Moje Trzy Grosze

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Twierdza Schengen

2007-12-21 18:29, aktualizacja: 2007-12-21 18:29:56

1 4 873 Schengen UE imigranci granica Wschód

Znikają szlabany, przejścia i namolni celnicy. Europa wreszcie stoi przed nami otworem. Ochoczo wchodzimy do środka i... z hukiem zatrzaskujemy za sobą drzwi.

Strefa Schengen 21 grudnia 2007, licencja CC / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:SchengenAgreement_map.pngNowy premier, anty-premier starego porządku, gdzie rzeczywistość oplatały czarne macki agentów i zastępy dybiących na Polskę wrogów, dla kontrastu wpadł w zachwyt nad Schengen: „Dzisiejszy dzień jest triumfem wolności, która dla Europy stanowi wartość fundamentalną”. Dodajmy, że wartość ograniczoną w ramach zewnętrznych granic, które należy usilnie wzmacniać i uszczelniać, o czym pospieszył przypomnieć przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans- Gert Poettering.

Przedmurzu chrześcijaństwa dwa razy nie trzeba powtarzać. Minister Fotyga zdążyła przed odejściem zatwierdzić zaporowe ceny wiz narodowych dla osób odwiedzających Polskę. Żeby nie było na kolanach. Na szczęście nowy MSZ zaraz się schylił i zapewnił, że wprowadzi ulgi, bo przecież Polska to pomost między Wschodem a Zachodem. Tymczasem takich wiz raczej nie wydamy więcej niż Niemcy (200 tys.), a popyt jest sześć razy większy. Z kolei procedury wydawania krótszych, trzymiesięcznych wiz strefy Schengen są dłuższe i bez zwiększenia obsady placówek konsularnych, nie obsłużymy wszystkich petentów. Inna sprawa to cena: będzie się wahała od 35 do 60 euro, co dla naszych wschodnich sąsiadów jest kwotą znaczną. Jak widać albo pomost jest za krótki albo fosa za szeroka.

Nie wiadomo tylko, czy my sami chcemy ją zasypywać. Ekonomiści i pracodawcy tego chcą, a rząd złagodził stanowisko, to my doskonale wiemy. Ale czy naprawdę obcych tak potrzebujemy? Przecież psują rynek, pracując na czarno (co z tego, że bez mrugnięcia sami wypełniamy szarą strefę - nam przecież wolno) oraz chleją i awanturują się (zwłaszcza matki zostawiające dzieci w dalekim domu z dziadkami). No i ten Putin; despota, oprawca Kaukazu. Gdyby nie on, to biedna Kamisa nie znalazłaby się w Bieszczadach z małymi dziećmi. Nie doszłoby do tragedii. Ale to się już nie wydarzy! Tak uszczelnimy granicę, że żaden Czeczen się nie wślizgnie. Chętnie pomogą nam Hiszpanie z Ceuty w Afryce Północnej. Pokażą jak się buduje wysokie mury, które codziennie z marnym skutkiem szturmuje czarny tłum nielegalnych.

Zresztą czarny w domu, to czarna rozpacz. Znajoma, brązowa Amerykanka spytała kiedyś, jak ludzie zareagują na kolor jej skóry, jeśli odwiedzi Polskę. Głupie? Redaktor Smoleński po wycieczce do twierdzy Breslau odpowiada, że to wcale nie takie naiwne pytanie. Gość w domu, to Bóg w domu, byle nie czarny lub żółty, bo najlepiej bogaty, zachodni i biały. A jak już kolorowy, to w telewizorze, jako maskotka. Podobno cywilizacyjnie już nadganiamy; w Londynie na zmywaku.

Białe klify w Dover, licencja CC / Fot. http://www.flickr.com/people/fanny/ http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:White_cliffs_of_dover_09_2004.jpgW czasach przed Unią staliśmy w Dover, w osobnej kolejce dla obcokrajowców. Czarni, żółci i Słowianie. Prawdziwi Europejczycy sprawnie przechodzili kontrolę paszportową. My za to odpowiadaliśmy na dociekliwe pytania urzędników, grzecznie podawaliśmy cały plik dokumentów, bo każdy przecież słyszał opowieści o cofniętych za nic, tuż sprzed bram raju. Najgorsi mieli być nadgorliwi, hinduscy oficerowie - jako świeżej daty imigranci czuli, że muszą być surowsi od swych białych kolegów.

My nie musimy. Chociaż tak bardzo awansowaliśmy, tak nas docenili i poklepują po plecach. Chociaż jest tak miło i sympatycznie. Pamiętajmy, że innym już mniej.
Sortuj komentarze:

Adam Degler

Adam Degler 23.12.2007 00:19

link
link m/showthread.php?t=2351&page=3

Marek Bonarski

Marek Bonarski 23.12.2007 08:29

a propos Schengen i okolic to w TVN24 cytowali niemieckie media, które donosiły że Niemcy wymieniają drzwi na lepsze w związku z otwarciem granic...

Małgorzata Maria Podobas

Małgorzata Maria Podobas 25.12.2007 23:10

to okropne Niemcy wymieniaja zamki w drzwach na lepsze, ale niestety tak właśnie nas postrzegają, Europa może i otwiera granice ale stereotypy się nie zmieniają :((

Krzysztof Kontek

Krzysztof Kontek 26.01.2008 15:25

bardzo celne spostrzeżenia +

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.