2007-12-21 18:29, aktualizacja: 2007-12-21 18:29:56
Znikają szlabany, przejścia i namolni celnicy. Europa wreszcie stoi przed nami otworem. Ochoczo wchodzimy do środka i... z hukiem zatrzaskujemy za sobą drzwi.
Nowy premier, anty-premier starego porządku, gdzie rzeczywistość oplatały czarne macki agentów i zastępy dybiących na Polskę wrogów, dla kontrastu wpadł w zachwyt nad Schengen: „Dzisiejszy dzień jest triumfem wolności, która dla Europy stanowi wartość fundamentalną”. Dodajmy, że wartość ograniczoną w ramach zewnętrznych granic, które należy usilnie wzmacniać i uszczelniać, o czym pospieszył przypomnieć przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans- Gert Poettering.
W czasach przed Unią staliśmy w Dover, w osobnej kolejce dla obcokrajowców. Czarni, żółci i Słowianie. Prawdziwi Europejczycy sprawnie przechodzili kontrolę paszportową. My za to odpowiadaliśmy na dociekliwe pytania urzędników, grzecznie podawaliśmy cały plik dokumentów, bo każdy przecież słyszał opowieści o cofniętych za nic, tuż sprzed bram raju. Najgorsi mieli być nadgorliwi, hinduscy oficerowie - jako świeżej daty imigranci czuli, że muszą być surowsi od swych białych kolegów.Adam Degler 23.12.2007 00:19
Marek Bonarski 23.12.2007 08:29
a propos Schengen i okolic to w TVN24 cytowali niemieckie media, które donosiły że Niemcy wymieniają drzwi na lepsze w związku z otwarciem granic...
Małgorzata Maria Podobas 25.12.2007 23:10
to okropne Niemcy wymieniaja zamki w drzwach na lepsze, ale niestety tak właśnie nas postrzegają, Europa może i otwiera granice ale stereotypy się nie zmieniają :((
Krzysztof Kontek 26.01.2008 15:25
bardzo celne spostrzeżenia +
Wybrane oferty pracy: