Facebook Google+ Twitter

TVP pozbyła się Andrzeja Niemczyka

Jak podaje Gazeta.pl, były trener polskich siatkarek nie będzie już komentował dla nas meczy kobiecej reprezentacji. Powodem wyrzucenia go z TVP był artykuł napisany przez Niemczyka dla "Przeglądu Sportowego" niedyskretnie krytykujący TVP.

Trener Andrzej Niemczyk jako trener reprezentacji siatkarek. / Fot. AKPA- Robert Korzeniowski wywalił mnie za to, że napisałem o przerwanej transmisji z meczu siatkarzy - powiedział Andrzej Niemczyk. Faktycznie - jak komentowali internauci - polski trener nie zgrzeszył lojalnością wobec firmy, a wręcz ją ośmieszył w swoim tekście. We wstępie napisał o tym, że będzie komentował wraz z innymi ME w siatkówce, po czym bez pardonu oświadczył na łamach dziennika sportowego: "mam nadzieję, że tym razem telewizja publiczna wywiąże się lepiej ze swojej misji niż podczas ME facetów. To co tam zrobili, przerywając transmisję z finału, to był już szczyt szczytów."

Tego samego dnia Niemczyk odebrał telefon od Roberta Korzeniowskiego, który w imieniu swoich szefów zwolnił go. Jak podkreślał później sam Korzeniowski, była to jego własna decyzja. - Andrzej Niemczyk był w naszym zespole i nie uważam, aby w porządku było to, aby nasz ekspert pisał, że konkurencja coś lepiej pokazuje. Mógł najpierw ze mną porozmawiać. Oczywiście, ma prawo do wyrażania swojego zdania, a ja zachowuję swoje prawo do niezatrudniania go. Może dalej łatwo funkcjonować jako ekspert niezależny - powiedział.

Rzeczywiście cała sytuacja wyglądała co najmniej na niezręczną, a zachowanie byłego trenera "Złotek" na nieeleganckie. Jednak oprócz przyczyn formalnych dla zwolnienia Niemczyka Robert Korzeniowski mógł mieć jeszcze powody osobiste, gdyż w artykule dotychczasowego eksperta TVP było kilka nieprzyjemnych słów również pod jego adresem: "tłumaczył się, że nie mógł nic zrobić, ale co z niego za szef sportu, jeśli nie jest w stanie wywalczyć u zwierzchników tak podstawowej sprawy" - pisał Niemczyk. - Marian Kmita w Polsacie takich problemów nie ma. Nie wchodzi w paradę Zygmuntowi Solorzowi, robi swoje i wygrywa z TVP w cuglach - skomentował na koniec.

Rzeczywiście, w ostatnich dniach dwa razy zdarzyło się, że Telewizja Polska przerywa transmisję imprez sportowych, żeby nadać zupełnie inną rzecz. Chodzi o finał ME mężczyzn Rosja - Hiszpania (przecięte przez "Teleexpress") oraz piłkarskie spotkanie Lechia Gdańsk - Warta Poznań (w międzyczasie lokalna konwencja wyborcza PiS).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.