Pozycja materiału w rankingach:
Generał Patton jest jedną z najciekawszych postaci II wojny światowej. Dowódca amerykańskich wojsk pancernych, którego żywiołem była wojna. Przez żołnierzy nazywany "chłopem z jajami".
Patton pochodził z rodziny o wojskowych tradycjach, W 1909 roku ukończył akademię West Point. Podczas nauki zyskał rozgłos wśród innych kadetów. Pewnego dnia podczas ćwiczeń strzelania stanął pomiędzy tarczami strzelniczymi. Jak sam potem stwierdził: "Chciałem wiedzieć, jakie to uczucie, kiedy jest się pod ogniem".Zobacz także:
Artykuły
(98)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.70)
Wiek: 20 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Niepoprawny optymista, wielbiciel nocnego życia, dobrej kawy i jazzu :) www.lukaszbugajski.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
roman koźmiński 09.01.2011 15:08
Gen. Patton jak również Montgomery byli bardzo kontrowersyjni - z tym że historycy przyznali racje Pattonowi. Montgomery był raczej sztabowcem, a mniej żołnierzem frontowym .Anglicy bronili jego racji ,po wojnie historycy byli jednak innego zdania to Patton miał racje Zgadzam sie z p. Wojtkiem Patton chciał zaskoczyć niemców szybkim atakiem by wyprzedzić Rosjan - chciał szybciej zdobyć Berlin.
Sid 09.01.2011 12:19
Patton był pyszałkiem zapatrzonym w siebie. Nie odznaczył sie żadnymi talentami wojskowymi. Wojska, którymi dowodził miały zawsze ogromną przewagę w sprzęcie i ludziach nad wojskami przeciwnika i sztuką byłoby w tej sytuacji nie wygrywać. Dla osobistej chwały i sławy niepotrzebnie szafował życiem swoich żołnierzy (np. podczas walk o Sycylię zależało mu tylko na tym aby być szybszy niż Brytyjczycy). Osobiście prochu nie wąchał, nawet w I wojnie św. Jego agresywne przemówienia do żołnierzy zachęcały do zabijania jeńców wojennych. Zwykli żołnierze nie mieli do dniego szacunku (mozna to wyczytać ze wspomnień żołnierzy, którzy walczyli w pierwszej linii). Berdzo pasuje do niego polskie określenie - trep.
Wojciech Arciszewski 08.01.2011 18:37
+5 za przypomnienie tego ciekawego człowieka. Był rasowym żołnierzem, zdolnym dowódcą znającym się na wojnie.
Gdyby dano mu więcej swobody to być może wojna szybciej by się skończyła, a zachodnie wojska alianckie pierwsze zdobyłyby Berlin. Patton był zwolennikiem szybkiego marszu na Berlin, ale wielka polityka sprawiła, że na zachodnim froncie walk faworyzowano marszałka Montgomerego, który okazał się kiepskim dowódcą, ale to ocenili dopiero po wojnie historycy.
Kamil Kierzkowski 08.01.2011 12:57
Ciekawy tekst o jeszcze bardziej ciekawej i kontrowersyjnej momentami postaci. Choć zdania na temat kompetencji gen. Pattona są podzielone, nie sposób odmówić mu ponadprzeciętnego zmysłu taktycznego.
Zastanawiam się tylko, czy artykuł nadmiernie nie podkreśla znaczenia Amerykanów w wyparciu wojsk osi z teatru afrykańskich działań zbrojnych. Ich wkład był niewątpliwie duży - jednak oddziały wysłane tam przez Stany Zjednoczone ustępowały pod wieloma względami odpowiednikom brytyjskim.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z własnego czepialstwa, gdyż odnosi się to do ledwie jednego zdania - a właściwie ewentualnych wniosków, do których może doprowadzić.
Pozdrawiam serdecznie i życzę podobnych jakościowo artykułów w przyszłości.
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +376)