Facebook Google+ Twitter

Tydzień Szybkości Salt Flats w Nevadzie

Ogromne szybkości, płaska przestrzeń i niesamowite pojazdy-rakiety. To Tydzień Szybkości Salt Flats w Nevadzie, który w tym roku odbywał się od 18 do 24 sierpnia.

Start "na popych" / Fot. Arek BraniewskiDookoła biała przestrzeń. Mocne słońce oślepia, mimo że to dopiero siódma rano. Promienie słoneczne odbijają się od płaskiej mleczno-barwnej powierzchni. Przez chwilę wyobrażam sobie, że znajduję się na skutym lodem biegunie. Jestem na pustyni solnej niedaleko Wendover w Nevadzie. Niedowiarki przeciągają palcem po terenie i smakują sól.

Właśnie tu, na Salt Flats, co roku w sierpniu odbywa się Speed Week (Tydzień Szybkości). Pojazdy przypominające kształtem rakiety osiągają oszałamiające prędkości. Profesjonalne załogi i amatorzy szybkości ściągają z całego świata. To jedno z najdogodniejszych miejsc, gdzie można rozwinąć ogromną prędkość.Pojazd-rakieta / Fot. Arek Braniewski

To na Salt Flats pierwszy raz w historii pojazd poruszający się po lądzie przekroczył 1000 km/h. Dokonał tego amerykański kierowca Gary Gabelich w pojeździe rakietowym Blue Flame (Niebieski Płomień). Było to w roku 1970. Jego rekord pobito dopiero trzynaście lat później.

Tor / Fot. Arek BraniewskiNa linii startu atmosfera ekscytacji. Wszyscy wsłuchują się w radioodbiorniki. Co kilka minut z wieży pomiaru czasu podawane są osiągnięte prędkości. Gwar rozmów widzów przerywany jest ogłuszającym rykiem silników. Hałas większy, niż ten wydawany przez zwykłe auto ze zdemontowanym tłumikiem. Stoję blisko startujących pojazdów. Przed kolejnym startem kontroler ruchu ostrzega: - Będzie trudno oddychać. To auto ma naprawdę duże stężenie nitro w mieszance paliwowej.

Pojazdy startują pojedynczo... z pomocą załogi, na tzw. popych, przy pomocy seryjnego auta. Prawie każde auto poszczególnych załóg ma przytwierdzoną płytę sklejkę do środkowej części przedniego zderzaka. Pojazd wyścigowy jest pchany przez kilkaset metrów, aż osiągnie 50 mph. Wtedy silnik jest zdolny pracować. Tylko niektóre auta startują "o własnych siłach".Wieża / Fot. Arek Braniewski

Wszystkie pojazdy o kształcie przypominającym rakietę wyglądają imponująco. Wsiąść do tego typu wyścigówki nie jest łatwo. Najpierw trzeba wyjąć kierownicę. Wgramolić się do środka zajmuje chwilę. Fotel kierowcy (właściwie siedzisko) nie wygląda na wygodne miejsce. Jednak pozory mylą. Pozycja półleżąca w ciasnym kadłubie jest całkiem komfortowa.

Integralną cześć wyposażenia pojazdu-rakiety stanowią spadochrony na tyle auta. Wystrzeliwane, żeby zatrzymać pędzące auto.

Spadochrony jako hamulce / Fot. Arek BraniewskiOd 18 sierpnia przez cały tydzień pasjonaci szybkiej jazdy gromadzili się na Salt Flats i dopingowali nieustraszonych kierowców. W tym roku najszybszy okazał się Fred Dannenfelzer, który osiągnął 360 mil na godzinę. Jetcar / Fot. Arek Braniewski

strona organizatora

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 04.11.2008 11:49

"który w tym roku odbywał się od 18 do 24 sierpnia." sierpnia?
mamy już listopad

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.