Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > TVP Kultura: - Mogłyby Panie ściagnąć majteczki? - poprosił telewidz...

Pozycja materiału w rankingach:

1769 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 55pkt

Oceń:

TVP Kultura: - Mogłyby Panie ściagnąć majteczki? - poprosił telewidz...


Dwie kobiety wykonywały w programie TVP Kultura wszelkie polecenia telewidzów - głównie mężczyzn, którzy postanowili, we właściwy swej naturze sposób, skorzystać z okazji. To wszystko nazwano "performance" i sfinansowano z abonamentu RTV telewizji publicznej.

Uczestniczki "performance" w TVP Kultura na polecenie widza zdjęły bieliznę. / Fot. video.interia.pl Nagranie programu niespełna rok temu pojawiło się w Internecie (zobacz na YouTube). Można na nim zobaczyć, jak członkinie artystycznej "Grupy Sędzia Główny" (Karolina Wiktor i Aleksandra Kubiak) na prośbę jednego z telewidzów ściągają pończochy i sukienki. Najbardziej pikantny fragment, w którym kobiety wykonują polecenie pokazania piersi i "ściągnięcia majteczek" - kilka dni temu jeszcze powszechnie dostępny - został już usunięty z większości serwisów wideo. W momencie pisania tego tekstu jest on jeszcze dostępny na portalu video.interia.pl.

Jeden z mężczyzn dzwoniących zaraz po swoistym striptizie, uznał go za "historyczny moment w telewizji". Poprosiwszy, by dziewczyny już się ubrały, pogratulował realizatorom i artyskom odwagi oraz stwierdził, że jest "bardzo zadowolony". Inny z telewidzów zganił swoich poprzedników za prymitywne żądania, dziewczyny uraczył komplementami dotyczącymi ich urody i poprosił jedynie o uśmiech.

Karolina Wiktor z "Grupy Sędzia Główny" spełniła prośbę widza TVP Kultura i siedząc po turecku pokazała nagie piersi. / Fot. video.interia.plWzmianka o programie pojawiła się w artykule na temat "performerskiej grupy" w "Wysokich Obcasach". Na pytanie Doroty Jareckiej o granicę, której bohaterki programu by nie przekroczyły w realizacji żądań, Karolina Wiktor odpowiada: "Granicą jest dla mnie poniżenie".
- Czy rozkaz "zdejmij majteczki" to nie upokorzenie?
- Jeśli ktoś wydaje mi taki rozkaz, to sam się upokarza - twierdzi Karolina.

Według biorących udział w programie absolwentek Instytutu Sztuki i Kultury Plastycznej przy Uniwersytecie Zielonogórskim performace miał ujawnić prymitywne potrzeby mężczyzn. Cóż - "prymitywne potrzeby mężczyzn" ujawniają codziennie tzw. domy publiczne, więc jeśli to jest sztuka, to burdele są jej prężnie działającymi ośrodkami, tyle że pracujące w niej artystki nie muszą uczyć się swego fachu na uniwersytetach...

Zobacz także:

Iwo Szaleniec OFFline profil autora

Autor: Iwo Szaleniec

Napisz do autora

Artykuły (8) Galerie (0) Średnia ocen (4.20)

Wiek: 28 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

O mnie: Odkopywaliśmy miasto Pompeję / Jak się odkrywa spodziewane lądy / Gdy okiem ludzkim nie widziane dzieje / Jutro ujrzane potwierdzą poglądy / Z których dziś jeszcze głupców tłum się śmieje (Jacek Kaczmarski)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 94

Sortuj komentarze:

belle de jour 08.08.2007 21:59

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 47

tendencyjny i zasciankowy komentarz do czegos, co przeroslo autora notki; jednoczesnie poziom tekstu pasowalby raczej do brukowca niz do dzialu "kultura"

Komentarz został ukrytyrozwiń

belle de jour 08.08.2007 21:55

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 45

w gruncie rzeczy ciagiem dalszym opisanego performance'u jest cala powyzsza dyskusja.
artystkom dostaje sie za prymitywne zachowanie telewidza. a wiec prowadzac performance mialy stuprocentowa racje; ich zalozenia dokladnie sie sprawdzily.

przykre jest, ze autor komentowanej noteczki z kolei pisze jedno, a co innego twierdzi w komentarzach. wtracenie uwagi o dotowaniu performance'u z abonamentu bynajmniej nie jest stwierdzeniem suchego faktu. byc moze byloby nim, gdyby nie populistyczny, tenedencyjny ton rodem z brukowca.

zreszta zarowno on, jak i wiekszosc komentujacych sa po prostu ignorantami. bez zadnego cudzyslowia. i najstraszniejsze jest to, ze na przemian pysznia sie tym, zartuja z tego i jednoczesnie obruszaja na takie stwierdzenie.
kultura i sztuka nie maja sluzyc tylko doraznej przyjemnosci i "sie podobaniu", to proces, setki, tysiace lat tradycji - inspiracji, ewolucji, rewolucji, nawiazan i odwolan. jesli ma sie to w pogardzie, jesli nie ma sie z nia kontaktu, to trudno zrozumiec i odpowiednio ocenic to, co ma sie przed oczami.
nie twierdze, ze w sztuce nie ma gniotow, alez sa ich tysiace, ale bez podstawowej wiedzy, nie jest sie tego w stanie ocenic.

sprowadzanie calej sprawy do "cycuszkow" swiadczy niestety tylko i wylacznie o tych, ktorzy gardluja.

a czemu ci wszyscy oburzeni nie pojda do fizykow, chemikow, czy matematykow i nie udziela im reprymendy, ze zajmuja sie czyms, o czym przecietny czlonek spoleczenstwa nei ma pojecia? oni takze pichca cos tam w swoich pracowanich za nasze pieniadze z podatkow. a przeciez przecietny Kowalski wie, ze 2+2=4, wiec czego oni tam jeszcze chca wiecej? a moze ten Kowalski, tak samo jak wytyka palcami artystow, to moze naukowcow tez bedzie pouczal?

to jeden z najstarszych odruchow czlowieka - agresja wobec czegos, czego nie rozumiemy. ale czym innym jest przyznac sie do wlasnej niewiedzy i zrobic kolejny krok do zrozumienia, a czym innym jest okopywanie sie w swoim grajdołku i wmawianie innym, ze lepiej pysznic sie ignorancja, niz zaczac myslec.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dorota Anna Rusek 02.08.2007 02:21

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 52

Wystarczy kliknąć na trzeci odsyłacz, by znaleźć artykuł z "Wysokich Obcasów", a w nim:

"- O czym jest ich sztuka? - pytam Wojciecha Kozłowskiego, szefa galerii BWA w Zielonej Górze, który pierwszy zaprosił je do występu.
- To jest moim zdaniem o opresji. O tej opresji, jaką spotyka młoda kobieta na studiach, w rodzinie, na ulicy. Tylko że one idą o krok dalej. Bo nie mówią tylko o opresji, ale o tym, że sobie z nią radzą. To jest duma z tego, że z opresją sobie można poradzić. Że można sobie poradzić ze światem."

Jestem zdziwiona, że można go było przeczytać (zakładam, że przynajmniej autor tekstu przeczytał) i dalej nie rozumieć o co chodziło. A jeszcze bardziej dziwi mnie to, że trwając w tym nierozumieniu można się było kłócić z tymi, którzy zrozumieli.
I taka zdziwiona pójdę teraz spać i będę miała zdziwione sny...

Przemek, Oliwia - pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Kowalewski 01.08.2007 13:16

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 51

Ostatnio W24 zamieściło równie ambitny news o wyborze Miss Pępka z kolczykiem. Topograficznie jest to nieco wyżej, a na jakości nie znam się, bo po oderwaniu się od TVP interesuje mnie dziś sztuka mięsa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 01.08.2007 12:24

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 54

Zasadniczo to każdy może sobie zaprosić artystkę z ogłoszenia albo własną ślubną i zaproponować artystyczne doznania. W końcu należy się kazdemu intelektualiście kulturalne odprężenie z kulturalną panią. A co do pań? Niech same się wypowiedzą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Wójcik 01.08.2007 11:37

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 59

Pełna kultura.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Michał Twerd 01.08.2007 11:34

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 32

Beata napisała :

"Anna Rottenberg powiedziała w jednym z wywiadów, że sztuką jest to, co robi artysta." :)))

Rottenberg zapomniała jeszcze dodać kto jest artystą. Otóż ,w/g zidiociałych postmodernistów, artystą jest ten, kto się artystą mianuje, albo zostanie nim mianowany przez kogokolwiek, nawet wbrew własnej woli.
Cokolwiek popełni taki "artysta" jest sztuką, nawet, gdyby była to grafomania w postaci następnego tomu przygód Harry Pottera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 28.06.2007 21:07

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 46

Skoro omawiane panie to artystki, zaś ten performans to sztuka, to dlaczego zasłonięto wzgórki Wenery? Pruderia? Hipokryzja? Czy posąg Dawida także byśmy przystroili śliniaczkiem?
Przy okazji - pewien bank reklamuje się na wielkim plakacie z greckim nagim młodzianem, oczywiście z kohoutkiem. Co innego ów plakat w albumie, co innego posąg w muzeum, ale co innego plakat na witrynie okna banku. Czy to nie prowokacja? I to nie w imię sztuki, ale w imię banku i kasy? To chyba nadużycie sztuki do pozasztukowych (przecież nie "pozasztucznych") celów...
Co do artystek - skoro są nimi, to może chętnie udzielą nieanonimowego wywiadu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Iwo Szaleniec 28.06.2007 19:17

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 56

Ale uwaga! Koniecznie trzeba oficjalnie nazwać to sztuką.
Żeby ilość tych, którzy mają prawo oceniać wartość tego "performance", ograniczyć - w myśl rozumowanie niektórych komentujących - do znawców sztuki.
Bo jak ignorant może oceniać sikanie - pardon - sztukę!?

A co do Twojego komentarza, Grzegorzu: Już oceniłeś ten "performance" (którego nie widziałeś), bo określiłeś go sztuką, nazywając wykonawczynie artystkami.
A porównywać można wszystko ze wszystkim - byle porównanie było uzasadnione. Trudno jednak oczekiwać od kogoś, kto nie widział tego "widowiska" i nie chce w związku z tym go komentować, by ocenił czy porównanie jest słuszne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 28.06.2007 11:38

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 42

I jeszcze "artystki"... OK. Może zorganizujemy w biurze W24 artystyczny konkurs na Manekenpisa. Kto artystycznie siknie dalej. Oczywiście - panie przez telefon będa kierować strumieniem zawodników/artystów.
I to w ramach performansu (jak romans, nie romance). W24 przejdzie do historii jako pierwszy organizator pokazu.
Od Redakcji zależy stopień najazdu kamery na eżektorki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.