Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19366 miejsce

Twój pierwszy motocykl. Posłuchaj rad praktyka

Wiosna w pełni. Upały jak w środku gorącego lata. W samochodzie bez klimatyzacji ciężko wytrzymać, do tego wieczne korki... A może czas na zakup motocykla?

Małżonka autora artykułu ze swoim pierwszym motocyklem - Kawasaki ER5 / Fot. Piotr MayDecyzję o zakupie podjąć łatwo, gorzej z wybraniem odpowiedniego motocykla. Taka decyzja jest szczególnie trudna, gdy wracamy do motocyklizmu po latach, albo, (co gorsza) ma to być nasza pierwsza dwukołowa maszyna z silnikiem. Z jednej strony podoba nam się wspaniały kolorowy ścigacz o mocy 140 KM, z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że nasze umiejętności nie pozwalają nam na zakup takiego „potwora”.

Małe kroczki
Obserwując małe dzieci widzimy, że naukę chodzenia zaczynają od nauki przewracania się na bok, później jest nauka siadania, potem raczkowanie. Chodzenie to finał procesu, który dla każdego dziecka jest długi i mozolny. Z motocyklami jest podobnie. Żeby móc pojeździć naszym wymarzonym motocyklu o wielkiej mocy, musimy zacząć od czegoś mniejszego. Szkół na to, „od czego zacząć” jest kilka. Pierwsza, najbardziej skrajna, mówi, że swoją przygodę z dwoma kółkami należy zaczynać wręcz od skutera. Uzasadnieniem takiego twierdzenia jest to, że skuter nauczy nas poruszania się po drodze i pierwszego kontaktu z dwoma kołami, które, jak wiadomo lubią się przewracać. Ale nie o skuterach mieliśmy rozmawiać. Pomińmy ten radykalny krok, (mimo że, uważam go za dość rozsądne rozwiązanie). Kupując motocykl musimy zdawać sobie sprawę z jednego: im większy, cięższy i mocniejszy motocykl tym trudniej będzie nam nauczyć się na nim jeździć. Motocyklista zaczynający swoją przygodę z dwoma kołami, musi się liczyć z tym, że popełni błędy. To zbyt szybko puści sprzęgło, to za mocno nadusi hamulec, innym razem za szybko wejdzie w zakręt, czy nie zauważy, że auto przed nim już stoi i trzeba je szybko ominąć. Błędy to coś całkowicie normalnego. Każdy je popełnia. Początkujący tym bardziej. Przed tragicznymi w skutkach konsekwencjami błędów dużo prościej jest się ustrzec na motocyklu małym lekkim i o dość niewielkiej mocy. Pamiętajcie, małe jest piękne i dużo więcej wybacza.

Co wybrać?
Jak wiecie, motocykle różnią się zarówno pod względem wyglądu jak i zastosowania. Do czego innego służy „plastikowy” pocisk a zupełnie, do czego innego małe enduro. Mimo że pozornie to i to - motocykl. Nikt jeszcze nie wymyślił motocykla do wszystkiego. Niezależnie od tego, jakie mamy upodobania, zasady są uniwersalne:

1. Pierwszy motocykl nie powinien mieć plastików (chyba, że mamy dużo pieniędzy na ich wymianę, po przewrotkach, które na pewno nam się zdarzą)
2. Powinien być lekki, bo lekkość oznacza prostotę prowadzenia
3. Nie powinien zabijać mocą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

BaRRtek
  • BaRRtek
  • 06.01.2011 19:56

Pieprzenie, ja zaczolem od cbr 600 f4i sport przelatalem caly rok i ani jednej gleby nie zaliczylem najmniejszej, wogole co to sa za tematy co kupic na pierwszy motor ? No nikt nie podejmie za Ciebie tej decyzji bo w wiekszosc z zazdrosci Ci nie poleci nic lepszego co maja oni. Musisz sam podjac decyzje a nie patrzec ze to bo tamto, kazdy motor jest dobry na pierwszy i nikt mi nie bedzie bzdur opowiadal, jesli jestes idiota to nie kupuj zadnego motocykla, bo prawda jest taka ze 125. 250 tobą pozamiata.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gość
  • Gość
  • 13.12.2010 12:55

Co do skutera to skuter to totalny badziew ,jedzie wolniej od roweru. Nie nie to nie przenośnia. skuter z salonu jedzie do 45kmh .Dobrze zrobionm rowerem da sie tyle samo i więcej tzn gładkie opony i duża zębatka . Osobiście jechałem ok 54km h(jechałem obok kolegi który był w aucie). No ale co do motocykli to lepiej o dużych pojemnościach i 4 cylindry. Są one spokojniejsze przy ruszaniu .V-ki nie są zbyt dobre. Duży momentem obrotowym dysponują .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.05.2007 21:11

(+) Nie skorzystam z poradnika, bo jestem zwolennikiem starych motocykli. Ale innym z cala pewnoscia sie przyda, bo jest swietnie napisany. I przede wszystkim napisany jest przez praktyka.
ps. moj brat tez jest "wyznawca" Twojej opcji (opcji poznanskiej, bo mieszka w Poznaniu). Zdrobniale nazywam go: przeszczep. :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.