Facebook Google+ Twitter

Tworzenie stron internetowych: o sobie czy o kliencie?

Masz stronę internetową? Wejdź na nią teraz. Ile razy masz tam napisane “my, nas, nasze”? Ile znajdziesz tam zaimków “ty, twój, twoje”? Skupiasz się na sobie czy na kliencie?

źródło: sxc.hu http://www.sxc.hu/browse.phtml?f=view&id=346146 / Fot. mrjaminW styczniu tego roku moim klientem była firma z Nowego Sącza zajmująca się usługami porządkowymi - sprzątaniem biur, posesji, koszeniem trawników, usługami konserwacyjnymi. Właściciel, choć prowadził tą firmę 8 lat, nie miał strony internetowej, jedynie kilka wizytówek na portalach typu Panorama Firm czy YellowPages. Klientów, których pozyskał dzięki tym wizytówkom na przestrzeni ostatnich 6 lat było raptem kilku. I to na okazjonalne porządki a nie stałe umowy o utrzymanie czystości. Stwierdził więc, że chce mieć swoją własną stronę bo pomoże mu to dotrzeć do większej liczby klientów. Doskonale znał rynek, swój biznes i klientów oraz ich problemy.

“Osiołkowi w żłoby dano…”


Otrzymał oferty od kilku firm z Nowego Sącza i okolicy zajmujących się tworzeniem stron internetowych, ale po tych spotkaniach miał tylko większy mętlik w głowie. Każda z nich miała inną koncepcję, proponowała inny wygląd, rozwiązania i oczywiście cenę - od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Chciał żeby ktoś wyjaśnił mu o co w tym wszystkim chodzi. Nie miał pojęcia czy potrzebna mu jest galeria zdjęć, system do głosowania, wysyłki newslettera, pozycjonowanie czy statystyki. Spotkaliśmy się w jego biurze na prawie trzygodzinnej rozmowie.

“Chcę mieć stronę internetową”


Oto jak wyglądał początek tej rozmowy:
Klient: “Chciałbym mieć stronę internetową. Żeby moja firma w końcu była w internecie.”
Ja: “Proponowałbym Panu stworzenie strony, która jest skupiona na potrzebach klienta.”
Klient: “O to właśnie mi chodzi. Chcę na tej stronie przedstawić klientom moją firmę, żeby ludzie wiedzieli kim jesteśmy, co robimy, ile czasu jesteśmy na rynku, pokazać asortyment usług, sprzęt, jakie mamy doświadczenie i tak dalej.”
Ja: “Proszę mi powiedzieć: gdy klient wchodzi do Pana biura to Pan, albo Pana pracownicy zaczynają z nim rozmowę od streszczenia historii firmy i jej właściciela czy od razu próbują pytać go o jego potrzeby i problemy, które chciałby rozwiązać?”
Klient: “Hmmm… Wydawało mi się że… Tak. Ma Pan rację. Pytamy o potrzeby i problemy.”

Po godzinie rozmowy opowiedział mi o tym co robi i za co cenią go klienci. Dlaczego przychodzą do niego a nie do konkurencji, której w Nowym Sączu w tej branży jest całkiem sporo. Pokazując mu na samym początku rozmowy błąd w jego rozumowaniu na temat zawartości strony internetowej uzmysłowiłem mu, że jego strona musi zachowywać się i działać dokładnie tak samo jak biuro, w którym sprzedaje swoje usługi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Pozwólcie, że pokażę Wam 2 przykłady stron:
www.ideacto.pl - usability - prosta strona, natychmiast inforuje internautę o tym, co firma robi, korzyściach które odnieśli jej klienci oraz jej potencjale. wszystko w atrakcyjny sposób. Mówią obrazy. I nie ma ani słowa o historii firmy. Choć teksty z pokazu slajdów mówią "-śmy" - zrobiliśmy, wykonaliśmy, stworzyliśmy - tak na prawdę w umiejętny sposób pokazują realną wartość dla klientów.
www.airtemys.com - agencja interaktywna - gdy jestem na głównej stronie (po wybraniu języka) muszę się mocno wczytać, żeby się zorientować gdzie jestem, co to za firma, co robi i jak robi. A jestem potencjalnym klientem.

Moim celem w tym artykule było pokazanie stosowania bardzo typowego podejścia które zasadniczo nie działa - a w Internecie nie działa szczególnie. Ludzie nie zwracają uwagi na niektóre rzeczy (grafika, animacja), na inne z kolei bardzo (np wymierna i policzalna korzyść, zwracanie się po imieniu). Polecam też ciekawy artykuł - a raczej case study na http://ideas2action.pl/2010/04/12/eksperyment-na-videocms-pl/ - przykład tego, na co internauci nie zwracają większej uwagi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wygląd strony jak najbardziej jest zależny też od tego czym zajmuje się firma czyli jakie usługi oferuje. Zgadzam się, ze firmy zajmujące sie marketingiem, reklamą powinny przyciągać uwagę jakąś formą wizualną np. ciekawą animacją lub innym niebanalnym rozwiązaniem podkreślającym kreatywność tej firmy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam książkę Hipnotyzm słowa i Hipnotyczny marketing Joe Vitalego pokazujące jak pisać teksty na strony i maile tak żeby były czytane od dechy do dechy.
Z artykułem nie sposób się w części nie zgodzić. Rzeczywiście na większości stron internetowych jest więcej chwalenia się niż troski o klienta.
Jeśli jednak strona ma być stroną firmy świadczącą usługi w zakresie np. reklamy , wizualizacji musi tam być trochę fajerwerków i prezentacji oferty i tak jak napisała Kasia musi to być wiarygodne.
Przy stronach dotyczących szkoleń ważne będzie pokazania jak te szkolenia są prowadzone i jak pomagają osiągnąć cel. Po prostu klient który wchodzi na te strony ma już pękniętą rurę( np. nie umie telefonować) i szuka fachowca który mu ją skutecznie naprawi. Rzadko kiedy mamy do czynienia z sytuacją że ktoś szuka firmy chociaż jeszcze nie czuje potrzeby posiadania jakiejś pomocy.
Metoda opisana przez autora jest stosowana w szkoleniach z technik sprzedaży szkołach Sandlera która zakłada ze zanim pojawi się u klienta potrzeba powinien odczuć ból spowodowany brakiem czegoś lub też dyskomfortem nadmiaru czegoś.
I w wielu sytuacjach jest bardzo skuteczna.
Według opisu niektórych speców od stron internetowych dobra strona ma albo dobrze informować ( czyli wiele opisów,przykładów, linków do stron pogłębiających temat, artykułów itd. albo ma po prostu sprzedawać czyli ma być czytana od dechy do dechy jednym tchem z wielokrotnym pokazaniem że dokonujesz dobrego wyboru czyli zrób to teraz kup zamów ten towar, usługę.
Artykuł wg mnie bardzo przydatny - dałem gwiazdeczki.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba muszę zwrócić się do Ciebie z prośbą o korepetycje :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się , że nie wygląd strony liczy się przede wszystkim. Ważna jest jej zawartość merytoryczna a najważniejsze, żeby była przejrzysta czyli miała dobry, wyraźny rozkład wszystkich haseł i przejść do podstron. Niestety wiele razy spotkałam się z tym, że takie niewielkie firmy miały strony internetowe, które na ekranie wogóle sie kiepsko wyswietlały i uniemożliwiały jakiekolwiek korzystanie z nich, ponieważ na ekranie wyświetlało się tylko 2/3 strony niezaleznie od tego czy do otwarcia strony używałam Explorera, Opery czy Mozilli. Mam tylko jedną uwagę co do artykułu - zgadzam się, że treść powinna byc skierowana na potrzeby klienta, ale firmy, które nie mówią nic o sobie nie wzbudzają też mojego zaufania. Krótka historia firmy powinna być na każdej stronie - ile lat działa, dla jakich firm świadzczyła usługi też dobrze wygląda i w zależności od branży - materiały, środki jakich używa, sprzęt jakim się posługuje - to element jednak dość ważny. Moim zdaniem najlepiej wypada połączenie tradycyjnego tekstu z tym co przedstawiłeś w artykule.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.