Facebook Google+ Twitter

Twój głos jest ważny! Apel do młodych wyborców

W czerwcu 1989 w telewizji Joanna Szczepkowska ogłosiła, że "w Polsce skończył się komunizm". W tym czasie dorosło pokolenie urodzone już w wolnej Polsce. Właśnie, dorosło i co dalej?

Czy dorastając do wieku wyborczego jednocześnie dorosło do faktycznego bycia obywatelem w demokracji? Czy świadomość tego czym jest państwo, czym jest społeczeństwo w jakikolwiek sposób ukształtowała się w tym młodym pokoleniu?

22 lata to z jednej strony dużo, a z drugiej rozpaczliwie mało. Dużo, bo w tym czasie można było wykształcić, a raczej ukształtować młodych ludzi nieskażonych socjalistycznym "tu-mi-wisizmem". Dlaczego tak się nie stało, to już inna sprawa, kiedyś do niej wrócę. Jednocześnie te 22 lata to za mało, by zmienić społeczeństwo z jego nawykami, z przekonaniem, że politycy zawsze oszukują, że do wyborów idzie się tylko po to, żeby wybrać mniejsze zło, zrobić na złość tym którzy rządzą, lub po prostu, żeby do władzy dorwali się ci, którzy więcej i lepiej obiecują.

Rezultat? Od 1989 frekwencja w wyborach regularnie spada, coraz mniej ludzi chętnych jest uwierzyć w kolejne obietnice bez pokrycia, coraz więcej ludzi woli w niedzielę wyborczą ruszyć za miasto, posiedzieć przy telewizorze, skopać ogródek, czy co tam jeszcze lepszego znajdą do roboty. Patrząc na bandy polityków obrzucające się nawzajem błotem, żeby nie powiedzieć, że czymś gorszym, na te same twarze, które wydaje się od zawsze okupują telewizję, radio i gazety, trudno się wyborcom dziwić, że coraz więcej z nich staje się wyborcami teoretycznymi. Trudno nie odmówić racji tysiącom, jeśli nie milionom Polaków, którzy twierdzą, że nie mają na kogo głosować, że mają dość polityki, a raczej politykierstwa, bo to co się dzieje na polskiej scenie z prawdziwą polityką nie ma wiele wspólnego.

Żyjemy w demokracji i wybór większości trzeba uszanować. Tylko co to za wybór, kiedy prawdziwa większość milczy i tak naprawdę przygląda się i kampaniom wyborczym i wyborom i tym co się dzieje po nich z coraz większą niechęcią, żeby nie powiedzieć obrzydzeniem. Liczby mówią same za siebie. W ostatnich wyborach parlamentarnych spośród ponad 30 milionów uprawnionych do urn poszło zaledwie 16,5 miliona, z czego na wygraną Platformę Obywatelską zagłosowało 6,7 miliona, a na PiS - niecałe 5,2 miliona ludzi. Tak naprawdę rządząca partia ma poparcie 22 proc. obywateli, a wygrała z partią popieraną przez 17 proc.

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.