Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > "Tygrys bengalski" - czyli krótka historia pewnej tkaniny

Pozycja materiału w rankingach:

24513 miejsce

Dział: Kultura

Ocena: 20pkt

Oceń:

"Tygrys bengalski" - czyli krótka historia pewnej tkaniny


Wśród tematów dotyczących moich tkanin najczęściej przewija się przyroda. Niebagatelne znaczenie ma także moja fascynacja subkontynentem indyjskim, jego kolorytem i specyficznym klimatem...

"Tygrys bengalski" . Tkanina unikatowa / Fot. Ewa ŁazowskaTworzywo do moich tkanin to kawałki kolorowych szmatek, bywa że również pozostałości po sukienkach uszytych z kolorowej, hinduskiej bawełny. Lumpeksy są pełne takich cudów tekstylnych, rzecz w tym by je tam znaleźć. Na przestrzeni wielu lat nabrałam takiej wprawy, że ze stosów lumpeksowych ciuchów potrafię wygrzebać prawdziwe egzotyczne materiały, nadające się do tworzenia moich tkanin.

Tak było i z "Tygrysem bengalskim". Dwie przepiękne, hinduskie sukienki kupiłam za marne grosze i... pocięłam na kawałki, następnie wzięłam się za ich układanie w jakąś logiczną całość. Był w tych
pociętych szmatkach także motyw tygrysa. Gdy pracowałam nad dziełkiem, usłyszałam w mediach o tragicznym wydarzeniu, jakie miało miejsce bodajże w Warszawie. Z cyrkowej klatki uciekł tygrys. Nieumiejętna akcja policji uczestniczącej w pogoni za tym wielkim kotem, spowodowała śmierć lekarza weterynarii, którego dosięgła kula przeznaczona dla tygrysa. Tygrys także został zastrzelony. Wydarzenie to poruszyło mną tak bardzo, że jedną z moich "hinduskich" tkanin postanowiłam zadedykować owym ofiarom tamtej strzelaniny - lekarzowi weterynarii i cyrkowemu tygrysowi.

Od tamtego wydarzenia minęło już wiele lat. "Tygrys bengalski" był wystawiany przeze mnie na "Indyjskie klimaty". Tkanina unikatowa / Fot. Ewa Łazowskakilku wystawach i zawsze wzbudzał spore zainteresowanie zwiedzających. Wczoraj podjęłam decyzję, że tkanina ta powinna wyruszyć w podróż, by zmienić właściciela. Niech chociaż ów cyrkowy tygrys przyczyni się do poprawienia bytu swoich europejskich kuzynów - czyli bezdomnych kotów. "Bengalski tygrys" w zamian za kocią karmę...
I kto by to wymyślił?
"Szmaciane koty" /tkanina unikatowa/ / Fot. Ewa Łazowska

Zobacz także:

Ewa Łazowska ONline profil autora

Autor: Ewa Łazowska

Napisz do autora

Artykuły (169) Galerie (31) Średnia ocen (4.53)

Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Maria Wilanowska 26.11.2009 20:59

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 36

5* pozdrawiam :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elżbieta Świączkowska 24.11.2009 16:17

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 21

Pani Ewo - jestem pod wrażeniem ... i obwieszczam światu,że ten tygrys....MÓJ CI ON ! MÓJ!:)

Oczywiście ,ze po wczorajszej propozycji - natychmiast chciałam mieć coś co się wiąże z kotami.
Ale ,ze ma aż taka historię... to cieszę się podwójnie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 24.11.2009 15:57

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 27

Jesteś niepowtarzalna, nie do podrobienia, ale: "do zjedzenia"!.... 5* :-)) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.