Facebook Google+ Twitter

Twitterowa rewolucja i strzały na ulicach Teheranu

W stolicy Iranu dziesiątki tysięcy ludzi demonstruje poparcie dla Mir Hossein Moussawiego - uznawanego za umiarkowanego reformatora kandydata na prezydenta. Tłum domaga się powtórzenia wyborów.

Zwolennicy Mir-Hosseina Moussawiego w Teheranie, 15 czerwca / Fot. PAPW Teheranie pokojowe demonstracje powoli przeradzają się w bitwę. Jak podaje w swojej twitterowej relacji korespondent amerykańskiej stacji CBS pro-rządowa milicja otworzyła ogień do demonstarntów - przynajmniej jedna osoba nie zyje i jest wielu rannych. Według świadków po mieście krążą bojówkarze na motocyklach i ścigają demonstarntów. Organizatorzy manifestacji apelują do protestujących o zachowanie spokoju - eskalacja konfliktu grozi masakrą.

Według obserwatorów na ulicach jest juz znacznie więcej niż kilkadziesiąt a być może nawet kilkaset tysięcy demonstrantów. Ludzie na Placu Rewolucji wznoszą okrzyki: "Moussawi, popieramy Cię!", "Gdzie jest 64% Ahmadineżada?", a nawet : "Śmierć dyktatorowi!". Sam Moussawi przemawiając do zgromadzonych z dachu samochodu powiedział, że jest gotów stanąć do powtórzonych wyborów.

To co dzieje się na ulicach Teheranu można nazwać politycznym kataklizmem. Islamska republika pod rządami Muhammeda Ahmadineżada aspirowała do przewodzenia innym krajom Środkowego Wschodu. Dzisiejsze wydarzenie mogą zachwiać tą pozycją. To największe wolnościowe wystąpienie od 30 lat, kiedy przez kraj przetoczyła się islamska rewolucja. I nie zmienia tego fakt, że wbrew twierdzieniom protestujących wyniki mogą być zgodne z prawdziwymi - Ahmadineżada popierają niewykształceni mieszkańcy małych miast i wsi oraz biedota Teheranu. Elektorat jego kontrkandydatów to studenci i młodzi ludzie z największych irańskich miast,

 / Fot. rodrigomx/TwitpicIrańska rewolucja przedarła się do internetu. O ile przekaz telewizyjny jest oparty na relacji państwowej telewizji to na na forach internetowych i serwisach takich jak Twitter można poznać "nieoficjalną" wersję zdarzeń. Tysiące internautów deklaruje poparcie dla demonstrantów i udostępnia własnoręcznie nakręcone filmy z telefonów komórkowych, dzięki którym świat może dowiedzieć się, co naprawdę dzieje się w Teheranie.

Na stronach Twittera można obserwować co dzieje się w Iranie. W serwisie YouTube są już pierwsze filmy z poniedziałkowych demonstracji:


Inne filmy można oglądać tutaj
Rządy Państw Unii Europejskiej zażądały od Teheranu wyjaśnienia "nieuzasadnionego użycia brutalnej siły".

Oglądaj fotoreportaż http://www.boston.com z wydarzeń w Iranie.

Zobacz Teheran na mapie Google:
 / Fot. rodrigomx/Twitpic

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.