Facebook Google+ Twitter

"Tuwim. Wylękniony bluźnierca". Świat poetyckiego rewolucjonisty

Mariusz Urbanek na wstępie książki zapewnia, że prezentuje biografię poety, który stosował zasadę: „Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz”. Czytelnik rychło przekonuje się, że słowa potwierdzają faktyczny stan rzeczy.

Mariusz Urbanek, Tuwim. Wylękniony bluźnierca, Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2013 / Fot. Okładka książki Nie trzeba przekonywać o walorach książek Mariusza Urbanka tego, kto sięgnął po jego wcześniej wydane (również w Iskrach) ciekawie opowiedziane, iskrzące humorem, obfitujące w interesujące szczegóły i anegdoty opowieści biograficzne, m. in. o Władysławie Broniewskim i Janie Brzechwie, a także Leopoldzie Tyrmandzie, generale Bolesławie Wieniawie-Długoszewskim, Stefanie Kisielewskim. Pozycja „Tuwim. Wylękniony bluźnierca”, prezentująca żywot uznanego w dwudziestoleciu międzywojennym za Księcia Poetów Juliana Tuwima zachowuje cechy charakterystyczne stylu autora. Wyróżniają one napisane przez niego biografie znanych osób w szeregu innych zasadniczo faktograficznych książek. Wyłania się z nich zawsze żywa postać, targana zwyczajnymi ludzkimi emocjami, poddana uwarunkowaniom bliskim każdemu człowiekowi. Sposób przedstawienia okoliczności życia dokumentuje rozpoznanie, że ich życie obfitowało w barwne epizody. Trafny komentarz narracyjny czyni motywacje postaci zrozumiałymi. Czytelnik z zainteresowaniem śledzi koleje losu, nie doznając ani znudzenia, ani przesytu, ani zmęczenia.

Każda karta książki o Julianie Tuwimie objawia czytelnikowi postać niezwykłą, skutecznie realizującą swoje pasje Julian Tuwim z psem - 1930 r. / Fot. materiay prasowe poety, tekściarza kabaretowego, tłumacza, bibliofila, kolekcjonera, badacza i popularyzatora dziejów kultury. W prezentacji bohatera Mariusz Urbanek nie szczędzi określeń, jakie padały pod jego adresem, bądź jakie on sam ukuł. Uzasadniając tytuł, zaznacza: „cały życie bluźnił: bogom, ludziom, światu”. „Wylękniony bluźnierca” to określenie samego Tuwima z tekstu „Grande Valse Brillante”, znanego z ekspresywnej interpretacji Ewy Demarczyk. Pod tym intrygującym tytułem powraca Urbanek do opowieści, którą wysnuł w 2004 r. i opublikował w Wydawnictwie Dolnośląskim. Nowa wersja biografii, jaka ukazała się w minionym właśnie Roku Tuwima w Wydawnictwie Iskry, została poszerzona i wzbogacona o ilustracje z archiwum poety. Książkę tradycyjnie już wzbogaca kalendarium oraz wywiad z adoptowaną córką poety, Ewą Tuwim-Woźniak, fundatorką i członkiem Zarządu Fundacji Juliana i Ireny Tuwim.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Dziękuję serdecznie za wszystkie uwagi. Lotne rytmy Tuwima i mnie zdobyły, zawsze z nową energią powracam do wybranych utworów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja jak zawsze na medal :) Dziękuję za polecenie tak ciekawej książki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytam z pewnością. Tuwim należy do grona moich ulubionych poetów. Dziękuję za świetną recenzję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna zachęta! Tak mało wiemy o tak znanych pisarzach!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zachęcająca recenzja książki Mariusza Urbanka. Sięgnę po nią - takiego Tuwima nie znałam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

...i już wiem, że muszę przeczytać!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.