Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14836 miejsce

Twórca ANC Technologies: biznes jest dobrą przygodą

Rozmowa z Andrzejem Głowaczem, twórcą firmy ANC Technologies, która powstała dzięki pomocy Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości przy Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Kiedy zaczął się Pan interesować technologią, przedsiębiorczością?
- Zainteresowanie rozwijało się od dawna, a przyspieszyło od kiedy wybrałem studia techniczne na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Najpierw była Elektronika i Telekomunikacja, potem ukończyłem studia doktoranckie na kierunku informatyka podsumowane doktoratem z telekomunikacji. Okres doktorancki to udział w europejskich projektach badawczych prowadzonych w Katedrze Telekomunikacji AGH. O AGH mogę z pewnością powiedzieć, że kształci na wysokim poziomie i pozwala osiągać absolwentom światowe sukcesy. Cały czas jestem związany z uczelnią, gdzie mogę spotykać się z najlepszymi studentami.

AIP sam do Pana "zawitał", czy odwrotnie?
- I jedno i drugie. Pierwsze spotkanie miało miejsce na uczelni podczas prezentacji AIP, choć z ideą inkubacji spotkałem się dużo wcześniej. Początkiem ANC Technologies była wygrana w konkursie na biznesplany. Tu konieczna była już własna decyzja a potem - rzecz najważniejsza - podjęcie ryzyka.

Jak wyglądała pomoc AIP i współpraca?
- AIP zapewnia wsparcie organizacyjne: biuro, obsługę bankowo-księgową, pomoc prawną, szkolenia oraz doradztwo. Są to rzeczy istotne na starcie i bardzo pomagają efektywnie wykorzystać czas.

 / Fot. Logo ANC Technologies.Skąd pomysł na ANC Technologies?
- Wynika z pasji do nowoczesnych technologii, z pragnienia rozwoju, z wiedzy i umiejętności, dla których potrzeba znajdować nowe zastosowania. A także z wielu pomysłów, które można zrealizować oraz z pozytywnego myślenia. W Polsce jest wielu młodych zdolnych ludzi, a my dajemy im szansę. Dla nas biznes to coś więcej niż pieniądze.

Czym się zajmujecie? Ile osób w niej pracuje?
- Firma oferuje rozwiązania z zakresu nowoczesnych technologii IT, m.in. kompletne wdrożenia sieci teleinformatycznych, systemów alarmowych, monitoringu. Tworzymy także oprogramowanie komercyjne. Niektóre nasze osiągnięcia są niekonwencjonalne np. doszliśmy do 20. miejsca w rankingu Mistrzostw Polski Inwestorów. Jesteśmy otwarci na nowe pomysły i ciągle poszukujemy partnerów. Zaangażowanie w projekty jest różnorodne - często wystarczy kilka osób, czasem potrzeba kilkanaście lub więcej. Sukces to praca wielu osób - obecnie jest ich ponad trzydzieści.

Czy polski rynek pozwala prowadzić tego typu działalność na satysfakcjonującym poziomie, czy za granicą są większe możliwości?
- Możliwości są wszędzie, jednak wykorzystanie ich wymaga dużo pracy i wysiłku. Zagranica ma nam wiele do zaoferowania, warto z tego korzystać i uczyć się współpracy. Ale musimy pamiętać, że nasz rynek to Polska.

Nie chciał Pan wyjechać za granicę, by zdobyć doświadczenie?
- Zawsze chciałem działać w Polsce. Chociaż był czas, jeszcze podczas studiów, kiedy poleciałem do Londynu zaproszony przez dużą korporację na rozmowę o pracy. Na szczęście były też inne inspiracje a nie musiałem emigrować. Dziś oceniam tamte decyzje jako dobre. Później miałem wielokrotnie okazje pracować w międzynarodowych zespołach i poznawać Europę. Nauczyłem się wtedy, że nie jesteśmy gorsi od innych narodów a często je przewyższamy. Tworząc firmę byłem już pewien, że będzie miała siedzibę w Polsce.

W jaki sposób staracie się przyciągać klientów?
- Przede wszystkim jakością i kompetencją. To procentuje. Zadowoleni klienci polecają nas dalej. Korzystanie z naszych usług to dla nich oczywisty zysk.

A jak wygląda sytuacja konkurencji? W czym jesteście lepsi?
- Konkurencja, pod warunkiem, że jest uczciwa, jest jak najbardziej pozytywna. Pomaga rozwijać się i wyznaczać nowe cele. My oferujemy kompleksową obsługę i zawsze mamy na uwadze interes klientów. Mamy też niskie koszty. Z drugiej strony, tworzymy sieć ekspertów z różnych dziedzin - osoby, które działają i mają do tego motywację. To mocny atut. Dużo się od siebie nawzajem uczymy. Biznes jest dla nas dobrą przygodą. Pieniądze są ważne, są środkiem pozwalającym działać, ale nie są jedynym celem. Z pewnością ja nie pracuję dla pieniędzy.

Czy Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości ma jeszcze jakiś wpływ na firmę? Co sądzi Pan o współpracy z AIP?
- Cały czas współpracujemy z AIP, jednak wszystkie decyzje podejmuje sama firma. Warto nadmienić, że idea inkubacji i pobudzania przedsiębiorczości powstała za granicą już w latach 60., a w Europie rozwija się od lat 80. W Polsce to wciąż nowość, ale jako kraj bardzo tego potrzebujemy. Uważam, że AIP jest obecnie pod wieloma względami bezkonkurencyjnym inkubatorem.

Co Pana nauczyła praca z AIP?
- Przede wszystkim tego, że takie inicjatywy jak AIP są Polsce bardzo potrzebne. Małe i średnie przedsiębiorstwa to jeden z priorytetów Unii Europejskiej i ważny krok na drodze do umocnienia naszej gospodarki. Z drugiej strony, ANC Technologies pozwala mi poszerzać horyzonty i umożliwia działanie na nowych obszarach. Uczy mnie także przezwyciężania problemów, które się pojawiają.

Wam się udało. Co jest potrzebne: pieniądze, dobry pomysł, projekt?
- Wszystkiego po trochę, proporcje zależą oczywiście od rodzaju działalności. Najważniejszy jest zespół, budowa zaufania, rozwijanie ambicji i chęć do ciągłego zdobywania wiedzy.

Andrzej Głowacz. / Fot. Andrzej GłowaczCzym oprócz technologii interesuje się założyciel?
- Przy dobrej organizacji praca może być bardzo efektywna. Dużo czasu zajmuje myślenie. Wiedza o świecie jest dzisiaj bardzo ważna dla każdego. Staram się poświęcać wolny czas rodzinie i przyjaciołom. Interesuje mnie wiele rzeczy od historii starożytnej, poprzez ekonomię, psychologię, po tańce celtyckie.

Jak na Pana sukces zapatruje się rodzina, znajomi?
- Zarówno sukces jak i mój udział w nim są skromne. Mimo wszystko rodzina, a zwłaszcza żona Anna, jest dumna i wspiera mnie. Znajomi z zainteresowaniem podchodzą do działalności, często pytają o „technologiczne sprawy”. Staram się każdemu pomóc. Sam zresztą wiele zawdzięczam wspólnym spotkaniom.

Co chciałby Pan przekazać studentom, którzy mogą mieć takie plany jak Pan kilka lat temu?
- Najważniejsze jest działanie zgodne ze swoimi umiejętnościami. Ważna jest też pasja. Mając pasję praca staje się łatwiejsza, przyjemniejsza. Wtedy łatwiej jest osiągać kolejne cele. Cele mogą być różne i niekoniecznie musi to być firma.

****
Kontakt z ANC Technologies:
ul. Gramatyka 8A/423
30-071 Kraków
tel: +48-12- 617-43-61
OpenID: anctech.biz
Skype: anctech
anctech@anctech.biz
www.anctech.biz

Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości to inicjatywa zmierzająca do rozwoju przedsiębiorczości wśród młodych Polaków. To największa sieć akademickich inkubatorów przedsiębiorczości w Europie, świadczących usługi proinnowacyjne. AIP realizuje projekty społeczne i biznesowe na skalę ogólnopolską i regionalną, gromadzi najwybitniejszych ekspertów młodej przedsiębiorczości oraz rozwija innowacyjną gospodarkę w Polsce, by wprowadzać młodych Polaków na przedsiębiorcze tory.
Współpraca z AIP umożliwia każdej osobie do 30. roku życia założenie firmy najniższym kosztem, najszybciej i najłatwiej w Polsce, przy minimalnym ryzyku. Młody przedsiębiorca nie musi mieć lokalu, grubego portfela i znajomości. Wystarczy dobry pomysł.

AIP, al. Jerozolimskie 53 lok. 1a
00-697 Warszawa
Tel. 22-356-21-11, Fax. 22-356-21-10
biuro@inkubatory.pl
www.inkubatory.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oczywiście że biznes jest dobrą przygodą. Pod warunkiem, że przygoda jest naprawdę udana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.