Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22521 miejsce

Tybetańczycy protestowali przeciwko wizycie premiera Chin w Polsce

Dzisiaj pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów odbyła się pikieta przeciwko wizycie premiera Chin, Wen Jiabao. Ok. 30 osób, Tybetańczyków i Polaków, zaczęło protestować przed godz. 15 w trakcie, gdy do budynku szefa polskiego rządu jechała chińska delegacja.

1 z 14 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Premier Chin zostanie w Polsce oficjalnie do jutra. Na czwartek zaplanowano spotkanie z prezydentem RP, Bronisławem Komorowskim w Zamku Królewskim. Fot. Katarzyna Bańbor
Premier Chin zostanie w Polsce oficjalnie do jutra. Na czwartek zaplanowano spotkanie z prezydentem RP, Bronisławem Komorowskim w Zamku Królewskim. Fot. Katarzyna Bańbor

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Ciekawi mnie bardzo czy protestujący Tybetańczycy jak również wypowiadający tutaj swoje opinie kiedykolwiek w Tybecie byli. Jeżeli nie to proszę się udać i dokładnie dookoła porozglądać

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli inaczej mówiąc mamy postępować jak Amerykanie i zostać "szmatami" jak oni?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lokstar Val Hallen
  • Lokstar Val Hallen
  • 26.04.2012 10:33

Pomóżmy Tybetowi ! Powychodźmy z flagami i pokrzyczmy głupie hasła, to napewno RLCh przestanie okupować Tybet!
To jest jeden z większych problemów Polski właśnie. W interesach i polityce kierujemy się sympatiami a nie korzyściami i zdaje się autentycznie część elit wierzy, że posłaliśmy wojsko do Afganistanu, żeby go demokratyzować. A samym krzykiem i pustymi hasłami, Tybetowi drogi do wolności nie wybudujemy. A tylko narażamy się na śmieszność, jak zwykle zresztą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że w obronie konsekwentnie likwidowanego narodu pojawiło się tak mało osób... Jako kraj z taką historią naprawdę powinniśmy bardziej rozumieć los Tybetu podbitego przez imperium oparte na komunistycznej ideologii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Smutne i przykre, że sprawa Tybetu zaczyna znikać z czołówek mediów. W pogoni za keszem zapominamy o prawach człowieka, sprawiedliwości itp. Imperializm, to nie tylko aneksja, to także biznesowe podporządkowanie. Bez mrugnięcia okiem zmierzamy w tym kierunku. Zresztą nie tylko my. Okropność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.