Facebook Google+ Twitter

TW „Kamil” to dziekan wydziału teologii z Olsztyna?

W olsztyńskim miesięczniku „Debata” jest obszerny tekst o współpracy z SB księdza, teologa z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Publikacja powstała w oparciu o materiały archiwów IPN. Kuria warmińska wydała specjalny komunikat w tej sprawie.

Kilka dni temu ks. Isakowicz-Zaleski zapowiadał na swoim blogu publikację o współpracy z SB znanego teologa z Olsztyna. Rzeczywiście, w najnowszym numerze olsztyńskiego miesięcznika "Debata", ukazał się obszerny artykuł: "Scripta manent – zawsze zostaje ślad”. Autorem tekstu jest historyk, pracownik Delegatury IPN w Olsztynie – Paweł Piotr Warot.

Kolejna trudna sprawa, kolejna zawiła historia


W archiwach Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie i Białymstoku znaleziono teczkę osobową oraz dwie teczki pracy zwerbowanego przez SB w 1982 r. księdza. Z dokumentów wynika, że TW „Kamil” to ks. prof. zw. dr hab. Cyprian Krzysztof Rogowski – dziekan Wydziału Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Ksiądz Rogowski w 1980 r. ukończył seminarium duchowne. Dwa lata później starał się o wyjazd do Włoch (złożenie egzaminu z języka obcego). Doszło wtedy do spotkania w Komendzie Wojewódzkiej MO w Olsztynie.
Ze sporządzonej notatki informacyjnej wynika, że ksiądz mówił wtedy o zamiarach pisania doktoratu na KUL-u, a znajomość języków obcych była w tym przypadku koniczna. Po kilku kolejnych spotkaniach, ksiądz Rogowski otrzymał paszport, mógł jechać do Włoch.

W maju 1982 r. po powrocie z Włoch, doszło do kolejnego spotkania z funkcjonariuszem (był nim ppor. Zbigniew Strebejko). Rozmawiali o pobycie księdza we Włoszech i nastrojach wśród Polaków, przebywających w Rzymie (np. ocena sytuacji politycznej w Polsce). Strebejko powiedział, że postara się skrócić do minimum formalności związane z wyjazdem do RFN (kurs językowy), jak pisze autor artykułu – „Rogowski odparł, że byłby bardzo zobowiązany za udzieloną pomoc”. Po tym spotkaniu ppor. Strebejko zaproponował, by zarejestrować ks. Cypriana Krzysztofa Rogowskiego jako kandydata na TW.

Współpraca

http://www.debata.olsztyn.pl/graf/Debata%205.pdf / Fot. A. Karłowska
Pozyskanie księdza przez do współpracy, miało miejsce 22 czerwca 1982 r. Współpraca trwała przez osiem lat. Służba Bezpieczeństwa dostrzegła ambicje i aspiracje młodego kapłana. On sam przyznawał, że praca na parafii „nie pozwala na poszerzenie swojej wiedzy i stanowi jednocześnie najniższy szczebel pracy w
Kościele” (cyt. za P. Warot). Ksiądz chciał się kształcić, a współpraca z SB miała mu w tym pomóc, a w każdym razie znacznie ułatwić wszelkie formalności. Tak też było.

Z charakterystyki i planu pracy TW ps. „Kamil” wynika, że kapłan był bardzo cennym źródłem informacji o Kościele lokalnym i nastrojach wśród wiernych. Miał np. przekazywać treści zarządzeń Episkopatu i Kurii, przeprowadzać rozpoznanie działalności grup oazowych, nawiązywać nowe znajomości wśród hierarchii kościelnej… Początkowo TW „Kamil” zasłaniał się obowiązkami i brakiem czasu. Jednak konkretne informacje o duchownych i świeckich trafiały do materiałów Służby Bezpieczeństwa.

Od biskupa Obłąka długo nie mógł otrzymać pozwolenia na studia w RFN, był rozgoryczony. Ostatecznie w 1985 r. bez zgody biskupa opuścił diecezje i wyjechał do Niemiec. Zgłosił się do biskupa Monachium, informując o swej decyzji, która była jawnym nieposłuszeństwem wobec przełożonego. W końcu wrócił do Polski, do Olsztyna. Gdy w 1986 r. diecezję objął nowy biskup, ks. Rogowski otrzymał pozwolenie na wyjazd do Niemiec…

Autor artykułu – P. Warot – zapowiada w kolejnym numerze miesięcznika „Debata” kolejną porcję informacji o współpracy księdza Rogowskiego.

Nie współpracowałem – oświadczenie dziekana


http://www.debata.olsztyn.pl/graf/Debata%205.pdf / Fot. A. KarłowskaO sprawie współpracy z SB znanego teologa zrobiło się głośno w grudniu 2007 r. Wtedy to, w „Informatorze wydziałowym” ukazało się specjalne oświadczenie księdza prof. Rogowskiego. W odpowiedzi na zarzuty współpracy z SB, pisze w nim jednoznacznie i konkretnie – „oświadczam, że nigdy, w żadnej formie, nie współpracowałem z aparatem Służby Bezpieczeństwa PRL” (cyt.”Informator wydziałowy”, nr 30, grudzień 2007). Powołuje się też na opinię historyków, którzy prowadzą badania dotyczące ścigania zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Wedle nich nie ma dowodów na współpracę z SB (opinia wydana na podstawie dokumentów sporządzanych przez Służbę Bezpieczeństwa na temat działań ks. Rogowskiego).

- Sprawa w Olsztynie będzie (…) testem, czy władze kościelne rzeczywiście chcą się zmierzyć z przeszłością, czy też Memoriał księży biskupów, uchwalony 26 sierpnia 2006 r. na Jasnej Górze, można już spokojnie wrzucić do kosza” - tak ks. Isakowicz-Zaleski kończy refleksję o tej przykrej historii. I niech te słowa
będą też zakończeniem mego tekstu. Potrzeba nam jednoznaczności.

Komunikat Kurii Archidiecezji Warmińskiej i oświadczenie ks. Rogowskiego


W związku z publikacją miesięcznika "Debata", na stronie internetowej Kurii Archidiecezji Warmińskiej w Olsztynie, pojawił się specjalny komunikat (odnośnik pod tekstem). Wypowiedział się też sam ksiądz Rogowski. Na stronie Wydziału Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego zamieszczone zostało oświadczenie dziekana (ks. Rogowskiego).
Informuje w nim, że "opisane zdarzenia, znajdujące się w materiałach archiwalnych IPN, są nieprawdziwe i nigdy nie miały miejsca w rzeczywistości". Pisze też, że wystąpił na drogę sądową przeciwko autorowi publikacji w miesięczniku "Debata": "(...) w związku z naruszeniem mojego dobrego imienia wystąpiłem w dniu 19 lutego 2008 r. na drogę sądową, przeciwko autorowi publikacji".


* Komunikat Kurii Archidiecezji Warmińskiej w Olsztynie - tekst

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Oczywiście plus! Fajne jest Pani nowe zdjęcie :) Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie jestem fanem Pani AlicjiK, ze względu na zbyt wysublimowany styl pisania. Czasami mam wrażenie, że przelewa Pani na ekran tylko część swoich dogłębnych przemyśleń i analiz, przez co teks staje się troszkę niedopracowany. Ale ja nie o tym :) Artykuł oceniam bardzo wysoko. W wyważony sposób przedstawia Pani problem z jakim musi zmierzyć się kler katolicki oraz wierni. Podczas kontaktów z księżmi, osobistych rozmów i zwłaszcza spowiedzi dobrze było by mieć pewność, że powierzamy swoje najgłębsze tajemnice i osobiste problemy osobom godnym zaufania, a nie byłym lub czynnym agentom służb specjalnych. Najwyższe władze kościoła katolickiego w Polsce powinny podjąć decyzję, czy osoba która była agentem, może nadal pełnić posługę kapłańską i czy ujawniać byłych agentów (czynnych ujawnia tylko Macierewicz).
Ksiądz wykonuje zawód zaufania społecznego i będzie mu coraz trudniej tym zaufaniem się cieszyć, jeżeli sprawa lustracji kleru nie zostanie doprowadzona do końca. Osobiście uważam, że IPN powinien zostać zlikwidowany, akta agentów publicznie spalone. Twórzmy przyszłość pamiętając o przeszłości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet na podstawie Pani artykułu wyraźnie widać, że sprawa nie jest jednoznaczna. Jeżeli ten ksiądz jest niewinny, i tak spędzi kilkanaście lat na udowadnianiu tezy, że nie jest wielbłądem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lustracja jest nieskuteczna, ponieważ skrzywdzono wielu niewinnych ludzi. Zna Pani przypadki ludzi żyjących w cieniu podejrzenia, społecznie wykluczonych.
Dopóki nie ma sprawnego mechanizmu, będę temu przeciwna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> AgnieszkaW

"temat lustracji, szukania agentów, karania wyzwala najgorsze instynkty"

- lustracja nie jest wyłącznie tropieniem agentów ;-) Dlaczego najgorsze instynkty i...u kogo? Fakt szukania kogoś, kto dopuścił się pomówienia, oszczerstwa, donosił, podejmowanie działań, które prowadzą do ukarania krzywdziciela (i nie piszę tu tylko o współpracownikach SB) - czy one są czymś negatywnym? Idąc tym torem myśli - należy unikać karania tych, którzy popełnili wykroczenia, ponieważ wyzwala to złe emocje...

Oczywiście osobną sprawą jest chorobliwe doszukiwanie się w każdym człowieku potencjalnego zdrajcy lub też traktowanie zasobów IPN jako wyłącznie treści na dobry tekst na "jedynke"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Alicjo, temat lustracji, szukania agentów, karania wyzwala najgorsze instynkty. Niczego dobrego nie przynosi, za to wyzwala niedobre emocje. Histeryczne. I to właśnie miałam na myśli, nie kondycję psychicznąs jakiejkolwiek osoby na tym Wortalu.

Temat minionej współpracy interesuje także historyków, ze względów oczywistych.

I dodam, ze nie mam jakichkolwiek powodów, by bronić ciemnych kart Kościoła Kat.

Jak Pani widzi, cały czas trzymam się meritum i korzystam z mojego prawa wyrażenia swojej opinii.

Pani natomiast w swojej wypowiedzi przytacza moją wypowiedź z innego wątku, poza wszelkim kontekstem, co nie przeszkadza Pani za chwilę apelować o trzymanie się wątku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Myslę, że jeszcze długo sprawa wspołpracy kleru z władzami komunistycznymi będzie spędzać sen z powiek zarówno katolikom w swej masie jak i wszelkiego rodzaju specjalistom.
Sprawy tego rodzaju są tym bardziej bylwersujące, że ludzie koscioła do momentu otwarcia teczek byli "nietykalni",a ich moralność była co najwyżej tematem towarzystkich ploteczek.
Ale ksiądz to zawód, jak każdy inny. Motywacje do kariery i błędy, czysto ludzkie. Szkoda tylko, że ludzie od których wymaga się czegoś więcej , wobec faktów i dokumentów "idą w zaparte".

Komentarz został ukrytyrozwiń

UWAGA DO CZYTELNIKóW

Zwracam się też do wszystkich czytelników, którzy piszą komentarze do danego tekstu (tego też), by... komentować DANY TEKST i wątki z nim związane, a nie tworzyć osobną dyskusję pod tekstem. Od tego mamy np. Forum na stronie link

Z góry dziękuję!

Komentarz został ukrytyrozwiń

> AgnieszkaW

"Bardzo dobrze, że pozostają niezauważone" - a jednak Pani zauważyła.... Materiał dla histeryków, historyków i neurasteników? Dość śmiała interpretacja. Tyczy się kondycji psychicznej i wykształcenia autoró tego typu tekstów czy też może czytelników? Jeśli już zabieramy głos, warto pokusić się o argumenty. A już najlepiej nie wypowiadać słów nieprzemyślanych (dodam, że w jednej ze swych wypowiedzi zarzuciła Pani autorowi "arogancję i nieczułość"... ponieważ nie podjął wątków, które ktoś poruszył w komentarzu). Zwracam się z uprzejmą prośbą, by ważyć słowa.
Pisze Pani o "normalnych ludziach"...to w kontekście "nienormalnych historyków"? Przyznam, że Pani wypowiedz jest dość nieskładna. Proszę też pamiętać, że wypowiedzi Pani to tekst na forum publicznym, a nie kawiarniane refleksje, podczas których można powiedzieć bardzo wiele i bardzo swobodnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

za solidną robotę plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.