Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13919 miejsce

Tylko do przodu!

Po życie sięgać nowe,nie oglądać s w lustrze przeszłości

Z podrozy / Fot. szymonŚwiat piękny porywający, różne drogi prowadzą do jego poznania .Każdy poszukuje w nim piękna, pragnie radości ,nie raz szuka gdzie jej nie ma. Szukałem też na oślep , zawierałem związki małżeńskie by być szczęsliwym,rozwodziłem by byc szczęsliwym,uczyłem się,byłem kimś,a faktycznie radości nie było. Dopiero podróże ją dały,nauczyły cenić piękno istnienia . .na to nigdy za późno.Nie metryka,a hardość ducha liczy. Jako siedemdziesięcioletni facet z kamerą hasałem na kamienistych brzegach Bajkału ,a Buriaci jak na zjawę gapili gdy wołałem Kocham cię życie , a fale słowa te niosły na drugi brzeg największego jeziora świata . Chcieć to móc-łatwo powiedzieć,do tego niezbędna jeszcze odwaga ,pasja poznawania, by móc sięgać gdzie wzrok domatora nie sięga , na skrzydłach sokoła wciąż naprzód lecieć.... , nowy skrawek ziemi , każdy kontynent zdumiewa , różnorodnością olśniewa, OSZAŁAMIA , w każdym kraju wiele miast i goryczy....i nikt jej nie policzy.. W brazylijskiej Fortalezie obok luksusowych dacz bezdomni Latynosi na chodnikach , na plażach zaś fale Atlantyku tyłki turystów chłodzą , a kiedy słońce za oceanem schowa nocne życie - w rytmie samba do białego rana trwa . Jednak rajd brazylijską putnią jest ponad tym,zapiera dech i smutkiem ogarnia ... suche koryta rzek , wędrujące piaski-wchłaniały oazy i wioski,wieszchołki strzech jakby błagały o ratunek,a piaski namolnie zmierzały ku kurortom. Na Saharze zaś w środ Beduinów, z grzbietu wielbłąda wydmy ,solne jeziora i zwodnicza fatamorgana i cisza aż w uszach dzwoni ,a żar z nieba -ostatnie poty wyciska , mieszkańcy zaś skalnych chat , jak przed tysiące lat , oddaleni od cywilizacji - jakby czas zatrzymują ..... z ich kamiennej studni witalnością ożywiam się- ,a oni z kotami witają, kot jak ksiądz w Polsce- nietykalny , rany Mahometa ponoć wylizał . Ruiny Kartaginy i amfiteatru w Tunisie też w zamierzchłe wieki przenoszą.. i refleksją ogarniają" co ludzkie nie trwa wiecznie,a bóg jak miłość niejedno ma imię" U stóp piramid fajkę z Allachem- palę- tylko moja religia , cnotliwe huryski i wino- zapewnia raj -przekonywał . Na wyspie Rados- gwiazdy najpiękniejsze na Świecie w oczach Ani lśniły i jak syreny mamiły, a fale stopy nam pieściły.. A dzisiaj ? Wiatr jesienny liście złote z brzózki zrywa....lecę na nich jakby do tych miejsc, w Sri -Lance,na czerwonym piasku Oceanu Indyjskiego promykiem słońca kreślę twoje imię ,na nad Adriatyk, gdzie jaskółki na niebie obrączki ślubne nam zdobiły....na Bałkany i do macedońskiej Ochrydy , jachtem tam płynę po korale dla ciebie. I tylko zal,że życia jednego na to za mało , by usłyszeć jak zielone serca przyrody bije w nieznanych kniejach,jak trawa rośnie na leśnej polanie - do której nie dotarłem... drugi raz narodzić trzeba by marzeniom stało zadość. Zmartwychwstanie ponoć gwarantuje kościół . Ale poczęty płciowo odchodzi do piachu,a wyjątek ewangeliczny i wniebowzięcie wiecznie cnotliwej- to bajki dla słuchaczy Radio Maria. Tylko tu i teraz po szczęście sięgć ,z żywymi naprzód iść . . ,że kowalscy po bilety do nieba pielgrzymują traktem częstochowskim i w przydrożnych rowach srają wola boża .I tak klecha ich zimne tyłki kropidłem pożegna. Nogami ruszam i marzenia mam więc do przodu podążam -Amen!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.