
Nagroda przyznawana jest od 1993 roku dla "artystów oryginalnych, poszukujących, przekraczających granice sztuki i granice geograficzne”. W tym roku w kategorii film nominowani zostali: Borys Lankosz reżyser filmu Rewers, Marcin Koszałka autor zdjęć Rewersu, a także Xawery Żuławski, reżyser "Wojny polsko-ruskiej".
Przewrotny i błyskotliwy "Rewers", zachwycił świeżością i oryginalnością: „Pierwszy raz od kilku lat miałem w kinie wrażenie, że oglądam film wyrastający mocno z tradycji szkoły polskiej, ale przy tym nowy i świeży, opowiadany językiem XXI w.” - pisał Michał Chaciński, uzasadniając nominację dla Borysa Lankosza”. „Lankosz to nie „nowy Wajda”, czy „nowy Kawalerowicz”, mówi
bowiem innym, swoim głosem. Jak silnym – okaże się za kilka lat. Na razie wygląda mi na debiut

dekady.”
Lech Kurpiewski zwrócił natomiast uwagę, na niezwykłe w "Rewersie" „przywrócenie wiary w to, że polski reżyser potrafi nakręcić film z tzw. ambicjami, który daje się z przyjemnością oglądać.” Rewers zachwycił również pięknym obrazem. Stąd też nominacja dla Marcina Koszałki, który już po raz drugi pojawia się w finałowej stawce kandydatów do nagrody kulturalnej Polityki. Zdaniem
Tadeusza Lubelskiego właśnie wyrafinowany operator „przyczynił się w znacznym stopniu do sukcesu Rewersu”. W czym tkwi siła przewrotnej czarnej komedii, która zachwyca krytyków i widzów przekonamy się już w piątek, kiedy film trafi na ekrany kin w całej Polsce.
Czytaj też:
Rewers bierze wszystko