Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

133502 miejsce

Tychy nokautują Podhale, a Gaj Ladislava Paciga

GKS Tychy znokautował Podhale Nowy Targ w półfinale play-off 6-2. - Zagraliśmy na 105 procent i wygraliśmy bardzo ważne dla nas spotkanie - mówił zaraz po spotkaniu Jan Vavrecka, trener GKS-u.

Jak można zapomnieć jak gra się w hokeja w przeciągu jednego dnia? To pytanie pojawiało się na ustach sympatyków Podhala podczas spotkania z GKS-em Tychy. - Zdecydowanie ten mecz nam dziś nie wyszedł - mówił otwarcie po spotkaniu Milan Januska, trener Podhala.

Nowotarżanie od pierwszej minuty prezentowali się bardzo słabo. Na ich tle tyszanie prezentowali się znakomicie. Sygnał do ataku dał Robin Bacula, jego strzał wybronił jednak Krzysztof Zabrowski. Bramkarz Podhala obok Milana Baranyka byli wyróżniającymi się postaciami swojej drużyny.

Pierwszą bramkę tyszanie zdobyli grając w osłabieniu. Na listę strzelców wpisał się Sebastian Gonera. Zawodnicy GKS-u poszli za ciosem i trzy minuty później prowadzili już 2-0. Hokeiści Podhala zamiast próbować odrabiać straty, bardziej skupili się na zaczepianiu zawodników ze Śląska.

Nadzieja na to, że można odwrócić losy spotkania odżyła na początku drugiej tercji. "Górale" grali z przewagą dwóch graczy, jednak nie potrafili oddać strzału na bramkę Sobeckiego. Kontaktową bramkę zdobył dopiero w 25. minucie Ivicic. Hokeiści GKS-u szybko udowodnili, kto tego dnia jest zespołem lepszym. Najpierw bramkę zdobył Parzyszek, a kilka chwil później trafienie zaliczył Sokół.

Ostatnia odsłona spotkania to pokaz umiejętności bokserskich zawodników. Minutę przed końcem spotkania trener Podhala wpuszcza na boisko Gaja. Zawodnik, który nie grał przez całe spotkania wjeżdża na lód z podwiniętymi rękawami. Chwilę później zrzuca rękawice i atakuje Ladislava Paciga. Trwa krótka wymiana ciosów, z której Tyszanin wychodzi z podbitym okiem. Chwilę przed tym zajściem doszło jeszcze do przepychanek między zawodnikami obu zespołów.

Powiedzieli po meczu



Milan Januska, trener Podhala - Zdecydowanie dzisiaj nam ten mecz nie wyszedł, bardzo ważna była stracona przez nas pierwsza bramka, kiedy to graliśmy w liczebnej przewadze, drugą straciliśmy po indywidualnym błędzie a później już opadliśmy nieco z sił. W dzisiejszym meczu na pewno lepiej jeździła drużyna GKS-u, wygrywała pojedynki jeden na jeden oraz zagrał bardziej kombinacyjny hokej.

Jan Vavrecka, trener GKS Tychy - Myślę, że był to bardzo dobry mecz, gdyż mógł się podobać widzom, było w nim chyba wszystko co można zobaczyć w hokeju. Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego spotkania, bowiem zagraliśmy na 105 procent i wygraliśmy to bardzo ważne dla nas spotkanie. Muszę powiedzieć pierwszy raz w życiu to polskie słowo, dzisiaj zagraliśmy z jajami!

Podhale Nowy Targ - GKS Tychy 2:6 (0:2;1:2;1:2)
11:23 0:1 Sebastian Gonera
14:52 0:2 Tomasz Proszkiewicz
25:03 1:2 Martin Ivicic
27:32 1:3 Adrian Parzyszek
30:03 1:4 Łukasz Sokół
46:13 2:4 Milan Baranyk
51:20 2:5 Łukasz Mejka
54:50 2:6 Michał Woźnica

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.