Facebook Google+ Twitter

Tylko koni żal

W Zakopanem byłam owszem ładnych parę lat temu, ale sytuacja pogorszyła się tak bardzo, że nawet cierpliwe góralskie konie po kilku godzinach człapania w tłumie, popadają w amok i ciężką nerwicę.

Snobistyczna i narastająca lawinowo moda na Zakopane, gdzie kilkanaście szusów na nartach, niejednokrotnie zakończonych kalectwem, wymaga przede wszystkim permanentnego stania w kolejkach, zrodziła w jakimś chorym umyśle pomysł, aby Kasprowy przewiercić tunelem dla wygody osób, które akurat chcą zjechać na drugą stronę. Kilka takich osób, ach! jakże usportowionych, wypowiedziało się do kamery, że i owszem, łatwiej by było, bo teraz trzeba trudnym trawersem dymać na piechotę, co je szalenie męczy, utrudnia sportowy żywot, a nawet jest niebezpieczne.

Nie jestem narciarzem, w Zakopanem byłam owszem raz jeden, pooddychałam sobie świeżymi spalinami unoszącymi się gęstym, widocznym z daleka smogiem, obejrzałam jakichś idiotów wdrapujących się w półbutach na skały nad Morskim Okiem, zobaczyłam śmieci zatopione w krystalicznej wodzie, poobijałam się w ludzkim tłumie na Krupówkach i postanowiłam – nigdy więcej. Było to ładnych parę lat temu i od tego czasu sytuacja pogorszyła się już tak bardzo, że nawet cierpliwe góralskie konie po kilku godzinach człapania w tłumie, popadają w amok i ostrą nerwicę.

Nie jestem również Góralem – ale pomysł wiercenia tunelu przez Kasprowy wydał mi się rodem z horroru i na samą myśl o tym doznałam wręcz fizycznego bólu. Wyobraźnia uruchomiła natychmiast widok ciężkich maszyn, wybuchów, odgłosów kruszenia skał, drogi dojazdowej z obu stron góry i jeszcze jakieś inne, niewyobrażalne szkody w przyrodzie. Wszystko to dla wygody pseudosportowców, szpanerów i snobów oraz dla umożliwienia większej koncentracji narciarskiego kociokwiku w jednym miejscu. Dla ludzi, których nikt nie zmusza do pokonywania niebezpiecznej trasy, bo robią to z własnej woli.

Ja rozumiem, że ludzie to kochają. Rozumiem, że inne kraje mają lepsze udogodnienia dla narciarzy. Mają jednak zapewne i góry większe i rozleglejsze tereny, gdzie niedźwiedź znajdzie schronienie (o ile się jaki ostał), kozice nie tracą życia, uciekając w popłochu, a świstaki z dowcipu spokojnie robią to, co lubią najbardziej.

Pojawiło się wprawdzie światełko w tunelu, czyli pani Justyna Kowalczyk, której imponujące osiągnięcia być może zachęcą do uprawiania narciarstwa biegowego. Można je trenować na polu, na łące, w lesie, gdziekolwiek zima śniegiem posypie. Ale bieganie wymaga wysiłku, szpan z nartami na ramieniu w szczerym polu w rachubę nie wchodzi, więc szanse na „unartowienie” prawdziwie sportowe – raczej nikłe.

Kojarzy mi to jakoś dziwnie z propozycją nowych metod prowadzenia lekcji WF-u w szkołach. Mają one dogodzić młodocianym skoliotykom, dla których największym wyczynem sportowym jest zdobycie zwolnienia lekarskiego z WF-u, a typową postawą - łapy w kieszeniach, garb od trzymania kaptura na głowie oraz powłóczenie nogami.

Dla tak usportowionych w młodości potrzebny byłby tunel. Atrakcja ta przełożyłaby się również na zwiększenie liczby narciarzy w Zakopanem. A ponieważ dla miejscowych każdy sposób dobry, żeby dudki doić - mam propozycję na zwiększenie zarobków bez wiercenia dziury w górze, dewastacji terenu i wypłaszania nieszczęsnej zwierzyny - niechże zaczną narciarzy dowozić toboganami wszędzie tam, gdzie „sportowcom” kondycji nie staje, a kolejka nie dowozi. Będzie zajęcie dla krzepkich bezrobotnych i zasłużona wygoda dla zmęczonych łażeniem w firmowych buciorach narciarzy. I tylko koni żal…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

"naśnieżenie Krupówek"? Prawie całą zimę są naśnieżone. Brnie się w brei w najlepszym wypadku po kostki a w najgorszym po kolana. Można wpaść w poślizg na górze Krupówek a zatrzymać się pod stacją kolei na Gubałówkę (drobny problem, ale nie nie do pokonania, stanowi obecnie przejście podziemne po drodze). Proponuję raczej szerszą promocje narciarstwa biegowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tunel przez Kasprowy ... dla wygody ceprów?
Mam lepszy pomysł; mniejszym nakładem kosztów byłoby naśnieżenie Krupówek, - ale byłaby jazda!
A przed knajpkami, ustawić kelnerów podających herbatkę z prądem, to byłoby cóś !

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.03.2009 21:13

...góralskie konie, jak np.kasztan Misiek , którego pamiętam z czasów za Ludwika Kuchty (z Krzyżówki na Bukowinie) zawsze jakiś amok sobie przeżyją...
Misiek miał amok jak dwie fajne emerytki, które z nim do Białki wiozłem i co wcale jeszcze nie człapiące były- trochę nas podpuszczały ..... a co tam - koniom zabronicie?
_______m.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.03.2009 21:04

ja mam pomysł żeby Zakopane było zgodnie z nazwą a nie Zawalone a w Tatrach zostały: owce, oscypki i same gaździny i ja... prawdziwi górale i tak przy koniach na Palenicy więc - jaki to kłopot ceprów do kopania tunelu przyuczyć..... świstak jak się obudzi - pokieruje :-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus i przy okazji tematu: Przekaż 1 procent podatku dla bezpieczeństwa w górach http://www.topr.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=174&Itemid=1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten tunel to zawracanie głowy. Nie sądzę, żeby ktoś rozsądny myślał o tym na poważnie. TPN na pewno nie zgodzi się na taką ingerencję w przyrodę na ich terenie. Mam nadzieję. W razie czego rękami i nogami podpiszę się pod petycją przeciwko tej inwestycji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.