Facebook Google+ Twitter

Tylko dla wilków morskich - czyli niezwykły rejs okrętem wojennym

W piątek, 25 września, w samo południe, dla nielicznych szczęśliwców, w tym czytelników "Kuriera Lubelskiego", rozpoczął się niezwykły rejs wzdłuż polskiego wybrzeża okrętem marynarki wojennej ORP Lublin.

Przed wejściem do portu Świnoujściu / Fot. Tomasz HensPierwsi goście na okręcie pojawili się już z samego rana, w piątek, 25 września. Wszyscy zostali powitani przez dowódcę okrętu kpt. mar. Piotra Mazurka, a następnie zaokrętowani. Jeszcze przed wyjściem w morze pierwsza atrakcja: chętni mogli zwiedzić Stocznię Marynarki Wojennej, a w niej przebudowywany okręt Xawery Czarnicki, żaglowiec szkolny Marynarki Wojennej Iskra oraz jeden z trałowców. Jednak największe wrażenie zrobił okręt podwodny typu Koben, który stał na nabrzeżu portowym oraz ogromny kadłub najnowszej polskiej fregaty Gawron.

Niedługo po obiedzie, podanym punktualnie w południe, ORP Lublin uruchomił potężne silniki. Około godziny 13 zostały zrzucone cumy, a do okrętu podpłynęły dwa holowniki i ustawiły okręt dziobem w kierunku morza. Po chwili już o własnych siłach jednostka powoli posuwała się wzdłuż portu wojennego na Oksywiu.
Jeden z okrętów czekających na wejście do portu. / Fot. Tomasz Hens
Po wpłynięciu na Zatokę Pucką chwila czasu na rozmowę z kapitanem i trochę historii: okazuje się, że okręty desantowo-minowe klasy ORP Lublin zaprojektowano w latach 80. XX wieku dla zastąpienia starszych jednostek desantowych. Według ówczesnych planów operacyjnych, w razie Zastępca dowódcy okrętu por. Sebastian Stempel. / Fot. Tomasz Henswybuchu wojny z Zachodem, polskie siły morskie miały za zadanie wysadzić desant na wybrzeżu duńskim. Jednak po upadku komunizmu z planowanej serii 12 okrętów dokończono budowę już zaczętych 5 jednostek. Obecnie głównym zadaniem okrętów klasy ORP Lublin jest stawianie zapór minowych.

W trakcie rozmowy z kapitanem rozległ się alarm ćwiczebny. Wszyscy marynarze wraz z gośćmi musieli natychmiast zgłosić się w kamizelkach ratunkowych przy przypisanych im wcześniej tratwach ratunkowych. O ile marynarze błyskawicznie stawili się w punktach zbiórki, niektórzy goście dość długo błądzili po okrętowych korytarzach...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 03.02.2010 10:21

5* i cisza bo zaniemówiłam z zachwytu . Pływałam na statkach , żaglowcach ale nigdy na okręcie Marynarki Wojennej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesujące. 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

5 - oczywiście :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa relacja. Jeszcze tu takiej i to nadawanej prosto z morza nie widziałam..A przepraszam widziałam tutaj link A ile wrażeń :) 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.