Facebook Google+ Twitter

Tylko głupcy popierają elektrownie jądrowe? Poznaj opinie ekspertów

Czy budowa elektrowni jądrowych w Polsce nam się opłaca? Czy coś zmieni? Dziś w Ministerstwie Gospodarki odbyła się debata ekspercka, której celem była wymiana poglądów na temat przyszłości polskiej energetyki. Najbardziej sporną kwestią okazała się właśnie koncepcja budowy elektrowni jądrowych w Polsce.

Współczesna elektrownia jądrowa we Francji. / Fot. Stefan Kuhn, CC 3.0, 2.5, 2.0, 1.0Debata zatytułowana "Polska energetyka - co nam się opłaca?" była drugą z serii debat eksperckich organizowanych w ramach kampanii "Poznaj atom". Spotkanie było poświęcone ekonomicznym aspektom, dotyczącym przyszłości polskiej energetyki.

Podczas debaty głównym problemem była kwestia budowy elektrowni jądrowych w Polsce. Eksperci przytoczyli wiele argumentów zarówno za, jak i przeciw tej koncepcji.

Przeciwnicy budowy elektrowni atomowych zwracali uwagę przede wszystkim na bardzo wysokie koszta. W swojej prezentacji multimedialnej prof. Mielczarek podkreślił, iż do dziś ani PGE ani Ministerstwo Gospodarki nie opublikowały informacji o dokładnych kosztach programu energetyki jądrowej. Profesor powołał się też na opinię amerykańskiego magazynu "Forbes", która została opublikowana w 1986 roku. Pismo stwierdziło wówczas, że tylko głupcy lub mający interes, popierają energetykę jądrową. Podsumowując swoją wypowiedź, prof. Mielczarek stwierdził, że zamiast wydawać pieniądze na propagowanie energetyki jądrowej, powinno się je wydać na zakup laptopów dla dzieci w szkołach.

Zwolennicy koncepcji budowy elektrowni atomowych w Polsce powoływali się natomiast na zwiększającą się potrzebę nowych źródeł energii. Pojawiła się również kwestia bezpieczeństwa - padł argument, iż elektrownie nie będą stanowić zagrożenia bądź będzie ono minimalne. Profesor Strupczewski stwierdził, iż "problemy elektrowni będą tylko wewnątrz elektrowni". Ponadto odparł argument prof. Mielczarka, dotyczący magazynu "Forbes", informując, iż mimo opinii pisma, to właśnie elektrownie jądrowe wytwarzają w USA najtańszy prąd.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Oczywiście szanowny febusie, Twa logika z niczym się nie kłóci. To że coś powstało oznacza tylko tyle. Ubolewam, że nie mam pokładów wiary jakimi dysponuje @febus. Ale nie zazdroszczę.
Jestem z natury niedowiarkiem i oczekuję jasnych i precyzyjnych wyjaśnień. Spotykam natomiast wyjaśnienia siłowe. To nastraja optymistycznie ludzi wierzących a nie wątpiących. Ci wątpiący, do których się zaliczam, w takich okolicznościach mogą w takich okolicznościach stać się tylko mocniej wątpiącymi.
Do tego wszystkiego dochodzi szereg okoliczności i faktów oraz nieuprawnionych mitów. Jeden z nich to mit wzniosłej, wspaniałej i nowoczesnej technologii atomowej powstałej ponad ... pół wieku temu. Rozumiem, że @febus wierzy nie tylko w starą i prymitywną technologię ale również w wzniosłe idee, które przyświecają naszemu wspaniałemu premierowi i wicepremierowi. A to już wcale optymistycznie nie nastraja. Jak już wspomniałem, jestem istotą wątpiącą. Mam nadzieję dokonać żywota w tej pozycji. I żadne miliony nie skłonią mnie do zmiany mojego dosłownego odbioru nazwy Homo sapiens. A Pana/Panią, @febus?

Komentarz został ukrytyrozwiń
febus
  • febus
  • 01.10.2012 18:58

@ Robert Grzeszczyk. To że napisałeś kilka artykułów o el.at.świadczy tylko że je napisałeś i tyle.To jeszcze na szczęście nie powód do rezygnacji z tego z czego korzysta każde rozwinięte społeczeństwo które ma aspiracje do dalszego rozwoju nowych technologii i gałęzi przemysłu.Potęga gospodarcza USA, W.Bryt. Francji ,Japonii czy Niemiec opiera się na energii atomowej i jakieś "przecieki" o rezygnacji z niej na rzecz tzw. energii odnawialnej są tylko ględzeniem bez pokrycia.Żadne z tych krajów przez najbliższe 50 lat nie zrezygnuje z atomu bo najzwyczajniej w świecie nie ma dla niego alternatywy.Nawet w USA które stoją na gazie łupkowym nie opłaca się budować elektrowni gazowych skoro mają tańszy prąd z el.at.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do myNaród - a nie wydaje się Panu podejrzane, że rząd Tuska tak prze do tych elektrowni? Bo mi owszem się wydaje to podejrzane i myślę, że będzie to świetna okazja żeby ustawić partyjnych kolesi oraz porobić dodatkowe przekręty. (No i kolejny kawałek Polski oddać jakimś zachodnim firmom).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem zdecydowanym przeciwnikiem budowy w Polsce elektrowni atomowych. Polska jest na wskroś upolitycznionym państwem więc i "fachowcy" od elektrowni takimi będą. Z pewnością nie podniesie to naszego bezpieczeństwa. O ideologi politycznej polskiej elektrowni atomowej świadczą zapisy zmienionego prawa atomowego oraz siłowe forsowanie budowy elektrowni - poza prawem, poza obowiązującymi procedurami i bez konsultacji społecznych. Rząd już dawno temu przeznaczył dziesiątki milionów złotych na rozbudzenie atomowego uniesienia w społeczeństwie.
Po raz kolejny narzuca się społeczeństwu monopol energetyczny. Zdecydowanie przyjaźniejsze i bezpieczniejsze jest rozproszenie źródeł energii oraz naprawa i rozbudowa infrastruktury w tym połączeń międzynarodowych i mostów międzynarodowych.
Polska przez zaniedbania kolejnych ekip rządzących traci kolejno znaczenie kraju tranzytowego: kolejowego (zniszczono przez ostatnie 20 lat ponad 30% infrastruktury w zakresie ilościowym a w zakresie jakościowym prawdopodobnie zdecydowanie więcej), gazowego (powstanie Nord stream), paliw płynnych. Teraz dochodzi energia elektryczna.
Brak działań prawnych i instytucjonalnych dla wzbudzenia inicjatyw społecznych dla rozwoju mikroźródeł energii. W takich warunkach przedstawia się Kowalskiemu "jedyne możliwe i słuszne" rozwiązanie - polską elektrownię atomową. Kwestia: na ile i na jak długo będzie polska - czyżby ktoś przeoczył zagadnienie?
Trudno się spodziewać wzrostu zapotrzebowania na energię w dobie postindustrialnej oraz całej, wyzwalanej od dwóch dekad, presji antydemograficznej.
Może lepiej wybudować taką elektrownie tam, gdzie się masowo przenoszą młodzi Polacy i gdzie chce im się mnożyć?
Oczywiście państwo, a właściwie lobbyści, są w stanie generować sztuczne zapotrzebowanie na energię poprzez stosowne ustawodawstwo. Jesteśmy już tego świadkami.

Pisałem o tym nie raz:
-Antyprzyczynek do budowy elektrowni atomowej - link
-Elektrownia atomowa: cel czy skutek - link
- Program atomowy- ruszyły konsultacje społeczne - link
- Polska elektrownia atomowa. Gdzie sens, gdzie logika? - link
- Poznaj lokalizację swojej atomówki - link
- Czy rząd otacza się stowarzyszeniami poparcia - link
- Nowe prawo atomowe już za chwilę - link
Było jeszcze kilka innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
jurek
  • jurek
  • 29.09.2012 13:04

Uwielbiam te zdjęcia kominów reaktorów atomowych.Laicy odnoszą wrażenie że to kłęby radioaktywnych pyłów a to czysta para wodna jak najbardziej przyjazna środowisku.Bo każdy reaktor czy to w el.at. czy na okręcie podwodnym działa na tej samej zasadzie : wytwarza ciepło które zamienia chłodzącą go wodę w parę a ta napędza turbiny parowe które są napędem okrętów bądź prądnic.

Komentarz został ukrytyrozwiń
myNaród
  • myNaród
  • 29.09.2012 04:58

red Wczoraj 12:59

weź pod uwagę w swoich rozważaniach fakt, że dla polski gaz łupkowy ma takie samo znaczenie gospodarcze jak ropa w Karlinie.
Karlino miało być kuwejtem północy a skończyło się na wydobyciu ok 50 wagonów ropy rocznie.
to ten sam numer wykręcono z gazem łupkowym. - igrzyska dla gawiedzi.

są wybory, albo trzeba zrobić duży przekręt - pojawia się gaz łupkowy,
przekręt zrobiony(czyli "katarski inwestor kupił stocznie") - gaz znika a "walka" toczy się o licencje na gaz którego nie ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń
myNaród
  • myNaród
  • 29.09.2012 04:20

energia z elektrowni jądrowych jest najtańsza spośród pozostałych rodzajów energii, np z węgla, wody, wiatru itp. wymaga najmniejszych nakładów na paliwo i odpady, np
1kg uranu to 3000 ton węgla czyli 150 pociągów 10 wagonowych.(ile z tego jest popiołu?)
składowanie odpadów? Polska ma głębokie wyrobiska pokopalniane do których nikt nigdy nie będzie zaglądał, zatem ma wystarczającą ilość miejsca dla wszystkich zużytych prętów nawet z całego świata. Promieniowanie?
a uran skąd, a pozostałe pierwiastki promieniotwórcze w skorupie to co? jest tego tyle i o takim natężeniu promieniowania, że z tym żyjemy.
elektrownie na węgiel? tu trzaba mieć wógiel i to miliony ton. a z tego jest popiół, którego nie da się wysypać na drogi. przynajmniej nie wszytstek.
elektrownie wodne? wodę trzeba mieć i o takim potencjale, aby mogła pracować. natomiast zużyta woda z takich elektrowni zalewa olbrzymie obszary ziemi powodując konieczność przesiedleń. następuje zmiana klimatu na zajętym obszarze.
elektrownie wiatrowe? nigdy nie będą samodzielne. pracują nierówno. gdy są potrzebne - może nie być wiatru, wyłączają z wszelkich upraw rolnych obszary zajęte przez wiatraki.

energia atomowa - same plusy. warunek - solidne wykonanie.
i tu jest problem. Polacy mają kłopoty z wykonanie prostych technologicznie dróg, a porywają się na budowę el. atomowych.
nauczmy się najpierw budować drogi ,rowery dla dzieci, hulajnogi, a potem bierzmy się za el. atomowe, BMW i Mercedesy.

no i jeszcze ekolodzy(zwani też "zieloni"). to najbardziej skorumpowana organizacja. wyda każdą zgodę za odpowiednią kwotę.
ich należy zwyczajnie uwzględnić w kosztorysie tak jak np usunięcie kurzawki,?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Kamil - jak się policzy wszystek koszt inwestycji, eksploatacji, zakupu paliwa, zatrudnienia fachowców, a potem składowania paliwa to ten prąd wcale tanio nie wychodzi.
EA nie są ubezpieczone od wypadku i wszelkie ich koszta ponosi państwo, a w dodatku w ogóle nie istnieją "bezpieczne elektrownie atomowe".
Nie istnieją bo sama zasada ich działania jest z natury niebezpieczna i grożąca katastrofą. - Reaktor taki jak w elektrowniach wymaga wiecznego chłodzenia, ponieważ bez niego rozpala się coraz bardziej aż do stopienia rdzenia.
Trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że to nie jest normalny piec, który bez dokładania sam z siebie zgaśnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kamil
  • Kamil
  • 28.09.2012 18:27

Fakty są miażdżące.Prąd z E.At. jest puki co najtańszy.Najdroższy z tzw. wiatraków.Gdzieś po środku znajdują się elektrownie węglowe i gazowe.Kto chce przepłacać pięciokrotnie niech optuje za wiatrakami.Ja dziękuję.Wolę wariant amerykański lub brytyjsko francuski oparty na el at.

Komentarz został ukrytyrozwiń
red
  • red
  • 28.09.2012 12:59

W dobie gazu łupkowego ,elektrownie atomowe są niepotrzebne. Gdyby gaz łupkowy wydobywano 40 lat wcześniej ,czyli znano technologie wydobycia gazu łupkowego ,zapewne EA by nie powstały na zachodzie!

Przekonuje się nas do EA, bo lobby EA jest silne i chce wcisnąć nam drogą ,za wiele miliardów technologię - głównie Francja ,szuka jeleni by nas doić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.