Facebook Google+ Twitter

Twarde i jednoznaczne "nie" Kościoła wobec metod in vitro

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2008-12-29 07:59

Zdecydowane "nie" metodzie in vitro powiedział wczoraj Kościół. "Bóg i tylko Bóg jest Panem życia. Dzieci są Jego darem, a nie jednym z dóbr konsumpcyjnych" - napisali biskupi w liście na Niedzielę Świętej Rodziny. "Nie istnieje prawo do dziecka. A zrównanie praw związków homoseksualnych niszczy człowieka i urąga jego godności".

kard. Dziwisz / Fot. PAP ALESSANDRO DI MEOEpiskopat podkreślił, że moralnie niedopuszczalne jest stosowanie pozaustrojowego zapłodnienia nawet przez małżeństwa. Niepłodnym parom oferuje modlitwę w ich intencji i zachęca do "trwania w nadziei". Zamiast medycznej pomocy parom poprzez in vitro biskupi proponują adopcję.

Mocne słowa padły w Krakowie z ust metropolity kard. Stanisława Dziwisza. - Wszelkie formy zapłodnienia poza organizmem matki są moralnie niegodziwe - powiedział, nawiązując do listu duchownych. - Parlamentarzyści zgodnie ze swoim sumieniem powinni bronić godności aktu poczęcia życia ludzkiego i jego istnienia, a nie szukać kompromisów, na które nie ma miejsca w dziedzinie moralności - dodał.

Stanowisko Kościoła jeszcze przed świętami nie było tak jasne. - Dobrze, że przygotowany [przez zespół pod kierownictwem posła PO Jarosława Gowina - red.] projekt ustawy stara się te negatywne elementy ograniczyć czy wręcz wyeliminować. Obowiązkiem sumienia polityków uważających się za chrześcijan jest poprzeć te zapisy - powiedział abp Henryk Hoser w wywiadzie dla KAI. Jego słowa tłumaczył potem bioetyk ks. Artur Filipowicz. Wyjaśniał, że głos abp. Hosera absolutnie nie oznacza zmiany negatywnego stosunku Kościoła do metody in vitro.

Wczorajsze słowa biskupów, wyrażone w liście, nie dziwią Jarosława Gowina. - Kościół powtórzył swoje stanowisko - mówi nam. Uważa, że list nie jest skierowany przeciw jego projektowi. Podkreśla, że obecnie nie ma żadnych przepisów, które regulowałyby stosowanie pozaustrojowej metody zapłodnienia, a jego propozycja chroni zarodki, o co zabiega episkopat. Gowin uważa, że jego wersja ustawy bioetycznej jest do zaakceptowania przez Kościół.

Inaczej list biskupów ocenia lewica. Poseł Ryszard Kalisz (SLD) grzmi, że Kościół znów angażuje się w politykę. Jego zdaniem in vitro powinno być dostępne dla wszystkich, a nie, tak jak chce Gowin, tylko dla małżeństw. I zapowiada, że lewica wypowie się przeciw projektowi firmowanemu przez rząd.

W tej sytuacji losy ustawy będą zależały od PiS. Jarosław Kaczyński podkreśla, że podczas głosowania jednolitego stanowiska klubu nie będzie. Posłowie decyzję o tym, jak głosować, muszą podjąć sami. Już teraz wiadomo, że w tej partii jest grupa posłów zdecydowanie przeciwnych in vitro.

Ale są też i inne głosy. - To są sprawy dotyczące sumienia, dlatego wymagają głębokiego zastanowienia - tłumaczy Karol Karski w rozmowie z "Polską". Nie chce on wierzyć, że Kościól jest przeciwny ustawie w wersji proponowanej przez senatora Gowina. Karski nie chce zdradzić, jak sam zagłosuje w Sejmie. - Nie widziałem jeszcze gotowego projektu - ucina.

Projekt przygotowany przez Gowina wprowadza m.in. zakaz niszczenia ludzkich embrionów. Podczas jednej procedury dopuszcza tworzenie maksymalnie dwóch zarodków, ale tylko jeśli oba zostaną implantowane do ciała kobiety. Embrion można zamrozić tylko, gdy po jego utworzeniu pojawią się przeciwwskazania medyczne do jego implantowania lub kobieta wycofa swoją zgodę na zabieg.

Sejm zajmie się ustawą w styczniu.

Czytaj na stronie polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Kiedyś Kościół w imię "obrony godności osoby ludzkiej stworzonej na podobieństwo Boga" zabraniał wykonywania sekcji zwłok... Dzięki temu, że człowiek kultury humanistycznej nie posłuchał Kościoła, mamy dziś niesamowity rozwój medycyny; ludzie żyją lepiej, dłużej i zdrowiej. Co będzie, jeśli kolejny raz nie posłucha Kościoła? Po prostu dalszy rozwój kultury kosztem zabobonów...

Co to znaczy "godność aktu poczęcia"? Czy Kościół wie aby na pewno, w jakich warunkach i okolicznościach dochodzi do owych aktów poczęcia wśród polskiej młodzieży? ;) obawiam się, że nie za bardzo:))) ile to panienek w piątym miesiącu ciąży przystępuje do ślubów kościelnych:)) Ale Kościół nie robi takich statystyk, nawołuje do adopcji. Adopcja dzieci, często z patologicznych rodzin, nie jest rozwiązaniem dla tych, którzy chcą mieć własne dzieci, a nie dzieci z obcych rodziców

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.