Facebook Google+ Twitter

Tylko się cieszyć, czyli zostałam zwaloryzowana

I, broń Panie Boże, nie będzie tym razem o moich osobistych walorach, ale o walorach waloryzacji emerytur. Radość wielka me serce przepełnia, bowiem moja skromna emeryturka została zwiększona aż... o 48 zł.

I co dalej? / Fot. Ewa Łazowska Nie mam zwyczaju biadolić, stękać i narzekać. Wychodzę bowiem z założenia, że biadolenie to dodawanie zła do jeszcze gorszego zła. Podobno co ma wisieć - nie utonie, więc podwyżkę mojej emerytury przyjęłam z godnością, radością i nawet z niekłamanym entuzjazmem. Jako wrodzona optymistka zawsze sobie powtarzam, że lepszy rydz niż nic, a także lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.

Realia są jednak brutalne, bo jak tu wyżyć z budżetowej emeryturki, gdy ceny energii i gazu idą ciągle w górę, żywność drożeje, a specjalistyczna wizyta lekarska w ramach NFZ to senne marzenie.

Jednym słowem - owe 48 zł mogę sobie, za przeproszeniem, włożyć w buty, ponieważ za tę kwotę nawet nie jestem w stanie zaplombować jedynki w moim uzębieniu, która to jedynka akurat potrzebuje stomatologicznej pomocy. Bez względu jednak na zaistniałe okoliczności egzystować jakoś trzeba, a człowiek po to ma głowę, by z tej głowy zrobić od czasu do czasu jakiś użytek. Pomyślałam i wymyśliłam.

Postanowiłam poszukać oszczędności w... jadłospisie. Frykasów człowiek w moim wieku jeść już nie musi i może obejść się prostym jedzeniem, takim na przykład jak: kapusta w każdej postaci,
kaszanka podawana na różne sposoby, a także ziemniaki w mundurkach i bez, ponieważ:

Kapusta mocno kwaszona
Wszelkie problemy pokona.
Przeczyści cię kilka razy,
Aż dostaniesz zarazy.
Natomiast...
Kiszona kapusta z kaszanką
To dopiero jest danko!
Zasuwam ją z apetytem,
Bo żarciem jest znakomitym.

Wiejska kaszanka z kapustą
Schlebia nie tylko mym gustom.
Naród uwielbia to danie
Na obiad i na śniadanie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (29):

Sortuj komentarze:

Może być - Henryku. Ja na to jak na lato.

Pomysł Twój jest znakomity!
Napijmy się okowity.
Wznieśmy toast za współpracę,
choć się pewnie nie wzbogacę. :)
Proponuję najpierw zupy,
bo świat i tak przecież jest do d..y.
Potem może być pieczyste
(dla mnie jest to oczywiste).
Mogą także być sałatki
(człowiek winien być na gębie gładki).
I tak dalej, i tak dalej...
Okowity jeszcze nalej!
Trzeba przepić te wywody.
Zaczynają się tu schody...

Pozdrowienia, pozdrowienia.
Podpisała: Pewna Gienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może wspólnie stworzymy jakąś rymowaną książkę kucharską?
Względnie poemat konsumencki dla emerytów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I mnie bieda nie dopadnie,
choć spiżarnia moja pusta.
Właśnie kluchą kartoflaną
poparzyłam sobie usta.
Chłodzę usta więc serwatką,
bo to napój nad napoje!
Tak, czy siak - Drogi Henryku
- bidy także się nie boję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie miałem głodny kłaść się,
bo lodówka pustką straszy,
lecz skwarkami ze słoniny
okrasiłem talerz kaszy.

Mam ziemniaczki i cebulkę,
więc i pomysł na śniadanko;
- na patelnię, przyrumienić,
no i popić to - maślanką

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cudne, cudne - Panie Heniu.
Też nie gardzę takim "meniu".
Żurek właśnie wczoraj jadłam
I wcale się nie najadłam. :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co się tyczy jadłospisu,
choć nie jestem żaden guru,
to najwyżej sobie cenię
wkładki smak wydobyć z żuru.

Pomijając inne zdania,
tudzież gusta, w kwestii smaku,
lubię zwykłą pajdę chleba
-do ogromnej miski flaków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

... kropelka goryczy (jednak) - Dorotko. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

:) mnie też waloryzują,
ale to tylko kropelka :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Małgosiu, Wad ci ja mam wprost na kopy,
więc pominę to milczeniem.
A że człowiek już swój wiek ma
- pewnie w życiu się nie zmienię. :)

Panie Henryku, Szczaw???
Czy to coś z gatunku traw?
Jeśli tak - to proszę bardzo!
Emeryci takim daniem
też z pewnością nie pogardzą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękne ujęcie tematu. Moje 115 kg jest wprawdzie zaprzeczeniem skromności budżetowych emerytów, jednak blisko 2m wzrostu niweluje wszelkie krągłości, niemniej jednak skłonny jestem zastosować się do prezentowanych w tekście przepisów kulinarnych.
Gdyby nie dodatkowa praca, słowa Zenona Laskowika "nam polędwica oraz schab, nie smakują tak jak szczaw" tłumaczyły by moje upodobania żywieniowe. Pozdrawiam serdecznie.
Oczywiście 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.