze dla kraju. Jak premier cały czas na haju!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kamyk w lawinie
  • Kamyk w lawinie
  • 04.04.2012 18:11

Sorry, ale tytoń też jest narkotykiem i nikt wokół tego szumu nie robi, a polski nie-Rząd czerpie jeszcze zyski ze sprzedaży papierosów.

Wkurza mnie ta obłuda. W tym kraju można upijać się na umór, pijany poseł czy senator to norma, a jak ktoś przypali trawą to zaraz narkoman. Nie bronię marychy, po prostu wiem, że pijany człowiek jest bardziej szkodliwy dla społeczeństwa i siebie, niż przepalony trawą.

Jestem przeciwny używaniu narkotyków, alkoholu i papierosów w miejscach publicznych, mam dość smrodu, dymu, hałasu i zarzygania.
Nie chcę, być przypisywany do szufladki - NIEPALĄCY.
Proponuję wraz ze zmianami w PKP wprowadzić przedziały dla NORMALNYCH i dla RESZTY czyli palących, pijących, narkomanów itp.
Jestem za wolnością wyboru, chcesz się truć to truj się w swoim domu, lub w podobnym towarzystwie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.