Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3711 miejsce

Twoje spełnione przepowiednie wigilijne

Wigilia świąt Bożego Narodzenia, podobnie jak Katarzynki czy Andrzejki, to dla nas czas przewidywania lepszego jutra. A zatem spróbujmy.

Kamień z plaży w Ustce / Fot. Katarzyna Duszak

Pogoda


Wigilia świąt Bożego Narodzenia jest ważnym dniem dla górali. Od tego momentu przewidują pogodę na następny rok. Rzetelnie zapisują swoje obserwacje meteorologiczne, aż do dnia Trzech Króli. W tym czasie pogoda ulega znaczącym zmianom. Każdy kolejny dzień oznacza drugą połowę poszczególnych miesięcy np. 24 grudnia to styczeń, 25 grudnia to luty itp. Należy zapisywać następujące czynniki: opady, zachmurzenie, nasłonecznienie, ciśnienie atmosferyczne, temperaturę (np. lekko się ociepla w sylwestra, będzie ciepły sierpień)

Potrawy


Niezwykle istotną sprawą jest przygotowanie dokładnie 12 różnych potraw na nasz wigilijny stół. Ponoć wtedy nie zabraknie żywności żadnemu z domowników przez kolejny rok.

Wieczerza
Podczas spożywania wieczerzy wigilijnej pamiętajmy, aby pod żadnym pozorem biesiadnik nagle nie odszedł od stołu, prócz oczywiście osoby, która do stołu podaje. Istnieje bowiem przesąd, że w nadchodzącym roku mogłoby wtedy dojść do ciężkiej choroby lub śmierci osoby, która opuściła swoje miejsce.

Ości z karpia
Podczas wieczerzy wigilijnej pamiętajmy, żeby przypadkowo nie wyrzucić ości z karpia do śmietnika. Najdłuższą i najgrubszą ość włóżmy do swoich portfeli dla pomnożenia bogactwa oraz po to, by "pieniądze się nas trzymały" w przyszłym roku. Ważne jest przy tym, aby ość się nie zgubiła i dotrwała w naszych portfelach do końca roku. W przeciwnym wypadku możemy utracić pieniądze lub majątek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Maja
  • Maja
  • 27.12.2011 12:26

"Kler wmawia nam datę grudniową..." W tym zdaniu powiedziałeś więcej niż w całej wypowiedzi. Zawarłeś w nim pogardę i ostrą krytykę do drugiego człowieka. Kimkolwiek jest. Tym bardziej, że nikt niczego nam nie wmawia. To po prostu tradycja, do której przywykliśmy i która w przypadku Bożego Narodzenia ma znaczenie marginalne. Liczy się CZŁOWIEK. Snujesz mądrościowe wywody, jak powinno być, a jak nie jest. I cóż z tego, skoro "utopiłeś" Człowieka i Miłość w szeroko pojętym znaczeniu...

Komentarz został ukrytyrozwiń
cdn
  • cdn
  • 18.12.2010 20:37

Tak naprawdę to są święta brzucha. Makowiec, bigos, kluski z makiem, kiełbasa, kotlet schabowy, piwo itd, itd. Ale w święta brakuje Jezusa. Fakt, śpiewa się kolędy. Często pod wplywem alkocholu głośniej i częściej. O co chodzi? Czy na tym polega bycie chrześcijaninem? Jezus by zapewne wolał, żeby ludzie zamiast świętować jego urodziny, stosowali w codziennym życiu zasady, które podał. I tu mamy kolejny problem. Chrześcijanie nie znają Biblii, więc nie znają zasad. Bo gdyby znali wiedzieliby, że Jazus ani razu nie obchodził swoich urodzin. Jego pierwsi uczniowie też nie obchodzili jego urodzin. Zwyczaj ten był praktyką pogan. Jak podaje New Catholik Encyklopedia: "Data narodzin Chrystusa jest nieznana. W ewangeliach nie podano dnia, ani miesiąca"(1967, t.3 s. 656).Zasadą, której uczył Jezus, było mówienie prawdy. A tu proszę, zakłamanie.
Jeszcze jedna sprawa. Ewangelia Łukasza podaje, że gdy Jezus się rodził, w krainie tej byli pasterze ze stadani przebywający nocą na polu.Wniosek: Jezus nie narodził się w grudniu! Kto w zimę wypasa owce nocą przebywając w polu? To nie była zima. Kler wmawia nam datę grudniową, ale to nie jest prawda!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.