Facebook Google+ Twitter

Twój głos jest ważny!

Rozmowa z Barbarą Audycką – edukatorką Praw Człowieka Amnesty International, organizatorką konkursu „Kiedy ludziom zamyka się usta…”.

Jestem pewny, że większość autorów i czytelników gazety Wiadomości24.pl zna przynajmniej ze słyszenia Amnesty International. Proszę jednak w skrócie przedstawić organizację, którą Pani reprezentuje

Organizacja Amnesty International powstała tak naprawdę jako efekt akcji, zorganizowanej w 1961 roku przez Petera Benensona, prawnika który wstawił się za dwoma portugalskimi studentkami zamkniętymi w więzieniu tylko dlatego, że wzniosły toast za wolność, co było nie do przyjęcia podczas dyktatury Salazara.

Istotne było to, że Benenson nagłośnił sprawę, dzięki czemu miliony ludzi zaczęły wysyłać listy do rządu portugalskiego. Te listy sprawiły, że studentki zostały w końcu uwolnione.

Do dziś Amnesty International działa w podobny sposób – opinia publiczna wywiera nacisk na rządy krajów, w których prawa człowieka są łamane. Jednak aby wyrazić swoją opinię, trzeba dobrze poznać konkretny przypadek. Dlatego Amnesty bada przypadki, a potem stara się, by dowiedziało się o nich jak najwięcej ludzi. Edukacja jest bardzo ważna dla naszej działalności i dlatego między innymi organizujemy konkurs „Kiedy ludziom zamyka się usta…”.

Jaki jest cel konkursu? Czy tylko popularyzacja wiedzy i zwrócenie uwagi na przypadki łamania praw człowieka, czy też konkurs ma jakiś praktyczny wymiar?

Przede wszystkim chcielibyśmy zwrócić uwagę na to, że nie każdemu żyje się na co dzień tak dobrze jak nam, budować wrażliwość społeczną na sytuację w innych częściach Europy i świata. Zainteresowanie światem i wyczulenie na jego problemy jest podstawą społeczeństwa obywatelskiego, które w Polsce dopiero budujemy.

Poza tym cel konkursu jest, można tak powiedzieć, długofalowy, wiąże się w tym, o czym mówiłam wcześniej. Dla Amnesty International najważniejsze jest szerokie poparcie społeczne, a nie możemy go osiągnąć, nie tłumacząc ludziom, czym się zajmujemy. A najlepiej to zrobimy, pozwalając stanąć innym na naszym miejscu.

Na poziomie czysto praktycznym myślę, że napisanie takiego eseju to dobra próba dla przyszłych dziennikarzy. Mamy nadzieję, że zwycięskie teksty okażą się ciekawe, wtedy będziemy starać się o ich publikację w druku. Pragniemy także ułatwić młodym ludziom kontakty ze znawcami problematyki politycznej z różnych krajów i temu między innymi mają służyć spotkania w księgarni Massolit Books w Krakowie.

Proszę powiedzieć skąd pomysł konkursu?

Podobne wydarzenie podpatrzyłam podczas letniego festiwalu książki w Edynburgu. Znane postaci opowiadały o jednej, szczególnie bliskiej im osobie represjonowanej za odwagę głoszenia swoich poglądów. Podobało mi się to, że przychodziło tam mnóstwo ludzi w różnym wieku, którzy pragnęli dowiedzieć się czegoś o otaczającym ich świecie. Pomyślałam, że warto byłoby zorganizować podobne spotkania w Polsce, angażując nie tylko „gadające głowy”, lecz wszystkich, którzy mają ochotę zająć się tą problematyką. Po przedyskutowaniu tego w grupie zdecydowaliśmy się na formę konkursu, przede wszystkim z powodów, które już wymieniłam.

Większość chętnych będzie miała problemy z pozyskaniem informacji o osobach spoza Polski, a taki jest wymóg konkursu. Gdzie mogą ich szukać?

Jest wiele organizacji, które badają przypadki uwięzionych lub zatrzymanych „ludzi pióra”, między innymi „Reporterzy bez granic”, „International Freedom of Speech Exchange”,  „Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy”, specjalne sekcje PEN CLUBU czy OBWE. Polecamy także raporty organizacji zajmujących się ogólnie prawami człowieka: Amnesty International czy Human Rights Watch. No i ważne jest, by śledzić na bieżąco sytuację polityczną kraju, w którym przetrzymuje się uwięzionego oraz innych krajów zaangażowanych w sprawę.

Jesteśmy świadomi tego, że eseje będą się siłą rzeczy opierać na  gazetach i witrynach internetowych, a te często uznawane są za „niepoważne” źródła informacji. Jednak w dzisiejszych czasach powoli stają się one głównymi mediami, które dostarczają nam aktualnych danych, przez co redagowane są w sposób coraz bardziej odpowiedzialny.

Ciekawe może być też porównanie dwóch różnych źródeł i wyciągnięcie wniosków. Oczywiście warto poznać także książki z dziedziny prawa narodowego i międzynarodowego oraz najnowszej historii omawianego państwa, to pozwoli wpisać jednostkowy przypadek w szerszy kontekst społeczno- polityczny.

Chciałam podkreślić jeszcze jedną rzecz: nie oceniamy poglądów! Oceniamy tylko to, jak dobrze uda się je udokumentować. Dlatego czekamy na prace będące nie tyle laurkami, ale efektem przemyślenia poszczególnych przypadków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.